FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Dwa derbowe starcia z rzędu – kiedyś codzienność, dziś rzadkość

23.08.2025 09:46; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord Polska / Źródło: FR12.nl

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu dwa derbowe mecze z rzędu w Rotterdamie nikogo nie dziwiły. Dziś to wydarzenie wyjątkowe – i właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w obecnym sezonie.

W poprzednim roku FC Twente dostało od KNVB przywilej przełożenia trzeciej ligowej kolejki, aby móc w pełni skupić się na kluczowym rewanżowym meczu w eliminacjach Ligi Mistrzów. Jak się okazało, zabieg ten nie przyniósł wymiernych efektów, bo drużyna z Enschede mimo awansu do trzeciej rundy ostatecznie nie zdołała przebić się do fazy ligowej. W tym sezonie podobny scenariusz spotkał Feyenoord – choć z innym finałem.

Rotterdamska drużyna nie zdołała przebrnąć przez rundy eliminacyjne i nie zakwalifikowała się do play-offów eliminacji Champions League. W efekcie zaplanowane na sierpień spotkanie z Fortuną Sittard zostało przesunięte na wrzesień. Dla kibiców nie jest to może rozwiązanie idealne, ale ma też swój wyjątkowy urok – Feyenoord rozegra dwa kolejne mecze ligowe w ramach derbów Rotterdamu.

Dla fanów oznacza to krótsze podróże – z De Kuip na Het Kasteel można dostać się rowerem w zaledwie kilkanaście minut. Taka logistyka to luksus, którego w ostatnich latach kibice nie doświadczali często.

Gdy derby były codziennością

W latach 70. i 80., zanim Excelsior na dobre zagościł w Eredivisie, terminarz rozgrywek był dużo prostszy i bardziej przewidywalny. Pierwsza runda sezonu była niemal lustrzanym odbiciem rundy rewanżowej, a organizatorzy często wykorzystywali okazję, by zaplanować mecze rotterdamskich klubów jeden po drugim.

Od momentu wprowadzenia profesjonalnej piłki w Holandii, Feyenoord aż 19 razy rozgrywał mecze ligowe ze Spartą i Excelsiorem jeden po drugim. Ostatni taki przypadek miał miejsce w latach 80., kiedy zespół prowadzony przez Rinusa Israëla w ciągu pięciu dni rozegrał dwa spotkania wyjazdowe – i oba pewnie wygrał. Sparta uległa 1:2, a Excelsior został rozgromiony 1:6. W tamtym składzie znajdowali się m.in. Mario Been i Sjaak Troost, a w Rotterdamie panował wtedy jeden niepodważalny hegemon.

Sezon 1986/87 jest tego najlepszym dowodem – Feyenoord wygrał wszystkie swoje mecze derbowe, choć ostatecznie zakończył rozgrywki ligowe na trzecim miejscu.

Statystyki z tamtego okresu robią wrażenie. W 38 spotkaniach derbowych (19 par meczów z rzędu) Feyenoord poniósł tylko dwie porażki – w tym jedną pamiętną, gdy przegrał 0:4 na własnym stadionie z Excelsiorem – oraz zaledwie osiem razy podzielił się punktami. To dobry omen przed nadchodzącym starciem na Het Kasteel, gdzie w ostatnich dwóch sezonach Feyenoordowi nie grało się łatwo.

Epizod z lat 90.

W latach 90. taki układ terminarza zdarzył się tylko raz – i to nie w lidze, a w Pucharze Holandii. Excelsior przez ponad 16 lat nie grał w Eredivisie, ale w sezonie 1993/94 los zetknął oba kluby w krajowym pucharze tuż po emocjonujących derbach ze Spartą, które Feyenoord wygrał 4:3.

Spotkanie na Woudestein było prawdziwym rollercoasterem. Po 90 minutach na tablicy widniał wynik 1:1, więc potrzebna była dogrywka. Bohaterami zostali Henk Fraser i Peter Bosz, którzy swoimi trafieniami zapewnili prowadzenie gościom. Excelsior zdołał jeszcze odpowiedzieć w 113. minucie, ustalając wynik na 2:3, ale to Feyenoord cieszył się z awansu. Tamten pucharowy marsz zakończył się triumfem w finale z NEC Nijmegen.

Może czas wrócić do starych rozwiązań?

W dzisiejszych realiach terminarze układane są głównie z myślą o logistyce, transmisjach i analizach fizycznego obciążenia piłkarzy. Jednak w kontekście takich sytuacji, gdy drużyny grają kilka meczów wyjazdowych z rzędu, powrót do dawnych rozwiązań mógłby przynieść wiele korzyści.

Rozgrywanie derbów w krótkim odstępie czasu ogranicza podróże, zmniejsza zmęczenie zawodników i – co równie ważne – ułatwia kibicom wspieranie swoich drużyn. Niezależnie od tego, czy mówimy o Feyenoordzie, Sparcie czy Excelsiorze, takie rozwiązanie mogłoby sprawić, że Rotterdam ponownie na kilka dni żyłby wyłącznie futbolem.

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwieca

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

Konferencja nowego trenera

Giovanni van Bronckhorst spotkał się z mediami, ponownie jako trener Feyenoordu Rotterdam.

Live chat

Gość

Malaga w la lidze ponownie. Fajne beniaminki w końcu - santander, la coruna, malaga. Zawsze jakieś szrociaki wchodziły typu elche, eibar, las palmas. fe

DamianM

Niech zabiera do Meksyku połowę

Gość

Wpierw sprzedajmy z 15-20 pasażerów na gapę co biorą pensje i nic nie dają klubowi.

Gość

Można ale najpierw zarób potem sprzedaj bo znowu długi się narobią i znowu syf jak był kiedyś co nas na dekade 2000-2010 wywaliło z walki o tytuły.

DamianM

Chociaż powiem wam, że przewija się sporo komentarzy, że Feyenoord powinien atakować rekordy dalej i wydawać dużo więcej. Ja bym jednak nie ryzykował. Wiadomo, Rigaux ma kredyt zaufania, ale oby więcej newsów tylko o młodych i czasem o nieco starszych jak Marmol i Vanhoutte. Taki Ferri naprawdę ma potencjał na przykład i ma więcej sendu niż Tengstedt czy Borges jak kupowali ich

Gość

Malaga prowadzi w 2 meczu finałowym o la ligę 1-0 z almerią.

DamianM

No pewnie, ale taki Feyenoord to absolutnie nie. A jeszcze gorsza patola to ci bogaci ludzie. Oby nikt Feyenoordem nigdy się nie zainteresował.

Gość

Jak masz za sponsora szejka to se możesz robić takie transfery ale jak ma limitowany budżet to lepiej kupować mądrze - jak Lyon kupił z rezerw sportingu skrzydłowego za 2 mln - sprzedał za 29.5 do niemiec. To samo wieffer u nas pół miliona chyba kosztował poszedł za 30 - taką strategie lubie a nie niepotrzebne ryzyka jak z tym borgesem.

DamianM

Plus nieco starszy Hiszpan ala Marmol i jest ok. Ten jeden co pisałeś to chyba w Polsce grał

DamianM

Ja to samo, identycznie. Czasami można sobie pozwolić, ale ja podziękuję, żeby potem to się ciągnęło. Wolę to co robi Rigaux, takiego Ferriego czy coś

Gość

Sporting 60 mln już wydał - 30 mln na zalazara z bragi - 20 mln na doumbie z venezii. Szaleją. Porównajmy to ile Feye ma rekord wydatków na 1 gracza :D No ale wole tanich graczy i młodych niż walić grube hajsy i i tak nie wiadomo czy odpali.

Gość

liverpool już wydał 103 mln :D

DamianM

no, ale jednak po holandii nie spodziewałem się 5 goli też

Gość

Zmietli ich - przeceniłem Szwecję.

DamianM

3-0, no jestem zaskoczony

Gość

to wytypowałem :-)

DamianM

No no już 2

Gość

holandia 1-0

DamianM

ja remis

Gość

typuje że szwecja ogra holandie 3-2

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.