Krytyka Feyenoordu narasta po bezbramkowym remisie z FC Volendam. W programie FC Rijnmond Ali Boussaboun i Harry van der Laan wyrazili swoje obawy dotyczące gry zespołu, przygotowania fizycznego kadry oraz perspektyw w walce o drugie miejsce w Eredivisie.
Ali Boussaboun przyznaje, że coraz trudniej mu wierzyć w pozytywne zakończenie sezonu. – Zawsze staram się być pozytywnie nastawiony, ale z każdym kolejnym tygodniem to nastawienie słabnie – zaczyna. Zdaniem byłego piłkarza obecny poziom drużyny jest niewystarczający, by rywalizować na najwyższym europejskim szczeblu. – W obecnej formie nie mają czego szukać w Lidze Mistrzów, staliby się pośmiewiskiem tych rozgrywek.
Harry van der Laan spodziewa się dużych zmian w klubie po zakończeniu sezonu. – Latem wiele się zmieni, to jest nieuniknione. Jesteśmy zaskoczeni tym zespołem, zwłaszcza jego przygotowaniem fizycznym. Jeśli uda się zająć drugie miejsce, będzie to znakomity wynik jak na tę drużynę i jej obecną formę. Liczę też, że w najbliższych tygodniach presja wzrośnie w NEC, które nie jest do niej przyzwyczajone. Pokonali PSV, ale wtedy jeszcze mogli. Teraz muszą wygrać z Feyenoordem, jeśli chcą zająć drugie miejsce.
Boussaboun zwraca uwagę przede wszystkim na problemy widoczne na boisku. – Brakuje mi u zawodników poczucia pilności, widać, że nie do końca zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. Wystarczy spojrzeć na pressing, przejścia z ataku do obrony czy pojedynki. Sem Steijn był niezwykle ważny dla Feyenoordu, gdy grał na pozycji numer dziesięć. Zawsze wchodził w pole karne i poruszał się wokół Uedy, co pozwalało kreować sytuacje. Teraz bardzo go brakuje.
Letnie transfery i jedyny pozytyw w defensywie
Zdaniem Boussabouna część problemów wynika z polityki transferowej z ubiegłego lata. – Na przykład w przypadku Borgesa nie widziałem, żeby radził sobie zarówno na lewej, jak i prawej stronie. Brakuje kreatywności na skrzydłach, a to właśnie tam trzeba wygrywać pojedynki, by tworzyć przewagę liczebną. Hadj Moussa to potrafi, ale to jedyny taki przypadek. To wciąż Feyenoord. Zbyt wiele transferów okazało się całkowicie nietrafionych. Diarra, Borges i Tengstedt – co oni wnoszą? Gdy ktoś wypada ze składu, nie jesteś trochę słabszy, tylko znacznie słabszy. Wtedy zaczynasz mieć problemy z każdym rywalem.
Mimo to analitycy dostrzegli również jeden pozytywny akcent w meczu w Volendam. Thijs Kraaijeveld, z konieczności ustawiony w środku obrony z powodu kontuzji, zaprezentował się bardzo dobrze. – Dla takiego zawodnika to znakomite dla rozwoju, że może grać na tej pozycji. Gdy wróci do pomocy, będzie lepiej rozumiał grę z innej perspektywy. Spisał się bardzo dobrze, nie było się do czego przyczepić i był pewny przy piłce.
Komentarze (0)