SC Heerenveen

Eredivisie
Abe Lenstra Stadion

Nie

08.11

12:15

Inter Mediolan

Liga Mistrzów
De Kuip

Wto

03.11

21:00

0:3

Czerwona kartka zmieniła wszystko. Szalony comeback Feyenoordu

03.05.2026 16:31; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: własne

Fortuna Sittard była o krok od sprawienia dużej niespodzianki, a Feyenoord przez długie fragmenty meczu sprawiał wrażenie zespołu całkowicie pogubionego i pozbawionego wpływu na przebieg wydarzeń. Rotterdamczycy operowali piłką wolno, przewidywalnie i bez większego zaangażowania, jakby brakowało im zarówno energii, jak i świadomości stawki tego spotkania. Gospodarze wykorzystali to bez wahania, narzucając własne warunki gry i przez długi czas kontrolując sytuację na boisku. Ich prowadzenie mogło być znacznie wyższe, bo Feyenoord nie potrafił znaleźć odpowiedzi na dobrze zorganizowaną i konsekwentną grę rywala.

Punktem zwrotnym okazała się dopiero końcówka spotkania, która przyniosła wydarzenia całkowicie zmieniające jego obraz. Czerwona kartka dla Paula Gladona, ukaranego za brutalny faul na Timonie Wellenreutherze, wywróciła wszystko do góry nogami. Feyenoord nagle zyskał impuls, którego wcześniej wyraźnie mu brakowało. Najpierw do wyrównania doprowadził Watanabe, wykorzystując zamieszanie w polu karnym, a kilka minut później decydujący cios zadał Givairo Read. Jego trafienie przypieczętowało zwycięstwo 2:1 i kompletną zmianę narracji tego meczu.

Samo spotkanie od pierwszych minut było dalekie od wysokiego poziomu. Gra toczyła się w chaosie, a obie drużyny miały problem z utrzymaniem się przy piłce i stworzeniem klarownych sytuacji bramkowych. Po około kwadransie to gospodarze jako pierwsi poważnie zagrozili – szybka kontra zakończyła się strzałem w słupek, a chwilę później Timon Wellenreuther musiał popisać się znakomitą interwencją. Feyenoord nie potrafił jednak odpowiedzieć w żaden konkretny sposób. Uderzenie Ayase Uedy z początku meczu poszybowało wysoko nad bramką, a kolejne minuty upływały pod znakiem ospałej, pozbawionej tempa gry.

Po przerwie obraz spotkania nie uległ poprawie z perspektywy gości. Feyenoord wrócił na murawę bez energii i inicjatywy, co natychmiast wykorzystała Fortuna. Gospodarze przejęli kontrolę i już w 51. minucie zostali za to nagrodzeni – Sierhuis trafił do siatki po dośrodkowaniu, wykorzystując bierną postawę defensywy Feyenoordu. Wynik 1:0 tylko potwierdził przewagę gospodarzy, a Feyenoord został zmuszony do odrabiania strat, choć długo nie potrafił znaleźć na to sposobu.

Dopiero dramatyczna końcówka przyniosła przełamanie. Po ostrym wejściu Paula Gladona w Timona Wellenreuthera sędzia Joey Kooij, po analizie VAR, nie miał wątpliwości i pokazał napastnikowi czerwoną kartkę. Gra w przewadze natychmiast ożywiła Feyenoord. Chwilę później padło wyrównanie – strzał Ayase Uedy obronił co prawda Mathijs Branderhorst, ale Watanabe błyskawicznie dopadł do odbitej piłki i skierował ją do siatki, doprowadzając do stanu 1:1.

Końcówka należała już w pełni do zespołu prowadzonego przez Robina van Persiego. Feyenoord zepchnął rywali głęboko do defensywy i w 90. minucie zadał decydujący cios. Givairo Read popisał się precyzyjnym uderzeniem z dystansu, które dało jego drużynie prowadzenie 2:1. Mimo siedmiu minut doliczonego czasu gry wynik nie uległ już zmianie, a goście mogli cieszyć się z niezwykle cennego zwycięstwa.

Dzięki wygranej Feyenoord ma na koncie 61 punktów po 32 kolejkach. Przewaga nad goniącym NEC wynosi pięć punktów, co przy dwóch pozostałych meczach sprawia, że utrata tej pozycji wydaje się mało prawdopodobna. Sytuacja może się jednak jeszcze nieco skomplikować, ponieważ FC Twente, również walczące o miejsce w Lidze Mistrzów, tego samego dnia mierzy się na wyjeździe z AZ i w przypadku zwycięstwa może zmniejszyć stratę do czterech punktów.

W najbliższą niedzielę Feyenoord zmierzy się na własnym stadionie z AZ, natomiast w ostatniej kolejce sezonu 2025/26 czeka go wyjazdowe starcie z PEC Zwolle. NEC zagra jeszcze na wyjeździe z FC Groningen oraz u siebie z Go Ahead Eagles. Z kolei FC Twente ma przed sobą domowy mecz ze Spartą Rotterdam oraz wymagający wyjazd do mistrza kraju, PSV.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Komentarze (0)

Wyniki 12. kolejka

Gospodarz

Gość

Willem II Tilburg

? - ?

PEC Zwolle

Fortuna Sittard

? - ?

SC Telstar

ADO Den Haag

? - ?

Sparta Rotterdam

SC Cambuur

? - ?

PSV Eindhoven

Excelsior Rotterdam

? - ?

Go Ahead Eagles

SC Heerenveen

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Twente

? - ?

Ajax Amsterdam

FC Utrecht

? - ?

NEC Nijmegen

AZ Alkmaar

? - ?

FC Groningen

Zdjęcie Tygodnia

1-8 listopada

Luciano Valente dał Feyenoordowi prowadzenie, ale Fortuna Sittard zdołała wyrwać remis 1:1 na De Kuip.

Video

Feyenoord 1-1 Fortuna Sittard

: Feyenoord znów stracił punkty u siebie – zobaczcie najważniejsze momenty remisu z Fortuną.

Live chat

DamianM

nie mogę z tego, żeby ukryćgo, dali do pomocników go hahahahahahaha japier co to za pomysł :D

Gość

Po co nam kreatywni pomocnicy z liczbami - można dać wesołego rudego karolka :D

Gość

wpis
"Bartosz Nowak: 7 goli, 8 asyst. Piotr Samiec-Talar: 4 gole, 7 asyst. Karol Świderski: 4 gole, 1 asysta. Ciekawe który dostał powołanie do reprezentacji" - wylicza Filip Macuda sport.pl."

DamianM

Czy oni schowali go do pomocników? Hahahaha japierdole

Gość

A podobno niema pozycji "fajny chłopak" - widzimy że jest.

Gość

Świderski :D

Gość

Może i ranking z dupy, ale jest i trzeba utrzymać miejsce zamiast ciągle narzekać. Inne ligi też mają swoje problemy, nie tylko my. Wielki Milan wczoraj przegrał u siebie z Ferencvarosem, i nikt fermentu nie sieje. A czołówka już dawno odjechała przez ogromną kasę, nie tylko nam, ale i 3/4 Europy...

Gość

A wszystko na podstawie rankingów z dupy

Gość

Nie no to są jaja jak oni generalnie większość w Polsce obrosła w piórka bo poobijali cienkie ekipy i myśleli że są "wielką ligą" - Polska się rozwinęła ale te 15-20 lig sięrozwinęło jeszcze bardziej i dystans jest już większy niż był 10 lat temu. Teraz polskie kluby z mostu punktują w lepszych rozgrywkach i punktów jak na lekarstwo. Już nagle ekipa z bułgarii zamocna. Także widzimy inni też sie rozwijają ci słabsi od Polski. Lincoln ekipa z orlika - ograłą już lecha i hajduka czyli uznane ekipy w swoich krajach.

Gość

Chodzi o utrzymanie rankingu, tej 12 pozycji. Z taką grą mogą zapomnieć już o play-offach.

Lech fantazjował o LM, a odbił się od ściany w Lidze Europy XD

Gość

Jaki jest sens wejścia do play off jak grasz takie gówno? te puchary to za wysokie progi dla Polaków. Rok temu dla Feye to były za wysokie progi.

Gość

A Jaga teraz wyjazd z Sunderlandem i potem u siebie z Crystal Palace. Także też w uj ciężko im będzie

Gość

Lech grał teraz z liderem tabeli, czeka ich wyjazd z 4 zespołem (też niepokonanym) Union St. Gilloise, potem u siebie z 3 w tabeli Ferencvarosem (same wygrane jak Benfica) XDDD

Gość

Tylko 3-1 pyry - oczywiście nie ustrzegli się kompromitacji przy 1 golu.

Gość

Norwegowie robią 4 punkty na samej Lidze Mistrzów XD my zero w Lidze Europy

DamianM

Lincoln co wygrał

Gość

twente pafos 0-1

Gość

az 0-2 juve

Gość

duńczyk mówił że jadą wygrać do lizbony :D trzymam go za słowo.

Gość

czy to niespodzianka? :D nie sądze.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.