Dla Fortuny Sittard ten sezon nie ma już stawki, ale właśnie takiego nastawienia chce uniknąć trener Danny Buijs. Były piłkarz Feyenoordu cieszy się, że jego zespół zrealizował cel, jednak krytycznie ocenia podejście części zawodników, którzy uznają, że „jest już dobrze”. – Wielu chłopaków nie jest przyzwyczajonych do grania przez cały sezon – mówi Buijs w rozmowie z De Limburger. – Pod koniec pojawia się zmęczenie fizyczne i mentalne. Może się zdarzyć, że niektórzy myślą: jest dobrze tak jak jest, świadomie lub nie. Inni mogą być zajęci własną sytuacją… Może być bardzo wiele rozpraszaczy.
W tym tygodniu szkoleniowiec uznał za ważne, by sprowadzić swoich piłkarzy na ziemię i wygłosił stanowcze przemówienie. – W niedzielę musimy być w stu procentach skoncentrowani na Feyenoordzie. Stadion będzie pełny, a kibice przez cały rok fantastycznie nas wspierali. Uważam też, że we współczesnym futbolu niektórzy zawodnicy bardzo trudno akceptują krytykę, niezależnie od tego, od kogo ona pochodzi. Ego odgrywa wtedy zbyt dużą rolę, przez co automatycznie pojawia się opór i tryb szukania wymówek – kontynuuje Buijs, odnosząc się do ostrej odprawy przed meczem z Feyenoordem. – Chcę, żeby zawodnicy przyjmowali krytykę i po prostu szli dalej. Słuchaj, co ktoś do ciebie mówi, i wykorzystaj to na swoją korzyść. Jeśli się temu przeciwstawiasz, tracisz tylko negatywną energię. To właśnie staram się im przekazać.
Setny mecz w Fortunie Sittard
W niedzielę Buijs po raz setny poprowadzi Fortunę Sittard jako trener. To szczególny jubileusz, tym bardziej że przypada na spotkanie z klubem, który jest mu najbliższy. – Przypadki nie istnieją – mówi szkoleniowiec w rozmowie z ESPN. – Feyenoord zawsze będzie dla mnie wyjątkowy. Zaczynałem tam swoją pierwszą pracę z Fortuną, a teraz dochodzi do tego jubileusz… To mój czwarty klub i trzeci, w którym dobiję do ponad stu meczów. To też coś mówi.
Jest bardzo prawdopodobne, że Buijs pozostanie w Sittard także w przyszłym sezonie. Przyznaje jednak, że ciekawiłoby go również nowe wyzwanie w Niemczech lub rola trenera Feyenoordu. – W dzisiejszym futbolu trzy zwycięstwa z rzędu sprawiają, że drużyna walczy o mistrzostwo, a trener powinien trafić do topowego klubu. Trzy porażki i nagle najlepiej byłoby wymienić wszystko. To albo depresja, albo euforia – jakby nie było nic pomiędzy. Dlatego trudno składać deklaracje.
– Pracuję nad własnym rozwojem – dodaje były piłkarz Feyenoordu. – Dla mnie to proste: jeśli ktoś widzi we mnie odpowiedniego trenera, może się ze mną skontaktować. Jeśli nie, powinien zadzwonić do kogoś innego. Na ten moment czuję się tutaj na tyle dobrze, że inny klub musiałby być naprawdę bardzo przekonujący.
Buijs widzi Ihattarena w Feyenoordzie: „Pod względem talentu – zdecydowanie”
Feyenoord w ten weekend musi potwierdzić, że faktycznie wrócił na właściwą drogę. Po zwycięstwie nad FC Groningen czeka go rywal prezentujący inny styl gry, co oznacza nowe wyzwania. Największym wyróżniającym się zawodnikiem w zespole Buijsa jest Mohammed Ihattaren i to wokół niego koncentruje się wiele uwagi przed tym spotkaniem. – Praca z nim przebiega dobrze, ale pod względem talentu powinien grać na wyższym poziomie – mówi Buijs dla RTV Rijnmond. – Problem polega na tym, że w przeszłości kilka razy podjął złe decyzje i teraz musi odbudować swoją pozycję, krok po kroku wracając na odpowiedni poziom. Mam nadzieję, że uda mu się to dalej rozwijać.
Buijs uważa, że Ihattaren mógłby odnaleźć się na poziomie Feyenoordu. – Pod względem czysto piłkarskim – zdecydowanie. Ma znakomite rozumienie gry i fenomenalną technikę uderzenia. Do tego potrafi wykonywać rzeczy na bardzo wysokim poziomie. Pytanie brzmi tylko, czy w innych aspektach również jest w stanie dorównać wymaganiom wyższego poziomu.
Zdaniem szkoleniowca Ihattaren trafił w Sittard w odpowiednie miejsce. Podkreśla przy tym rolę całego sztabu szkoleniowego. – Często patrzy się wyłącznie na pierwszego trenera, ale za tym stoi zespół specjalistów, w tym trener mentalny.
Ali Boussaboun również zauważa duży postęp mentalny zawodnika i uważa, że Feyenoord powinien spróbować go pozyskać. – Nie widzę powodu, żeby nie. Widać, że zrobił ogromne postępy od momentu, gdy zaczął grać w RKC. Ma ponadprzeciętną jakość w podaniach. Lepiej utrzymuje się przy piłce niż Hadj Moussa i dostrzega rzeczy, których inni nie widzą. Van Persie potrafi z nim pracować, a sam Mo bardzo dużo nad sobą pracuje w wolnym czasie.
Dennis van Eersel także uważa, że Feyenoord powinien nawiązać kontakt. Biorąc pod uwagę, że zawodnika można pozyskać za mniej niż trzy miliony euro, ryzyko jest stosunkowo niewielkie. – Juventus nie sięgnął po niego bez powodu. Jeśli jesteś w stanie odbudować się poprzez RKC i Fortunę, to znaczy, że zrozumiałeś swoje błędy i wyciągnąłeś wnioski.
Komentarze (0)