AZ Alkmaar

Eredivisie
De Kuip

Sob

10.10

18:45

FC Utrecht

Eredivisie
De Kuip

Nie

20.09

12:15

5:0

Dani Fernández: To mój najtrudniejszy czas w życiu

22.08.2021 13:10; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: VI.nl

Dani Fernández (38), były prawy obrońca, którego Mario Been znał z NEC Nijmegen i sprowadził go na De Kuip, gdy został mianowany trenerem Feyenoordu. Hiszpan nie zastanawiał się długo, jeżeli chodziło o drugą współpracę z Beenem. Ale po przyjściu, rozpoczął się ludzki dramat. Hiszpan rozegrał pięć spotkań, w których wyglądał naprawdę dobrze, po czym nadeszły czarne dni, tygodnie, miesiące. Dani zerwał lewe więzadło krzyżowe w 2009 roku w pojedynku z Willem II. Po długiej rehabilitacji był gotowy do powrotu, ale w ramach przygotowań do nowego sezonu, kolejna przerażająca kontuzja: tym razem drugiego kolana. Ostatecznie powrót o gry zajął mu 699 dni. 

Jeden z dziennikarzy Voetbal International spotkał się z 38-latkiem w Hiszpanii i porozmawiał z nim o czasach w Barcelonie, na Ukrainie czy w Holandii. Ale my przytoczymy tylko temat Feyenoordu- To był najtrudniejszy okres w moim życiu - mówi ze wzruszeniem. 

Jak już wspominaliśmy, wielkim fanem obrońcy był Mario Been. - Mario naprawdę polubił styl Barcelony i mój sposób gry. Dobrze się dogadywaliśmy na boisku, ale i poza nim. W tamtym czasie mogłem trafić do Espanyolu czy Deportivo La Coruña, ale pod skrzydłami tego trenera czułem się tak dobrze, że wybrałem Feyenoord. Klub dał mi tak wiele, ale niestety nigdy nie byłem w stanie się odwdzięczyć. 

- Pamiętam, że zagrałem pięć dobrych meczów. Poczułem miłość kolegów z drużyny i kibiców, a moja kariera poszybowała w górę. W Tilburgu na rozgrzewce kibice po raz pierwszy skandowali moje imię i w tym meczu odniosłem jedną z najgorszych kontuzji, jakich może doznać piłkarz. W chwili, gdy się odwróciłem, od razu poczułem, że coś jest nie tak. Nigdy wcześniej nie miałam problemów z kolanem. To zrujnowało moją karierę. Do dziś ledwo mogę o tym rozmawiać z przyjaciółmi. To był najtrudniejszy okres w moim życiu.

- Pojechałem do szpitala w Barcelonie na operację. Jordi Cruijff mnie wtedy odwiedził i otrzymałem wiele wiadomości. Także od Iniesty, z którym grałem w młodzieżowym zespole Barçy. Rehabilitacja była bardzo trudna. W ramach przygotowań do nowego sezonu rozegrałem mecz z Excelsiorem i znowu to samo. Tym razem drugie kolano. To było jeszcze bardziej złożone niż pierwsza kontuzja. Od tego momentu moje życie toczyło się w linii prostej. Dlaczego to musiało mi się przydarzyć? Dwa razy z rzędu w ciągu roku. Jak to możliwe? Było ciężko. Bardzo ciężko. 

- Mario miał również operacje na kolanach i powiedział mi: „Dani uspokój się, naprawdę wrócisz”. Oczywiście była to również dla niego frustrująca sytuacja, ponieważ to on mnie sprowadził. Ważni dla mnie wtedy byli też kitman Carlo de Leeuw czy jeden z lekarzy, Fred Zwang. Bardzo bolała mnie wiadomość, że niedawno odeszli z tego świata. W tym czasie miałem mniej kontaktu z kolegami z drużyny, a więcej z innymi ludźmi w klubie. Doktor Casper van Eijck sprawił, że mimo kontuzji poczułem się dziesięć razy lepiej. Każdego dnia czynił mnie silniejszym i nadal wierzył w mój powrót. Był wtedy najważniejszą osobą.

Po 699 dniach Hiszpan w końcu wyzdrowiał i zagrał. - Oczywiście. Ale nie było już wtedy Mario. Ronald Koeman dał mi szansę na ponowne zagranie dla Feyenoordu. Publiczność tego dnia była…(I w tym momencie Dani mocno się wzrusza, red.). To było niesamowite uczucie, kiedy zobaczyłem, jak ludzie na De Kuip klaszczą dla mnie. Nie potrafię wyrazić słowami tego, jak się czułem. Wszystko, co człowiek może poczuć, poczułem tego dnia. Dziękuję wszystkim kibicom za ten wyjątkowy moment.

W lipcu 2012 obrońca przeniósł się do belgijskiego Genku, gdzie trenerem był...Been. - W tym sezonie rozegrałem 43 mecze i wygraliśmy Puchar Belgii. Tylko, że nigdy nie byłem w stanie grać w piłkę jak przed kontuzją. Stabilność w kolanie i pewność siebie nigdy nie były takie same. W tamtym sezonie rozegrałem tylko jeden lub dwa mecze, jak przed kontuzją. Nie, nigdy więcej nie stałem się starym Danim - ocenił szczerze. 

Po Belgii Fernández grał jeszcze w OFI Kreta i CE L’Hospitalet i właśnie tam zakończył karierę i jest teraz asystentem trenera. Czy jest usatysfakcjonowany swoją karierą? - Kontuzji nie można zapomnieć, ale patrząc wstecz jestem niesamowicie dumny z moich przygód i wyjątkowych postaci, które spotkałem. Po moich kontuzjach życie dało mi nowe możliwości. Jestem usatysfakcjonowany. 

Komentarze (0)

Wyniki 8. kolejka

Gospodarz

Gość

PSV Eindhoven

? - ?

SC Heerenveen

Feyenoord Rotterdam

? - ?

AZ Alkmaar

Go Ahead Eagles

? - ?

Sparta Rotterdam

Ajax Amsterdam

? - ?

NEC Nijmegen

Fortuna Sittard

? - ?

FC Twente

FC Utrecht

? - ?

Willem II Tilburg

PEC Zwolle

? - ?

SC Cambuur

SC Telstar

? - ?

ADO Den Haag

Excelsior Rotterdam

? - ?

FC Groningen

Zdjęcie Tygodnia

20-27 września

Feyenoord po raz kolejny urządził sobie prawdziwy festiwal strzelecki.

Video

Feyenoord 5-0 FC Utrecht

Po wysokim zwycięstwie nad FC Utrecht zawodnicy Feyenoordu otrzymają tydzień wolnego.

Live chat

Gość

Teraz porównaj ile ładują w piłke nożną w Polsce a ile w siatkówkę i porównaj sukcesy... kpina.

Gość

A za kadencji tego aktualnego trenera Grbicia wygrali 5 z 7 finałów swoich

Gość

Wcześniej w tym roku też wygrali Ligę Narodów

Gość

W play offach stracili tylko 1 seta - dziś. Moc.

DamianM

brawo

Gość

To jest duma narodu nie te kopacze.

Gość

Polska mistrzem europy w siatkówce.

Gość

Biorą od klubów.

Gość

Piłkarze po to biorą dużą kasę żeby grać, nikt nikogo nie zamęcza, są od tego jak dupa od srania żeby grać jak najlepiej

DamianM

no tak, wypadł, ale i tak to się nie klei, nawet jeśli ktoś mu wypadł :)

Gość

Niestety u nas Zechiel grał w u21 i wróci w poniedziałem do 1 kadry i pewnie zagra debiut. Będą i tak go zamęczać ech

Gość

Bo kamiński wypadł :D

DamianM

aa Polska, nie ma szans. Zovaczcie Jasia dzisiaj, Pietuszewskiego nie powołał, bo długo nie grał, bo kontuzja, bo tamto. I co zrobił? Powołał go dziś :D

Gość

"gość - na pewno utrzymałbym na dłużej obecny kierunek," - ja pisałem o repezentacji polski - Feyenoord obrał dobry kierunek wywalając przegnite jabłka.

DamianM

jeszcze jak uda siępożegnać Nieuwkoopa, Borgesa, Deijl i jak najszybciej wejdą za nich młodzi albo nowi, bardziej przydtani, byłoby top, chociaż Borges już na amen wydaje się skreslony

DamianM

gość - na pewno utrzymałbym na dłużej obecny kierunek, młodzież plus wsparcie typu Marmol-Vanhoutte czasami i zapomniał o tym co było, to pewniak

Gość

hiszpania szybko na wembley 1-0 2 minuta yamal.

Gość

Jakiś kolejny Kluivert trafia 2 bramki w Barcelonie B.

Gość

Nie wierze w tych nowych tak samo - napewno ja bym próbował nowych - ci co grają od lat są gówniani ale mam wątpliwości czy ci nowi coś potrafią dużo więcej.

Problem jest w piłkarzach - tak jest moja opinia. Mają za mało jakości i rozumienia na poziomie taktycznym - fizycznie też nie dają z siebie full. Dają może na pół gwizdka.

Gość

właśnie nowy trener dużo da jak będzie mądry to wypierdoli część grajków i postawi na młodych

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.