FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Botteghin: W Feyenoordzie wszystkie moje marzenia stały się rzeczywistością

10.10.2025 13:38; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Eric Botteghin w niedzielę ponownie pojawi się na murawie De Kuip, by wziąć udział w meczu legend pomiędzy Feyenoordem a Celtikiem. Brazylijski obrońca, który w 2017 roku zdobył z Feyenoordem mistrzostwo Holandii, przyleciał do Rotterdamu z São Paulo wraz ze swoją żoną Melanie oraz trójką synów. Spotkanie z dawnymi kolegami z drużyny, takimi jak Dirk Kuyt czy Giovanni van Bronckhorst, czyni ten powrót jeszcze bardziej wyjątkowym.

- Najstarszy z moich trzech synów wciąż zna wszystkie piosenki kibiców Feyenoordu – opowiada 38-letni Brazylijczyk w rozmowie z De Telegraaf. – Jest ogromnym fanem klubu i wciąż pamięta te piękne chwile z De Kuip, mimo że minęły już cztery lata, odkąd wyjechaliśmy. Kiedy osiemnaście lat temu przyjechałem do Holandii, miałem marzenia jak każdy młody piłkarz – chciałem trafić do wielkiego klubu, zdobywać trofea i grać w najważniejszych meczach. W Feyenoordzie wszystko to stało się rzeczywistością.

Sezon 2016/2017, zakończony mistrzostwem kraju, pozostaje dla Botteghina najważniejszym momentem w całej karierze. Wówczas wraz z Janem-Arie van der Heijdenem tworzył niezwykle silny duet środkowych obrońców. - Nie opuściłem wtedy ani jednej minuty. To był idealny sezon – wszystko się układało. Mam wrażenie, jakby to było wczoraj. Klub i tamta drużyna na zawsze pozostaną w moim sercu. Do dziś śledzę losy wszystkich tamtych zawodników – patrzę, gdzie grają, co robi Feyenoord, oglądam każdy mecz.

Jedną osobę Botteghin obserwuje z wyjątkowym zainteresowaniem – Robina van Persiego, swojego dawnego kolegę z zespołu, a obecnie trenera Feyenoordu. - Czy już wtedy widziałem w nim przyszłego szkoleniowca? Zdecydowanie tak. Robin był niesamowicie inteligentnym piłkarzem – potrafił doskonale czytać grę, analizował wydarzenia na boisku i w szatni. Zwracał uwagę na detale, umiał przemawiać do drużyny, komunikował się z każdym w sposób naturalny i pełen szacunku. Już wtedy pomyślałem: ten człowiek pewnego dnia zostanie świetnym trenerem. I faktycznie – dziś radzi sobie znakomicie. To idealny scenariusz dla kibiców Feyenoordu.

Do niedawna Botteghin reprezentował barwy Modeny FC, jednak po zakończeniu kontraktu wrócił do Brazylii. Obecnie mieszka w São Paulo i prowadzi rozmowy z kilkoma klubami w sprawie kontynuowania kariery. Na razie jednak chce po prostu cieszyć się chwilą. - Nigdy bym nie pomyślał, że kiedyś zostanę zaproszony na Mecz Legend. To coś naprawdę pięknego – tym bardziej, że Feyenoord zaprosił nie tylko mnie, ale całą moją rodzinę. To dla nas wielki zaszczyt.

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwieca

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

Konferencja nowego trenera

Giovanni van Bronckhorst spotkał się z mediami, ponownie jako trener Feyenoordu Rotterdam.

Live chat

Gość

Wpierw sprzedajmy z 15-20 pasażerów na gapę co biorą pensje i nic nie dają klubowi.

Gość

Można ale najpierw zarób potem sprzedaj bo znowu długi się narobią i znowu syf jak był kiedyś co nas na dekade 2000-2010 wywaliło z walki o tytuły.

DamianM

Chociaż powiem wam, że przewija się sporo komentarzy, że Feyenoord powinien atakować rekordy dalej i wydawać dużo więcej. Ja bym jednak nie ryzykował. Wiadomo, Rigaux ma kredyt zaufania, ale oby więcej newsów tylko o młodych i czasem o nieco starszych jak Marmol i Vanhoutte. Taki Ferri naprawdę ma potencjał na przykład i ma więcej sendu niż Tengstedt czy Borges jak kupowali ich

Gość

Malaga prowadzi w 2 meczu finałowym o la ligę 1-0 z almerią.

DamianM

No pewnie, ale taki Feyenoord to absolutnie nie. A jeszcze gorsza patola to ci bogaci ludzie. Oby nikt Feyenoordem nigdy się nie zainteresował.

Gość

Jak masz za sponsora szejka to se możesz robić takie transfery ale jak ma limitowany budżet to lepiej kupować mądrze - jak Lyon kupił z rezerw sportingu skrzydłowego za 2 mln - sprzedał za 29.5 do niemiec. To samo wieffer u nas pół miliona chyba kosztował poszedł za 30 - taką strategie lubie a nie niepotrzebne ryzyka jak z tym borgesem.

DamianM

Plus nieco starszy Hiszpan ala Marmol i jest ok. Ten jeden co pisałeś to chyba w Polsce grał

DamianM

Ja to samo, identycznie. Czasami można sobie pozwolić, ale ja podziękuję, żeby potem to się ciągnęło. Wolę to co robi Rigaux, takiego Ferriego czy coś

Gość

Sporting 60 mln już wydał - 30 mln na zalazara z bragi - 20 mln na doumbie z venezii. Szaleją. Porównajmy to ile Feye ma rekord wydatków na 1 gracza :D No ale wole tanich graczy i młodych niż walić grube hajsy i i tak nie wiadomo czy odpali.

Gość

liverpool już wydał 103 mln :D

DamianM

no, ale jednak po holandii nie spodziewałem się 5 goli też

Gość

Zmietli ich - przeceniłem Szwecję.

DamianM

3-0, no jestem zaskoczony

Gość

to wytypowałem :-)

DamianM

No no już 2

Gość

holandia 1-0

DamianM

ja remis

Gość

typuje że szwecja ogra holandie 3-2

DamianM

'takie mecze się nie zdarzają' yhymmm dwa pod rząd. Ok

Gość

"- Pracuję w piłce 35 lat. Takie mecze zdarzają się raz na 50 spotkań, takie mecze się nie zdarzają. A nam zdarzyły się dwukrotnie. Oddaliśmy ponad 60 strzałów, a nie wspomnę już o posiadaniu piłki - powiedział, cytowany przez platformę FutbolArena."

brzmi jak wytłumaczenie van persiego.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.