Po naprawdę dziwnym czwartkowym wieczorze i odpadnięciu z AS Roma, Karim El Ahmadi mimo wszystko starał się szukać plusów i z dumą ocenił występy drużyny w europejskich pucharach.
- Dobrze walczyliśmy z AS Roma. Kiedy graliśmy w dziesiątkę, byliśmy nawet lepsi, ale ogólnie rzecz biorąc, to AS Roma była silniejsza - powiedział pomocnik na oficjalnej stronie internetowej UEFA.
- Bramka stracona przez nas w końcówce pierwszej połowie była przełomowym momentem. Chcieliśmy utrzymać wynik 0-0 do przerwy, co pozwoliłoby nam pozostać w grze na dłużej, ale niestety nie udało się. W przeciwieństwie do pierwszego meczu, teraz Roma dużo wcześniej wywarła na nas presję. Nie pozwalali nam grać swojego i było widać różnicę.
- Możemy być dumni z tego, że zagraliśmy kilka fantastycznych spotkań w Europie, w tym przeciwko wielkim klubom. Więc pokazaliśmy, że możemy poradzić sobie na tym poziomie.
FRED RUTTEN
- W pierwszej połowie nie mogliśmy grać swojego, ponieważ Roma była po prostu lepszym zespołem. Roma nas zepchnęła i przy tym stworzyła sobie więcej okazji bramkowych, jak chociażby wtedy, kiedy Totti trafił w słupek. Dla mojego młodego zespołu, trudno było mierzyć się z tak doświadczonymi piłkarzami jak on. Nie mieliśmy zbyt wielu okazji na zdobycie bramki.
- Dużym ciosem dla nas było też zejście Colina Kazima-Richardsa. Mieliśmy nadzieję, że utrzymamy wynik bezbramkowy do przerwy, ale w ostatniej chwili to Roma strzeliła bramkę. Początek drugiej połowy był również dla nas trudny, ze względu na czerwoną kartkę (dla Te Vrede, red.).
- Postanowiłem wprowadzić na boisko Manu, chociaż wiedziałem, że będzie w stanie zagrać maksymalnie 30 minut. Ale od razu zdobył bramkę. Potem pomyślałem, że moglibyśmy zdobyć jeszcze więcej bramek, ale Roma natychmiast objęła ponownie prowadzenie i to był koniec dla nas zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.
Komentarze (0)