FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Byli trenerzy: W pewnym momencie piłkarze przestają już cokolwiek mówić

17.12.2025 09:34; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ screen / Źródło: FR12.nl

Po porażce z Ajaksem pozycja Robina van Persiego w Feyenoordzie znalazła się w centrum publicznej debaty. Trener z Rotterdamu bardzo szybko dał do zrozumienia, że krytyka, jaka spadła na niego po przegranym spotkaniu, nie robi na nim większego wrażenia. W kontekście nadchodzącego meczu pucharowego z sc Heerenveen coraz uważniej przygląda się jednak jego postawie, podejmowanym decyzjom oraz sposobowi komunikowania się - zarówno wewnątrz zespołu, jak i na zewnątrz, w przestrzeni medialnej.

Taką postawę doskonale rozpoznaje były szkoleniowiec Feyenoordu, Mario Been. – Widzę w nim człowieka niezależnego mentalnie – mówi w rozmowie z Algemeen Dagblad. – Robin zawsze podążał własną drogą. Już jako piłkarz jasno dawał do zrozumienia, gdy coś mu nie odpowiadało. Teraz widzimy to samo w roli trenera.

Been rozumie również, dlaczego Van Persie po porażkach unika ostrych ocen i radykalnych wniosków. – Trudno po jednym przegranym meczu wszystko spalić i zburzyć. Sam jako trener NEC przechodziłem podobny okres. Mówiłem wtedy: „i tak wszystko się ułoży”. I faktycznie się ułożyło, choć przyznam, że czasem budziłem się zlany potem. Mój syn pytał wtedy: „tato, co się z tobą dzieje?”

Z dużym zainteresowaniem sytuację w Feyenoordzie śledzi także Dick Advocaat. – Ludzie pewnie uważają Robina van Persiego za gawędziarza, ale ja widzę przede wszystkim dojrzałego trenera, który jest bardzo przekonany o swojej racji – ocenia doświadczony szkoleniowiec. Jednocześnie zaznacza, że sposób wypowiedzi Van Persiego po meczach budzi jego wątpliwości.

– Sam nie użyłbym zdania „jesteśmy na bardzo dobrej drodze” po porażce w Amsterdamie. W dzisiejszych czasach trzeba też uważać z publiczną krytyką piłkarzy, na przykład w odniesieniu do zmian, które nie przyniosły efektu w Rumunii. Takie rzeczy lepiej powiedzieć tym zawodnikom w cztery oczy – podkreśla. Odnosząc się do Klasyku, Advocaat nie owija w bawełnę: – Uważam, że Feyenoord nie zagrał przeciwko Ajaksowi dobrze. Zresztą żadna z drużyn nie zaprezentowała wysokiego poziomu. Trenerzy jednak często przedstawiają rzeczywistość w bardziej pozytywnym świetle, niż wyglądała naprawdę. Van Persie musi po prostu wygrać z Heerenveen i dobrze zakończyć mecz z FC Twente. Potem przyjdzie kilka tygodni spokoju, a do zespołu wrócą kontuzjowani piłkarze.

Do tej opinii nawiązuje również Gertjan Verbeek. – Dlaczego po Ajax – Feyenoord mówić, że to nie był mecz najwyższej rangi? Może poziom gry był przeciętny, ale Klasyk zawsze jest hitem. Choćby dlatego, że ogląda go cała Holandia i gazety są nim wypełnione – zauważa. – Kiedy mówisz takie rzeczy, z czasem ludzie zaczynają postrzegać cię jako niewiarygodnego

Zdaniem Verbeeka Van Persie sprawia wrażenie wyraźnie spiętego. – Tak, stres - tak to odbieram. Po meczu z Ajaksem bronił swoich piłkarzy, a po spotkaniu z FCSB w Lidze Europy publicznie obarczył winą czterech rezerwowych. Jako trener można też powiedzieć: „moje zmiany się nie sprawdziły”. To brzmi zupełnie inaczej niż: „wszyscy moi zmiennicy zagrali źle”. Oczywiście każdy widział, że Borges wszedł fatalnie, ale to Van Persie decyduje, kogo wpuszcza na boisko. W ten sposób ryzykujesz utratę szatni. Sam tego doświadczyłem w Feyenoordzie - a kiedy trener traci drużynę, to jest już po nim.

Verbeek dostrzega w karierze trenerskiej Van Persiego wyraźny schemat. – On uparcie trwa przy swoim. Tak było już w jego poprzednim klubie, w Heerenveen, i teraz w Feyenoordzie, choćby w kwestii opaski kapitańskiej. Z czasem zaczyna to przybierać formę sztywnego zachowania - braku elastyczności. Piłkarze też to widzą. W Heerenveen na początku była otwarta komunikacja, ale po kilku porażkach - jak słyszałem - zamieniła się ona w monolog. Van Persie mówił, a zawodnicy słuchali. W pewnym momencie piłkarze przestają wtedy cokolwiek mówić.

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwieca

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

Konferencja nowego trenera

Giovanni van Bronckhorst spotkał się z mediami, ponownie jako trener Feyenoordu Rotterdam.

Live chat

DamianM

'takie mecze się nie zdarzają' yhymmm dwa pod rząd. Ok

Gość

"- Pracuję w piłce 35 lat. Takie mecze zdarzają się raz na 50 spotkań, takie mecze się nie zdarzają. A nam zdarzyły się dwukrotnie. Oddaliśmy ponad 60 strzałów, a nie wspomnę już o posiadaniu piłki - powiedział, cytowany przez platformę FutbolArena."

brzmi jak wytłumaczenie van persiego.

DamianM

Turcja mocno. Ale tam rozpizdziel musi być teraz w mediach :D

Gość

do Leverkusen.

Gość

Lyon sprzedał Afonso Moreire za 29.5 mln - a kupił go rok temu za 2 mln.

DamianM

troche zaskoczony jestem

Gość

2-0

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.