FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Europodsumowanie: dzień 1

08.06.2012 22:59; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ b/d / Źródło: Feyenoord24.net

Za nami inauguracja największej imprezy sportowej w historii Polski. Jak to zwykle bywa, same spotkanie Polski i Grecji poprzedził efektowny pokaz. Kilka godzin później wiedzieliśmy już dużo. Biało-czerwoni mogą czuć niedosyt, tylko remisując z Grekami 1-1. Polacy długo prowadzili, szukali podwyższenia wyniku, ale ostatecznie to niżej notowani rywale doprowadzili do remisu, którego już do końca nie oddali.

 

Rywale przez połowę spotkania grali w osłabieniu, kiedy tuż przed zejściem do szatni, drugą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Sokratis Papastathopoulos. Polacy spotkanie rozpoczęli bardzo dobrze. I po siedemnastu minutach zostało to wynagrodzone. Doskonalą główką po dośrodkowaniu Łukasza Piszczka popisał się Rober Lewandowski.

 

Grecy praktycznie nie stwarzali do tego czasu zagrożenia pod bramką Szczęsnego. Podobnie było w następnych minutach. W końcowej fazie pierwszej połowy wydawało się, że trzy punkty dla piłkarzy Franciszka Smudy będą kwestią czasu. Papastathopoulos ponownie przekracza przepisy, tym razem na Murawskim i w skutek tego musiał opuścić boisko.

 

Jednak można stwierdzić, że sędzia Carlos Velasco Carballo podjął dość pochopną decyzję. Decyzja wywołała gniew u Greków, którzy niewiele potem domagali się rzutu karnego, widząc, że po jednej z interwencji Damien Perquis dotknął piłkę ręką. Krótko po przerwie mistrzowie Europy z 2004 niespodziewanie doprowadzili do remisu. Błąd defensywy, szczególnie Szczęsnego wykorzystał bezlitośnie Dimitrios Salpigidis.

 

W 70.minucie Grecy stanęli przed znakomitą okazją. Golkiper Arsenalu fauluje Salpingidisa. Za faul ‘nagrodzony’ został czerwienią a przeciwnicy otrzymali jedenastkę. Do piłki podszedł Karagounis, ale w bramce świetnie interweniował Przemysław Tytoń. Do końca wynik nie uległ już zmianie.

 

Polska - Grecja 1:1 (1:0)
1:0 Lewandowski 17'
1:1 Salpingidis 51'

 

Rosja szybko pokazała, dlaczego przez niektórych typowana jest nawet do ostatecznego triumfu. Zespół Dicka Advocaata w piątek we Wrocławiu po znakomitym meczu pokonał Czechy 4-1. Rosjanie, niby złożeni w większości z zawodników Zenitu Sankt Petersburg i bez wielkich nazwisk, zaprezentowali naprawdę niezły poziom.

 

A w pierwszej połowie Rosja grała jak przyszły mistrz Europy. Po nerwowym początku, zespół z Europy wschodniej przejął inicjatywę i w pewnych momentach aż niszczył konkurentów. W ciągu 24 minut było 2-0. Po piętnastu minutach wynik otworzył Alan Dzagoev. Dobił on wcześniejszą próbę Alexandra Kerzhakova, która zatrzymała się na słupku.

 

Pięć minut potem ten sam zawodnik mógł podwyższyć, ale tym razem się pomylił. W 24. minucie było już 2-0. Andriej Arszawin popisał się doskonałym podaniem w pole karne, tam do piłki dopadł Roman Shirokov i pewnie pokonał Petra Cecha. Rosjanie pozostałą część pierwszej odsłony mieli pod kontrolą. Zmiany nadeszły po gwizdku w drugiej połowie. Czesi nakręcili tempo, które szybko doprowadziło do kontaktowej bramki, której autorem został Vaclav Pilar.

 

Ten dostał prostopadłą piłkę, minął Viatcheslava Malafeeva i umieścił futbolówkę do pustej bramki. Zborna znalazła się w niepewnej sytuacji, ale w ostatnich dziesięciu minutach szybko z niej wyszła. Po golach Dzagoeva i Romana Pavlyuchenko nie pozostawiła żadnych złudzeń. Rosja ostatecznie triumfowała 4-1.

 

Rosja - Czechy 4:1 (2:0)
1:0 Dżagojew 15'
2:0 Szirokow 24'
2:1 Pilar 52'
3:1 Dżagojew 79'
4:1 Pawliuczenko 82'

Komentarze (0)

Gospodarz

Gość

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwiec

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

TOP 10 goli w 2025-2026

ESPN przygotowało kompilację dziesięciu najładniejszych bramek zdobytych przez rotterdamski klub w minionych rozgrywkach.

Live chat

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Gość

usa-austraila to zobacze

DamianM

w Hiszpanii łaczyli z nami Iniaki Penię, co do bramkarzy, ale idzie do Panaty

DamianM

Nie ma co się nakręcać, jest nowy zarząd i nie ma co im nic przypisywać z poprzednika. Trzeba dać czas i zobaczymy efekty. Takich zmian nie zrobi się w 5 minut tak o.

DamianM

To się okaże. Nie ma co sobie dodawać samemu. Pewnie Van Persie miał zostać, Trauner miał zostać, a jakoś odeszli

Gość

Go Ahead stracił bramkarza na rzecz AZ i od razu znalazł nowego we francji - a my pewnie będziemy znowu atakować sezon z niemieckim ręcznikiem, który brobi gdy już nie ma szans na nic. Mam nadzieje że dojdzie jakiś porządny bramkarz w końcu bo od czasów Brada Jonesa nie kupiliśmy żadnaego dobrego bramkarza - same wpuszczaki.

Gość

4 już odeszło - jeszcze z 16stu :D

Gość

wielkie uff z traunerem i witamy Vanhoutte.

Gość

O nieeeee, tylko nie Trauner!!! Jak można pozwolić by odszedł. Nein!!! ;-PPP

DamianM

Ktoś jest spoza Holandii i nagle sentymenty się skończyły. Top.

DamianM

Maszyna ruszyła, a rvp chciał go zatrzymać.

DamianM

Trauner też oficjalnie odchodzi

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.