Sturm Graz

Liga Europy
De Kuip

Czw

22.01

18:45

Sparta Rotterdam

Eredivisie
De Kuip

Nie

18.01

16:45

3:4

Dlaczego znowu „nic się nie stało” ?

17.06.2012 18:38; Jakub, 0 komentarzy, Foto @ b/d / Źródło: Feyenoord24.net

Psssssssssssssss, złośliwi mogliby powiedzieć, że taki odgłos wydawał wczoraj wieczorem pękający, napompowany przez media do granic możliwości  balon oczekiwań, mniej lub bardziej przypadkowych, kibiców reprezentacji.  Przyznam szczerze, że z tą reprezentacją było mi nie po drodze praktycznie od początku. Osoba selekcjonera, jego decyzje, farbowane lisy, nowe „dynamiczne logo” to wszystko sprawiało, że w pewnym momencie życzyłem temu zespołowi porażek, przed samymi mistrzostwami zadziałała na mnie jednak „eurogłupawka” i przez sympatię do graczy takich jak Grosicki, Lewandowski i Wasilewski nie zostałem może jakimś wielkim kibicem, ale nie życzyłem też reprezentacji źle.  Nie uległem jednak huraoptymizmowi (pozdrowienia dla mediów w Polsce, szczególnie dla TVP, TVN-u i  Romana Kołtonia) i na całą tą szopkę patrzyłem z lekkim zażenowaniem, ale dzięki temu też i chłodnym okiem, śmieszyły mnie głosy o półfinale, ale wyjście z grupy,  zwłaszcza przy tak korzystnym ustawieniu rywali, uważałem nie za potencjalny sukces, lecz za obowiązek, rzeczywistość okazała się jednak równoznaczna ze słowem kompromitacja  (chociaż spora część dziennikarzy, celebrytów dalej uważa inaczej, ale widać już pierwsze oznaki dochodzenia do głosu krytyków, którzy jeszcze parę dni temu byli zagłuszani, ale to tak na marginesie). Co oczywiste zaczęło się więc pierwsze szukanie winnych i próba znalezienia odpowiedzi na pytanie dlaczego stało się tak, a nie inaczej?

 

Euro 2012 było już czwartą imprezą w tym stuleciu , w której „biało-czerwoni” nie sprostali wyjściu z grupy, co oznacza, iż po raz czwarty jesteśmy zmuszeni przerabiać ten sam scenariusz zdarzeń, ponadto od 2002 roku główne powody klęski są takie, z jedną małą różnicą, która sprawia, że Franz Smuda jest o wiele większym przegranym, niż Engel, Janas, czy Beenhakker. W 2002, 2006 i 2008 roku na przeszkodzie stały zawsze te same błędy (chociaż w 2002 niekoniecznie był on błędem), oraz jeden czynnik obiektywny. Ale po kolei, mimo tego, że minęło już 10 lat z pewnością większość z nas pamięta jak wyglądały przygotowania do koreańsko-japońskich mistrzostw i jaki też był ich skutek,  drużyna prowadzona przez Jerzego Engela jako pierwsza występująca po tak długiej przerwie na mistrzostwach świata zapłaciła frycowe i z powodu braku doświadczenia zwyczajnie spaliła się mentalnie przed imprezą takiej rangi, zawiodło również przygotowanie fizyczne do turnieju, piłkarze zamęczeni ciężkimi treningami, odstawali od swoich rywali, ostatnim ważnym czynnikiem był ten obiektywny, polscy piłkarzy byli zwyczajnie słabsi od Koreańczyków, Portugalczyków i Amerykanów (mały skrót myślowy, wygraliśmy z nimi mecz, ale byliśmy gorsi w grupie, dzięki za poprawkę furtok) i mimo najszczerszych chęci nie byli w stanie pokonać swoich rywali. Przed kolejnymi wielkimi imprezami wydawało się więc, że nauczeni własnymi porażkami nie dopuścimy do kolejnych.  Jak było, również wiemy, każdy kolejny selekcjoner popełniał również te same błędy, znowu problemem, zarówno w 2006 i 2008 roku, było przygotowanie fizyczne, oraz paradoksalnie brak doświadczenia, który był spowodowany tym, iż za każdym razem z kadry „odstrzeliwani” byli doświadczeni zawodnicy, którzy na poprzednich mistrzostwach już występowali. Ważne było oczywiście także i to, że podobnie jak w 2002 roku Polacy byli od swoich rywali po prostu słabsi i ponadto gorzej przygotowani fizycznie co zdecydowanie zmniejszało ich szansę na wygraną.

 

Złą passę miały przerwać rozgrywane między innymi w Polsce mistrzostwa Europy, w tym celu skompromitowanego Leo Beenhakkera zastąpił nieskompromitowany wtedy jeszcze, Franciszek Smuda, popularny Franz zapowiadał trzymanie się określonych twardych zasad, konsekwencję i unikanie błędów poprzedników. Tak szybko jak te deklaracje wypowiedział, tak szybko zaczął się z nich wycofywać. Trenerowi-selekcjonerowi zaczęło się zwyczajnie palić w dupce, powołania otrzymywali więc tak pogardzani przez Smudę gracze z zarzutami korupcyjnymi, rozpoczął się również i masowy werbunek graczy o często wątpliwych polskich korzeniach. Franz zaczął również pomału pozbywać się zespołu charyzmatycznych graczy, którzy mogli podważyć jego pozycję, dodajmy do tego, częste mijanie się z prawdą, ciągłe zmienianie zdania i otrzymujemy obraz człowieka, który upodobnił się do swoich poprzedników tak mocno jak to tylko było możliwe. W kraju wzrastała jednak Futbolowa histeria i każde najmniejsze nawet słowa krytyki nie były mile widziane, a osoby je wypowiadające zostały zepchnięte na margines, vide Jan Tomaszewski. Dzień zero w końcu nadszedł, tym razem w przeciwieństwie do poprzednich mistrzostw po raz pierwszy mieliśmy zawodników grających na najwyższym poziomie, którzy mieli dać gwarancję wyjścia z łatwej grupy, po raz kolejny zawiodło jednak przygotowanie fizyczne, w każdym ze spotkań reprezentantom starczało sił na około 30 minut przyzwoitej, czy to na początku czy na końcu spotkania, ze względu na taką, a nie inną selekcję brakowało również doświadczonych graczy.  Gwoździem do trumny okazały się jednak decyzje personalne i taktyczne selekcjonera, czy to słynny już brak zmian w pierwszym spotkaniu z Grecją, czy też nagła zmiana ustawienia z tego, które ćwiczone było przez dwa lata, na defensywne, w którym zawodnicy ze sobą nie grali i zwyczajnie go nie czuli, ponadto Smuda wystawiał zawodników, którzy do 4-3-2-1 nie mieli po prostu do niego predyspozycji. Podobnie jak w pierwszym meczu mistrzostw, dalej zawodziły również i zmiany, co prawda tym razem, mimo wcześniejszego kwestionowania ich zasadności Franz zdecydował się na ich stosowanie, jednak zarówno z Rosją, jak i szczególnie z Czechami były one chaotyczne i pozbawione sensu, wystarczy tu chociażby wspomnieć o zdjęciu najlepszego na boisku Polanskiego, który trzymał środek pomocy w ryzach, oraz wprowadzenie Pawła Brożka, co już zakrawało na kpinę. Przykładów niekonsekwencji i błędnych decyzji Smudy było jeszcze więcej, ot chociażby nie danie szansy Grosickiemu, nagłe odstawienie Rybusa i niezrozumiałe stawianie na nie dających nic drużynie „farbowanych lisów”. Zespół nie wypracował również jakichkolwiek schematów gry ofensywnej, wszelkie akcje były albo indywidualnymi zrywami określonych graczy, albo opierały się na ich pracy w klubie, chociażby bramka z Grecją, która była żywcem wyciągnięta z notesu Juergena Kloppa.

 

Franciszek Smuda padł ofiarą swoje pychy, starał się pokazać wszystkim, że to tylko on ma rację, nie przyjmował do siebie jakiejkolwiek krytyki, niestety ofiarą tego padł głównie naród i jego oczekiwania. Trzeba jednak pamiętać, że selekcjoner mimo, iż był głównym architektem klęski na Euro, nie był architektem jedynym, zawiedli również piłkarze, zwłaszcza ci po których kibice oczekiwali najwięcej. Pozostaje nam więc zastanowić się czy cokolwiek po tych mistrzostwach w sferze sportowej nam pozostało, od rana duża część dziennikarzy, przekonuje nas, że jest nadzieja na przyszłość i szkielet drużyny, wydaje mi się jednak, że jest to myślenie typowo życzeniowe, a reprezentacja Polski pod wodzą Franciszka Smudy nie wypracowała żadnych schematów, własnego stylu, nie wytworzył się również żaden trzon tego zespołu, zamiast tego mamy niespełnione rozczarowania, powstający konflikt ze związkiem i niepewność co do intencji zaciągu zagranicznego. Przed następcą Franza stoi więc trudne zadanie stworzenia wszystkiego na nowo i zmienienia grupki niezłych piłkarzy w zdolną osiągnąć sukces drużynę.

Komentarze (0)

Wyniki 19. kolejka

Gospodarz

Gość

Ajax Amsterdam

2 - 2

Go Ahead Eagles

PEC Zwolle

3 - 1

AZ Alkmaar

Excelsior Rotterdam

2 - 2

SC Telstar

Fortuna Sittard

1 - 2

PSV Eindhoven

NAC Breda

3 - 4

NEC Nijmegen

SC Heerenveen

0 - 2

FC Groningen

FC Volendam

2 - 1

FC Utrecht

Heracles Almelo

0 - 2

FC Twente

Feyenoord Rotterdam

3 - 4

Sparta Rotterdam

Zdjęcie Tygodnia

18-25 stycznia

Derby Rotterdamu miały być momentem przełamania, a stały się symbolem sportowej zapaści.

Video

Feyenoord 3-4 Sparta Rotterdam

Feyenoord raz po raz przegrywa. Teraz na De Kuip triumfowała Sparta Rotterdam.

Live chat

DamianM

ale zwolnisz, w tym cały szkopuł właśnie

Gość

Nie musisz zatrudniać kolejnego - Daj Heke spróbować. Gorzej nie będzie.

DamianM

Vi potwierdza to co ja pisze, nie zwolnią go. Nie zwolnią, bo kolejny niewypał będzie oznaczał, że odejść będą musieli inni, a oni trzymają sie stołków. To jest niemożliwe po prostu.

DamianM

Ja tam zawsze gotowy, już kilka takowych przeżyłem. I teraz dam radę hehe

Gość

Szykujmy się zatem na pełnoskalową katastrofę.

DamianM

I TO CO MÓWIŁEM JA. Mianował go te kloese, jak Priske. Zwolnienie = zwolnienie te kloese, z racji, że to on go mianował też. Proste niestety.

Gość

i jest dokładni to co się spodziewałem - zostaje.

DamianM

to są dziadki, beton u nas sie mówi

Gość

Zarząd murem za van Persim - choćbyśmy mieli spać do konderencji :-D Dokładnie tego się spodziewam jutro. To pokazuje że u góry tam każdy jest też do zwolnienia. JEdynie akademia funkcjonuje solidnie - piłkarze wygrywają trofea i rywalizują na równi z innymi topowymi akademiami. Zarządzanie 1 drużyny to już czysta amatorka - od transferów po prowadzenie drużyny przez "legendę".

Gość

van Persie powalczy o 2 miejsce dla ajaxu :-D

DamianM

Barca przegrała, wina sędziego. W Hiszpanii chyba sie nie przegrywa bez sędziego, co? Zawsze, każda porażka = winny sędzia.

Gość

No wywalczył karnego.

Gość

Pietuszewski już na meczykach ogłoszony "bohaterem meczu" :D

DamianM

jeszcze Graz przed Heraclesem

Gość

Nie wygramy nawet z heraclesem obecnie. Jest tak źle.

DamianM

Simon Gustafson finalizuje transfer do Korony Kielce.

Gość

Feyenoord to jest naprawdę amatorski klub

Gość

Teraz gramy z heraclesem u siebie. Będzie wygrana i wszystko będzie "cacy"

Gość

A pisałem po 6-0 z ajaxem że przetrzymali kryzys i się "opłąciło" :D ale zapomniałem jak im fatalnie w lidze idzie :D

DamianM

AZ wlasnie ogłosiło zwolnienie Mertensa

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.