Jan Boskamp pozytywnie odniósł się do zbliżającego się transferu Dévy’ego Rigauxa do Feyenoordu. Były pomocnik rotterdamskiego klubu zna Belga jeszcze z początków jego pracy w Club Brugge i uważa go za odpowiedniego kandydata do objęcia funkcji dyrektora technicznego na De Kuip.
Rigaux już w tym tygodniu potwierdził, że przeniesie się do Feyenoordu. Jak sam przyznał, możliwe, że rozpocznie pracę w Rotterdamie już 1 czerwca. Oficjalnego komunikatu ze strony Feyenoordu wciąż jednak brakuje, choć w Belgii otwarcie mówi się już o jego odejściu z Club Brugge.
Boskamp z zainteresowaniem śledzi rozwój sytuacji i pozytywnie ocenia wybór Feyenoordu. – Znam go jeszcze z czasów, gdy był trenerem młodzieży w Club Brugge. Przez lata świetnie się rozwijał, a teraz trafił do największego klubu na świecie, więc po prostu wykonał kawał dobrej roboty – powiedział z uśmiechem w rozmowie z belgijskim HBVL.
Były reprezentant zwrócił jednak uwagę także na wysokie oczekiwania, jakie pojawiły się wokół Rigauxa. – W Rotterdamie są już zachwyceni jego przyjściem. Wszyscy mówią o tym, jak odkrył Ardona Jashariego i sprzedał go za rekordową kwotę do AC Milan. Jakby zrobił to całkowicie sam – tonował nastroje były zawodnik Feyenoordu.
Emocjonalne pożegnanie w Club Brugge
Sam Rigaux po zdobyciu mistrzostwa Belgii przez Club Brugge również szeroko odniósł się do swojego nadchodzącego odejścia. Belg kończy pracę w klubie z kolejnym tytułem mistrzowskim. – Jestem niesamowicie dumny. Dwudziesty tytuł mistrzowski był naszym celem od wielu miesięcy. To, że udało się go zdobyć, jest po prostu fantastyczne. Nacisnęliśmy właściwe przyciski i wiedzieliśmy, co robimy.
Pozytywnie wypowiedział się również o trenerze Ivanie Leko i całym zespole Club Brugge.
– Gratulacje dla sztabu i zawodników. Cieszę się, że Ivan Leko spełnił oczekiwania. W klubie zawsze byliśmy przekonani o jakości tej kadry. Wiedzieliśmy, że ta grupa może zdobyć mistrzostwo, a Leko potwierdził to podczas naszej rozmowy w Paryżu. Od momentu jego przyjścia wszyscy zaczęli grać lepiej. Strzelaliśmy więcej goli i częściej wygrywaliśmy. O to właśnie chodzi.
Dla Rigaux zdobycie mistrzostwa ma wyjątkowy wymiar i stanowi szczególne pożegnanie po wielu latach pracy w Club Brugge.
– Dla mnie to jeszcze bardziej wyjątkowe. Dzięki drugiej gwiazdce i mojemu siódmemu tytułowi z Club Brugge. Niemal na pewno odchodzę do Feyenoordu. Ogromny ciężar spadł mi z ramion. Przez najbliższe cztery dni zamierzam się tym cieszyć. Będę niesamowicie tęsknił za Club Brugge. Pracowałem tutaj przez siedemnaście lat. Od trenera młodzieży aż po director of football.
Plan zakłada, że Belg podpisze kontrakt w Rotterdamie w przyszłym tygodniu.
Komentarze (0)