Władze Feyenoordu zakończyły serię wewnętrznych konsultacji, po których zapadła decyzja, że Robin van Persie przynajmniej na razie pozostanie trenerem pierwszego zespołu. Jak informuje Algemeen Dagblad, kierownictwo rotterdamskiego klubu doszło do tego wniosku, opierając się na trzech kluczowych argumentach, które miały istotne znaczenie przy ocenie aktualnej sytuacji drużyny oraz perspektyw dalszej współpracy z młodym szkoleniowcem.
W poniedziałek w klubowych gabinetach odbyło się spotkanie najważniejszych osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie Feyenoordu. Celem rozmów była m.in analiza obecnej formy zespołu i odpowiedź na pytanie, czy Van Persie nadal jest właściwą osobą, aby prowadzić drużynę w decydującej fazie sezonu. Dyskusja przybrała jeszcze większe rozmiary po kolejnym rozczarowującym wyniku w Eredivisie. Feyenoord zremisował bowiem 3:3 z NAC Breda, tracąc punkty w meczu, który jeszcze przed pierwszym gwizdkiem był postrzegany jako okazja do umocnienia swojej pozycji w tabeli. W konsekwencji przewaga nad trzecią drużyną ligi zmalała do zaledwie trzech punktów, co dodatkowo spotęgowało presję wokół sztabu szkoleniowego.
Mimo rosnących wątpliwości i narastającej krytyki ze strony części mediów oraz kibiców, klubowe kierownictwo zdecydowało się jednak zachować spokój i nie podejmować gwałtownych ruchów. Z ustaleń „AD” wynika, że jednym z najważniejszych argumentów przemawiających za pozostawieniem Van Persiego na stanowisku jest aktualna pozycja Feyenoordu w tabeli. Zespół wciąż zajmuje miejsce, które na koniec sezonu daje przepustkę do Ligi Mistrzów, a utrzymanie tego celu pozostaje dla władz klubu absolutnym priorytetem.
Drugim czynnikiem, który działa na korzyść szkoleniowca, jest stosunkowo korzystny układ terminarza w nadchodzących tygodniach. W porównaniu z bezpośrednimi rywalami w walce o czołowe lokaty Feyenoord ma przed sobą teoretycznie mniej wymagające spotkania, co zdaniem władz klubu stwarza realną szansę na odbudowanie stabilności wyników i ponowne zwiększenie przewagi w tabeli.
Trzecim elementem, który odegrał istotną rolę w klubowych rozważaniach, jest brak pewności, że zmiana na ławce trenerskiej automatycznie przyniosłaby poprawę sytuacji sportowej. W Feyenoordzie panuje przekonanie, że wprowadzanie nowego szkoleniowca w tak kluczowym momencie sezonu mogłoby przynieść więcej chaosu niż korzyści. Z tego względu zdecydowano się dać Van Persiemu kolejną szansę na ustabilizowanie formy zespołu i dowiedzenie, że potrafi wyprowadzić drużynę z obecnych problemów.
Komentarze (0)