SC Heerenveen

Eredivisie
Abe Lenstra Stadion

Nie

08.11

12:15

Inter Mediolan

Liga Mistrzów
De Kuip

Wto

03.11

21:00

0:3

Było prowadzenie, jest rozczarowanie – 1:1 w Nijmegen

12.04.2026 16:36; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: własne

Feyenoord był o krok od zwycięstwa w „małym finale” o drugie miejsce… i właśnie dlatego ten remis boli podwójnie. Spotkanie w Nijmegen zakończyło się wynikiem 1:1, choć przez długi czas to goście byli bliżej sięgnięcia po pełną pulę. Mieli swoje momenty, stworzyli więcej klarownych okazji, a po kapitalnej główce Ayase Uedy objęli prowadzenie, które – wydawało się – wystarczy do końca.

Ale to był jeden z tych meczów, w których niewykorzystane sytuacje wracają ze zdwojoną siłą. Feyenoord nie potrafił zamknąć spotkania, zostawił rywala przy życiu i… zemściło się wszystko. W samej końcówce kompletnie się posypało, a gospodarze dopięli swego w najbardziej bolesny sposób – w ostatniej akcji meczu wyrównał Danilo, były piłkarz Feyenoordu. Scenariusz niemal nie do uwierzenia. Zamiast zwycięstwa i dużego kroku w stronę wicemistrzostwa, jest tylko jeden punkt i ogromny niedosyt. Tym bardziej, że przed Feyenoordem wciąż cztery „finały” na finiszu sezonu.

Od pierwszych minut było widać, że stawka spotkania nie paraliżuje gości. Zespół Robina van Persiego był dobrze zorganizowany, cierpliwie budował akcje i skutecznie ograniczał atuty NEC. Gospodarze, chwaleni w tym sezonie za ofensywny styl, długo nie potrafili narzucić swojego rytmu – to Feyenoord kontrolował przebieg gry.

Przewaga została udokumentowana w 19. minucie. Po perfekcyjnie wykonanym rzucie rożnym przez Hadja Moussę, Ayase Ueda wyskoczył najwyżej w polu karnym i precyzyjnym uderzeniem głową umieścił piłkę w górnym rogu bramki. Feyenoord nie zamierzał na tym poprzestać. Goście konsekwentnie szukali drugiego gola, a ich gra momentami mogła się podobać. Najlepszą okazję na podwyższenie wyniku miał Van den Elshout, który po odbitej przez bramkarza piłce miał przed sobą niemal pustą bramkę, jednak fatalnie przestrzelił.

Po przerwie obraz meczu nie uległ większej zmianie – Feyenoord nadal był stroną bardziej konkretną. Ueda był bliski drugiego trafienia po kolejnym świetnym dośrodkowaniu, a ofensywne akcje gości regularnie sprawiały problemy defensywie NEC. Nie brakowało jednak kontrowersji. Największe emocje wzbudziła sytuacja z początku drugiej połowy, gdy japoński napastnik został wyraźnie sfaulowany w polu karnym lub jak kto woli, tuż przed nim. Sędzia pozostał niewzruszony i nie wskazał na jedenasty metr, co wywołało ogromne oburzenie na ławce Feyenoordu. Jeszcze więcej dyskusji przyniosła późniejsza ocena sytuacji. Arbiter, po analizie VAR, zdecydował się jedynie na rzut wolny i żółtą kartkę, choć zdaniem sztabu gości była to sytuacja kwalifikująca się do wykluczenia z gry. – To powinno być czerwone – takie głosy dominowały w reakcji sztabu szkoleniowego Feyenoordu.

Z biegiem czasu gospodarze zaczęli przejmować inicjatywę. Feyenoord, który włożył wiele energii w pierwszą godzinę gry, stopniowo tracił świeżość. NEC coraz częściej gościło pod polem karnym gości, a Timon Wellenreuther musiał kilkukrotnie interweniować, by utrzymać prowadzenie. Rotterdamczycy próbowali kontrolować tempo, a w końcówce wyraźnie skupili się na defensywie i grze na czas. Zmiany wprowadzone przez Van Persiego – w tym powrót po długiej kontuzji Gernota Traunera – miały pomóc dowieźć zwycięstwo. Mimo to napięcie rosło z każdą minutą. NEC nie rezygnowało, a doliczony czas gry – aż siedem minut – zapowiadał nerwową końcówkę.

I właśnie wtedy wydarzyło się to, czego Feyenoord chciał za wszelką cenę uniknąć. W ostatniej akcji meczu piłka trafiła pod nogi Danilo. Były napastnik Feyenoordu nie zmarnował okazji i doprowadził do wyrównania. Goście protestowali jeszcze, sugerując zagranie ręką w fazie poprzedzającej gola, jednak decyzja nie została zmieniona. To był cios, który zabolał podwójnie – nie tylko przez stratę zwycięstwa, ale też przez okoliczności i osobę strzelca.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Komentarze (0)

Wyniki 12. kolejka

Gospodarz

Gość

Willem II Tilburg

? - ?

PEC Zwolle

Fortuna Sittard

? - ?

SC Telstar

ADO Den Haag

? - ?

Sparta Rotterdam

SC Cambuur

? - ?

PSV Eindhoven

Excelsior Rotterdam

? - ?

Go Ahead Eagles

SC Heerenveen

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Twente

? - ?

Ajax Amsterdam

FC Utrecht

? - ?

NEC Nijmegen

AZ Alkmaar

? - ?

FC Groningen

Zdjęcie Tygodnia

1-8 listopada

Luciano Valente dał Feyenoordowi prowadzenie, ale Fortuna Sittard zdołała wyrwać remis 1:1 na De Kuip.

Video

Feyenoord 1-1 Fortuna Sittard

: Feyenoord znów stracił punkty u siebie – zobaczcie najważniejsze momenty remisu z Fortuną.

Live chat

DamianM

te tłumaczenie urabana, przecież on sam sobie zaprzecza sam :D

Gość

Przegramy w Rumunii i cudem punkt ze Szwecją i się utrzymamy w tych rozgrywkach z g*wna

Gość

Urban uzasadnił brak powołania Skorupskiego tym że patrzy w przyszłość i nie chce "na teraz" ale na "lata" - ale zapomniał że zostały mu 2 mecze i będzie nowy trener :D

DamianM

nie mogę z tego, żeby ukryćgo, dali do pomocników go hahahahahahaha japier co to za pomysł :D

Gość

Po co nam kreatywni pomocnicy z liczbami - można dać wesołego rudego karolka :D

Gość

wpis
"Bartosz Nowak: 7 goli, 8 asyst. Piotr Samiec-Talar: 4 gole, 7 asyst. Karol Świderski: 4 gole, 1 asysta. Ciekawe który dostał powołanie do reprezentacji" - wylicza Filip Macuda sport.pl."

DamianM

Czy oni schowali go do pomocników? Hahahaha japierdole

Gość

A podobno niema pozycji "fajny chłopak" - widzimy że jest.

Gość

Świderski :D

Gość

Może i ranking z dupy, ale jest i trzeba utrzymać miejsce zamiast ciągle narzekać. Inne ligi też mają swoje problemy, nie tylko my. Wielki Milan wczoraj przegrał u siebie z Ferencvarosem, i nikt fermentu nie sieje. A czołówka już dawno odjechała przez ogromną kasę, nie tylko nam, ale i 3/4 Europy...

Gość

A wszystko na podstawie rankingów z dupy

Gość

Nie no to są jaja jak oni generalnie większość w Polsce obrosła w piórka bo poobijali cienkie ekipy i myśleli że są "wielką ligą" - Polska się rozwinęła ale te 15-20 lig sięrozwinęło jeszcze bardziej i dystans jest już większy niż był 10 lat temu. Teraz polskie kluby z mostu punktują w lepszych rozgrywkach i punktów jak na lekarstwo. Już nagle ekipa z bułgarii zamocna. Także widzimy inni też sie rozwijają ci słabsi od Polski. Lincoln ekipa z orlika - ograłą już lecha i hajduka czyli uznane ekipy w swoich krajach.

Gość

Chodzi o utrzymanie rankingu, tej 12 pozycji. Z taką grą mogą zapomnieć już o play-offach.

Lech fantazjował o LM, a odbił się od ściany w Lidze Europy XD

Gość

Jaki jest sens wejścia do play off jak grasz takie gówno? te puchary to za wysokie progi dla Polaków. Rok temu dla Feye to były za wysokie progi.

Gość

A Jaga teraz wyjazd z Sunderlandem i potem u siebie z Crystal Palace. Także też w uj ciężko im będzie

Gość

Lech grał teraz z liderem tabeli, czeka ich wyjazd z 4 zespołem (też niepokonanym) Union St. Gilloise, potem u siebie z 3 w tabeli Ferencvarosem (same wygrane jak Benfica) XDDD

Gość

Tylko 3-1 pyry - oczywiście nie ustrzegli się kompromitacji przy 1 golu.

Gość

Norwegowie robią 4 punkty na samej Lidze Mistrzów XD my zero w Lidze Europy

DamianM

Lincoln co wygrał

Gość

twente pafos 0-1

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.