Według Johana Derksena odejście Sjaaka Troosta z Rady Nadzorczej Feyenoordu oraz fiasko rozmów z Keesem van Wonderenem w sprawie objęcia funkcji dyrektora technicznego mają wspólny mianownik – osobę Robina van Persiego. Były piłkarz i komentator w programie Vandaag Inside przedstawił własną interpretację wydarzeń w rotterdamskim klubie, sugerując, że napięcia wokół trenera mają coraz większy wpływ na funkcjonowanie całej organizacji.
Derksen ujawnił, że Troost był jednym z głównych orędowników zwolnienia Van Persiego. – Sjaak Troost odszedł z Rady Nadzorczej, ponieważ chciał zwolnić Van Persiego – stwierdził w programie, gdy rozmowa zeszła na aktualną sytuację Feyenoordu. Troost, były obrońca Feyenoordu, w którym spędził całą karierę, rozgrywając przy tym grubo ponad 300 spotkań i wieloletni działacz klubu, miał być rozczarowany poziomem sportowym zespołu i uważał, że obecna sytuacja wymaga zdecydowanej reakcji. – Uznał to za poważną porażkę sportową i uważał, że tak dalej być nie może – wyjaśnił Derksen.
W Radzie Nadzorczej nie wszyscy podzielali jednak jego stanowisko. Część członków organu była przeciwna tak radykalnym krokom, co ostatecznie doprowadziło do odejścia Troosta z funkcji. – Pozostali komisarze mieli inne zdanie, więc ostatecznie sam wyciągnął konsekwencje i zrezygnował – dodał Derksen.
Zdaniem ex-piłkarza, który w swojej karierze występował m.in. w Cambuur, Veendam, Haarlemie, SV Meppen i MVV, obecność Van Persiego miała także wpływ na to, że Kees van Wonderen nie objął stanowiska dyrektora technicznego Feyenoordu. W jego ocenie sytuacja ta pokazuje, że klub traci osoby, które mogłyby odgrywać ważną rolę w jego strukturach.
Derksen nie ukrywa przy tym sceptycyzmu wobec przyszłości obecnego trenera. – Przez obecność Van Persiego dwóch bardzo pożytecznych byłych piłkarzy wycofało się z pracy w klubie. Myślę, że pod koniec sezonu Van Persie po prostu zostanie zwolniony – podsumował.
Komentarze (0)