FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

FC Twente 2-0 Feyenoord

01.03.2026 16:26; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: własne

To miał być kolejny krok naprzód, tak przynajmniej próbuje wmawiać między wierszami sam trener, a okazał się bolesnym potwierdzeniem regresu. Feyenoord przegrał bezdyskusyjnie 0:2 z FC Twente i trudno znaleźć choć jeden argument na obronę tego występu. W grze zespołu z Rotterdamu nie było absolutnie nic - ani tempa, ani pomysłu, ani jakości, ani reakcji na wydarzenia boiskowe - a podobne zdania padają już przecież nie pierwszy raz w tym sezonie.

Trener Robin van Persie tradycyjnie zachowuje spokój i publicznie stara się dostrzegać pozytywy, lecz murawa po raz kolejny brutalnie zweryfikowała optymizm szkoleniowca. Spotkanie było wręcz żenującym widowiskiem w wykonaniu gości, a obraz nędzy i rozpaczy dopełniły kontuzje Gijsa Smala oraz Barta Nieuwkoopa, a także kosztowny błąd Timona Wellenreuthera. Feyenoord nie był w stanie zdobyć nawet honorowej bramki, nie stworzył realnego zagrożenia i sprawiał wrażenie drużyny pozbawionej wiary, energii i planu. 

Mecz od pierwszych minut toczył się w szybkim tempie. Twente wysoko podeszło do pressingu i już na początku mogło wykorzystać błędy gości. Po zaledwie czterech minutach Timon Wellenreuther podał piłkę wprost pod nogi Sama Lammersa, jednak Feyenoord uniknął najgorszego.

Z drugiej strony boiska również nie brakowało emocji. Anis Hadj Moussa, skrzydłowy znany z dynamicznych zejść do środka i uderzeń z dystansu, trafił w słupek efektownym strzałem, a Ahmedhodžić minimalnie chybił głową po rzucie rożnym. Gra toczyła się od bramki do bramki, ale organizacja defensywna Feyenoordu pozostawiała wiele do życzenia. Przestrzeń za plecami Mats Deijla oraz problemy w przejściu do obrony po prawej stronie wracały jak bumerang.

Jeszcze w pierwszej połowie Feyenoord ponownie został dotknięty problemami zdrowotnymi. Gijs Smal, dla którego był to szczególny mecz przeciwko byłemu klubowi, musiał opuścić boisko z powodu dolegliwości pachwiny. Zastępujący go Bart Nieuwkoop wytrwał zaledwie kilka minut – po mocnym zderzeniu również nie był w stanie kontynuować gry. Ostatecznie awaryjnym rozwiązaniem został Jordan Lotomba, a Deijl wrócił na swoją nominalną pozycję prawego obrońcy.

Wydawało się, że goście dotrwają do przerwy bez strat, lecz w doliczonym czasie pierwszej połowy wszystko się posypało. Niezbyt groźny strzał Kristiana Hlynssona niespodziewanie prześlizgnął się przez ręce Wellenreuthera i wpadł do siatki. Błąd bramkarza był wyraźny, jednak już wcześniej Feyenoord pozwolił rywalom zbyt łatwo rozegrać akcję, nie wywierając żadnej presji na piłce.

Po zmianie stron Feyenoord musiał ruszyć do odrabiania strat. Lotomba niemal natychmiast stanął przed szansą po dośrodkowaniu Jordana Bosa, lecz nie zdołał skutecznie zamknąć akcji. Zamiast spodziewanego impulsu poziom gry gości zaczął jednak spadać.

Van Persie próbował odmienić losy spotkania zmianami. Po godzinie gry na murawie pojawił się Raheem Sterling, który – jak wiadomo – wciąż buduje formę po przerwie i mógł rozegrać około pół godziny. Szansę otrzymali także Casper Tengstedt oraz Hwang In-beom. Ruchy te nie przyniosły jednak wyraźnej poprawy. Twente nadal było konkretniejsze i groźniejsze, a angielski skrzydłowy częściej lądował na murawie niż stwarzał realne zagrożenie pod bramką gospodarzy.

Decydujący cios padł w 72. minucie. Sondre Ørjasæter, który od kilku tygodni czekał na premierowe trafienie, popisał się precyzyjnym uderzeniem w okienko, podwyższając prowadzenie na 2:0. Radości nie krył także Ramiz Zerrouki, przebywający na wypożyczeniu z Feyenoordu, który celebrował gola z dużą ekspresją. Druga bramka tylko potwierdziła obraz meczu – Feyenoord wyglądał na zespół bez energii i pomysłu, mający ogromne trudności z wykreowaniem klarownych okazji.

Końcowy zryw praktycznie nie nastąpił. W ostatnich minutach bliżej było trzeciego trafienia dla Twente niż gola kontaktowego dla gości. Porażka przyszła w wyjątkowo niekorzystnym momencie, bo zwycięstwo pozwoliłoby Feyenoordowi wykonać ważny krok w walce o drugie miejsce w tabeli. Zamiast tego drużyna zeszła z boiska z pustymi rękami po popołudniu, w którym nałożyły się na siebie kontuzje, indywidualne błędy i wyraźny brak kreatywności w ofensywie.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Wyjściowy skład dostarczony przez Superscore

Komentarze (0)

Gospodarz

Gość

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwiec

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

TOP 10 goli w 2025-2026

ESPN przygotowało kompilację dziesięciu najładniejszych bramek zdobytych przez rotterdamski klub w minionych rozgrywkach.

Live chat

Gość

do Leverkusen.

Gość

Lyon sprzedał Afonso Moreire za 29.5 mln - a kupił go rok temu za 2 mln.

DamianM

troche zaskoczony jestem

Gość

2-0

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Gość

usa-austraila to zobacze

DamianM

w Hiszpanii łaczyli z nami Iniaki Penię, co do bramkarzy, ale idzie do Panaty

DamianM

Nie ma co się nakręcać, jest nowy zarząd i nie ma co im nic przypisywać z poprzednika. Trzeba dać czas i zobaczymy efekty. Takich zmian nie zrobi się w 5 minut tak o.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.