Reprezentacja Australii odniosła zwycięstwo w spotkaniu z Kamerunem. W meczu, w którym brakowało klarownych okazji bramkowych, a gra była często przerywana, bohaterem został Jordan Bos. Lewy obrońca Feyenoordu coraz wyraźniej wyrasta na jedną z kluczowych postaci w swojej drużynie narodowej i może odegrać istotną rolę podczas nadchodzących mistrzostw świata.
Przez długi czas spotkanie zmierzało ku bezbramkowemu remisowi, jednak w 85. minucie Bos przesądził o losach rywalizacji. Lewy obrońca włączył się do akcji ofensywnej i otrzymał piłkę w polu karnym. Precyzyjnym uderzeniem lewą nogą umieścił ją w lewym rogu bramki. Tym samym zwieńczył solidny występ, w którym dobrze wywiązywał się z obowiązków defensywnych, a także regularnie angażował się w akcje ofensywne.
Wcześniej Australia miała znakomitą okazję, by objąć prowadzenie. Po interwencji VAR sędzia wskazał na rzut karny, jednak Ajdin Hrustic nie zdołał pokonać bramkarza Kamerunu, który skutecznie obronił jego strzał. Mimo to Australijczycy nie odpuszczali i nadal naciskali. Szczególnie groźny był rezerwowy Nestory Irankunda, który kilkukrotnie próbował szczęścia, lecz za każdym razem na drodze stawał bramkarz lub brakowało precyzji.
Spotkanie nie obfitowało w płynną grę. Obie drużyny często faulowały, a tempo meczu było wielokrotnie przerywane z powodu urazów. W pierwszej połowie groźniejszy był Kamerun, który stworzył kilka sytuacji po uderzeniach głową, jednak nie potrafił ich wykorzystać. Po przerwie Australia przejęła większą kontrolę nad wydarzeniami na boisku, choć na bramkowy efekt trzeba było czekać aż do końcówki.
Dla Bosa był to 24. występ w barwach Socceroos. W poprzednich spotkaniach lewy obrońca zdobył już dwie bramki, a w obecnym ustawieniu szybki zawodnik operujący na skrzydle ma do dyspozycji całą flankę. We wtorek Australia rozegra jeszcze sparing z Curaçao, po czym skupi się na mistrzostwach świata, gdzie w fazie grupowej zmierzy się ze Stanami Zjednoczonymi, Paragwajem oraz Kosowem lub Turcją.
Bramkę można obejrzeć poniżej.
Wyświetl ten post na Instagramie
Komentarze (0)