Real Betis wchodzi w bezpośrednie przygotowania do starcia z Feyenoordem w cieniu poważnych problemów zdrowotnych w kadrze. We wtorkowy poranek na treningu zabrakło aż jedenastu piłkarzy, którzy zmagają się z różnymi dolegliwościami. W tym gronie znalazł się również były zawodnik Feyenoordu, Sofyan Amrabat.
Wszystko wskazuje na to, że Real Betis będzie musiał zmierzyć się z Feyenoordem bez niemal kompletnej jedenastki graczy. Trener Manuel Pellegrini nie może obecnie korzystać z Isco, Sofyana Amrabata, Juniora Firpo, Héctora Bellerína, Rodrigo Riquelme, Cucho Hernándeza oraz Giovaniego Lo Celso – wszyscy oni leczą urazy.
Pod znakiem zapytania stoi także występ Aitora Ruibala. Dodatkowo Antony, Ez Abde oraz Nelson Deossa trenowali indywidualnie, co sprawia, że ich dyspozycja meczowa również pozostaje niepewna. Wobec narastających problemów personalnych sztab szkoleniowy Betisu po raz kolejny sięgnął po wsparcie akademii.
Do zajęć z pierwszym zespołem dołączyli Ian Forns, Oreiro, Dani Pérez oraz Rodrigo Marina. Dwaj ostatni byli już wcześniej częścią kadry meczowej, która udała się do Grecji na spotkanie z PAOK-iem, i również przeciwko Feyenoordowi mogą otrzymać swoje minuty na boisku.
Hiszpański zespół zajmuje obecnie ósme miejsce w tabeli Ligi Europy, co zapewnia mu co najmniej miejsce w gronie najlepszych 24 drużyn rozgrywek. Celem Betisu pozostaje jednak finisz w czołowej ósemce, który pozwoliłby uniknąć rundy barażowej oraz dwóch dodatkowych spotkań.
Pellegrini zwraca uwagę na nadmierne obciążenia
W miniony weekend Real Betis doznał porażki ligowej, a po spotkaniu Manuel Pellegrini wyraźnie podkreślał problem przeciążenia zawodników. – Podczas meczu było wyraźnie czuć zmęczenie wynikające z gry w Lidze Europy. Gramy w czwartek, w piątek o szóstej wieczorem wracamy, w sobotę znów wsiadamy do samolotu, a w niedzielę wychodzimy na boisko… to nie jest najlepszy sposób na przygotowanie się do meczu.
Komentarze (0)