FC Utrecht

Eredivisie
Galgenwaard

Nie

08.02

12:15

PSV Eindhoven

Eredivisie
Philips Stadion

Nie

01.02

14:30

3:0

El Ahmadi: Potraktowałem to o wiele poważniej, kiedy Van Hanegem powiedział coś o mnie

08.03.2025 09:11; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Karim El Ahmadi wciąż z ogromnym sentymentem wspomina swoją przygodę w Feyenoordzie – klubie, dla którego rozegrał aż 266 meczów i zdobył wiele trofeów. Choć zakończył już karierę piłkarską, nie oddalił się od świata futbolu. Regularnie pojawia się jako analityk, ale także utrzymuje bliski kontakt z zawodnikami. Na co dzień mieszka w Rotterdamie, w tym samym wieżowcu, w którym swoje mieszkania mają liczni piłkarze Feyenoordu.

– W tym budynku mieszka naprawdę wielu zawodników, więc naturalnie zdarza nam się rozmawiać – mówi El Ahmadi w podcaście De Klank Van na platformie Feyenoord ONE. – Mój siostrzeniec zna dobrze Ramiza Zerroukiego, więc zdarza mi się z nim zamienić kilka słów. Ale często chłopaki wracają z treningu bardzo zmęczeni i po prostu chcą jak najszybciej dostać się do swoich mieszkań. To jednak świetni ludzie – dodaje z uśmiechem.

Droga do roli analityka

El Ahmadi przyznaje, że w trakcie kariery nie myślał o pracy jako analityk. – Na początku w ogóle nie brałem tego pod uwagę, ale po zakończeniu kariery zacząłem otrzymywać zaproszenia do różnych programów piłkarskich. Stopniowo zacząłem się w to angażować coraz bardziej. Na początku pojawiałem się raz w tygodniu, teraz to dwa, a czasem nawet trzy razy. Sprawia mi to przyjemność, zwłaszcza że nadal zastanawiam się, co chciałbym robić na dłuższą metę. Był moment, gdy rozważałem pracę w akademii młodzieżowej Feyenoordu, ale na ten moment nie jest to jeszcze moja główna ambicja.

Krytyka i motywacja

Podczas swoich lat w Feyenoordzie El Ahmadi doświadczył zarówno wielkich triumfów, jak i trudnych momentów. Szczególnie po transferze z FC Twente musiał zmagać się z ostrą krytyką. – W tamtym czasie analitycy dosłownie mnie miażdżyli. Johan Derksen i René van der Gijp byli bezlitośni. Dopiero po latach nauczyłem się do tego podchodzić z dystansem i traktować to jako motywację do cięższej pracy. Kiedy byłem młodszy i słyszałem, że jestem „nietrafionym transferem” albo „królem środkowego koła”, bardzo mnie to bolało. Szczególnie kiedy krytykowali mnie byli piłkarze, którzy sami grali na wysokim poziomie.

Jednym z głosów, które najmocniej wpłynęły na El Ahmadiego, był legendarny Willem van Hanegem. – Jeśli to on mówił coś na mój temat, traktowałem to bardzo poważnie. To sprawiało, że chciałem jeszcze bardziej się starać. Media często podchodziły do Feyenoordu w specyficzny sposób. Pamiętam mecz przeciwko Ajaksowi, po którym Van der Gijp powiedział, że moje zachowanie wyglądało wręcz na niezdarność. Takie słowa wpływają na zawodnika, nawet jeśli sam nie ogląda programu – zawsze znajdzie się ktoś z rodziny czy przyjaciół, kto mu to przekaże.

Bycie kapitanem

W pewnym momencie kariery El Ahmadi stał się nie tylko kluczowym zawodnikiem, ale również liderem drużyny. W podcaście pokazano nagranie, w którym wielu kibiców określało go mianem prawdziwego kapitana. Na jego twarzy pojawił się uśmiech. – Zapytałeś sto osób i aż dziewięćdziesiąt kilka odpowiedziało pozytywnie – śmieje się. – To bardzo miłe. Dopiero po zakończeniu kariery zrozumiałem, jak bardzo ludzie w Rotterdamie mnie doceniali. W trakcie gry tego nie odczuwałem aż tak mocno, ale teraz wielu kibiców wciąż wspomina nasze mistrzostwo.

W ostatnich latach w Feyenoordzie El Ahmadi starał się być przykładem dla młodszych zawodników. – Chciałem promieniować pozytywną energią, zawsze dawać z siebie wszystko, nigdy nie odpuszczać na treningach. Gdy zostałem kapitanem, miałem już 32 lata, więc siłą rzeczy skupiłem się na pomaganiu młodszym graczom. Kapitan to ktoś, kto trzyma zespół w ryzach i dba o dobrą atmosferę, zwłaszcza gdy pojawiają się trudne momenty. Wtedy właśnie trener Giovanni van Bronckhorst objął drużynę, więc chciałem mu jak najbardziej pomóc w budowaniu zespołu.

El Ahmadi odniósł się również do bieżących dyskusji na temat roli kapitana w Feyenoordzie. – Ostatnio słyszałem debatę na temat tego, czy Quinten Timber byłby dobrym kapitanem. Moim zdaniem zrobił ogromny postęp dzięki tej funkcji. Oczywiście, opaska kapitańska sama w sobie nie czyni cię lepszym piłkarzem, ale pomaga ci spojrzeć na grę z szerszej perspektywy i wziąć odpowiedzialność za cały zespół. A to właśnie powinien robić kapitan.

Trenerskie ambicje?

Pomimo doświadczenia w roli lidera, El Ahmadi nie jest jeszcze przekonany, czy chce zostać trenerem. – Marokańska federacja zaprosiła mnie do udziału w kursie trenerskim. Rozważam tę opcję, ale na razie nie mam żadnych uprawnień trenerskich. W tej chwili kursy są dostępne tylko w Azji i Afryce, ale być może za kilka lat sytuacja się zmieni. Na ten moment nie widzę siebie w roli trenera – przyznaje szczerze.

Komentarze (0)

Wyniki 22. kolejka

Gospodarz

Gość

NAC Breda

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

Heracles Almelo

PEC Zwolle

? - ?

FC Volendam

FC Twente

? - ?

SC Heerenveen

Fortuna Sittard

? - ?

Sparta Rotterdam

FC Utrecht

? - ?

Feyenoord Rotterdam

AZ Alkmaar

? - ?

Ajax Amsterdam

Go Ahead Eagles

? - ?

SC Telstar

FC Groningen

? - ?

PSV Eindhoven

Zdjęcie Tygodnia

1-8 lutego

Feyenoord skompromitował się w Eindhoven w sposób, który trudno ubrać w dyplomatyczne słowa.

Video

PSV 3-0 Feyenoord

W spotkaniu z PSV można było zobaczyć obraz nędzy i rozpaczy, jaki zaprezentowali Stadionowi.

Live chat

Gość

to starcie cucurella,pedro vs traore.

Gość

hahahahahha patrzcie na to :D
https://www.youtube.com/shorts/Wj0EONruPwk

Gość

Damian przyznaj się grasz w tym Limavady :D

Gość

Linfield wyeliminowany z puchary przez jakiś Limavady :D

Gość

Marian Huja wypożyczony z Pogoni do CFR Cluj, zastąpi samego Kurta Zoumę. Na Meczykach już szaleją z tytułami, gawiedź szaleje w komentarzach

DamianM

widziałem jakiś turecki klub znowu chyba z 15 zawodników sprowadził ostatniego dnia. I to nie pierwszy, bo kiedys na pewno ktos juz tak robil

Gość

Wisła w końcu płynie do ekstraklasy.
Tam jej miejsce.

Gość

Wisła wygrała i to mnie cieszy , bo po meczach Feyenoordu kiepski humor był

Gość

Miało być wejście smoka, wyszło wejście ćmoka ;-)

Gość

ado wraca do wygrywania

Gość

Rocznik 2007, chyba debiut XD

Gość

Kawała z Wisły wszedł i po 64 SEKUNDACH czerwo hahahaha

DamianM

SOCCER!

Gość

Ale to było niedawno - to chyba te międzynarodowe klubowe rozgrywki w ameryce północnej. Jest tam ich kilka.

Gość

Mogło to być w USA. Przecież w początkach MLS tam karny był strzelany tak, że gracz biegł z piłką z 40-tego metra i strzelał na bramkę często zza pola karnego, bo miał 5 czy 7 sekund na strzał. Wzięli to z hokeja NHL XDDD

Gość

Gdzieś juz widziałem takie coś tyle że za wygraną po karnych były tylko 2 pkt. Nie pamiętam gdzie to było ale nie w europie. USA lub meksyk mogło być.

DamianM

brak remisów i chu :D

Gość

Jprdl. Zobaczcie co zrobili w lidze japońskiej.
Dwie grupy po 10 zespołów. Brak remisów, jak w hokeju. Po meczu jak jest remis od razu są karne.
Zwycięstwo normalne jest za 3 pkt, wygrana po karnych za 2, porażka po karnych za 1, a zwykła porażka 0. Jakby tego było mało to na koniec sezonu, zespoły z pierwszych miejsc grają play-off o mistrza, a przykładowo te z piątych miejsc play-offy o 9 miejsce, i tak dalej. XDDDDD

Gość

Żukowski ma 9 goli w 9 meczach Magdeburga.
A tak się śmieli z tego transferu XD

DamianM

Żukowski prime

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.