Feyenoord Rotterdam sięgnął w niedzielę po komplet punktów w starciu z Go Ahead Eagles, choć triumf na De Kuip przyszedł dopiero w samej końcówce. Bohaterem gospodarzy został Casper Tengstedt, który w doliczonym czasie wykorzystał rzut karny i ustalił wynik na 1:0.
Rotterdamczycy rozpoczęli spotkanie z wyraźną intensywnością, świadomi znaczenia tego meczu w walce o drugie miejsce w tabeli. Dodatkową motywacją był wcześniejszy triumf Ajaksu, który zwiększył presję na gospodarzy. Mimo przewagi i kontroli nad przebiegiem gry długo nie potrafili jednak znaleźć drogi do bramki rywali.
Kluczowy moment nastąpił już na początku meczu. Po analizie VAR sędzia wyrzucił z boiska Thibo Baetena za brutalny faul na Targhalline, który z powodu urazu musiał opuścić murawę. Od tej chwili Feyenoord grał ponad 75 minut z przewagą jednego zawodnika i natychmiast przejął inicjatywę.
Szanse pojawiały się szybko: Jordan Bos oddał groźny strzał, Ayase Ueda trafił w słupek, a bramkarz Jari De Busser kilkukrotnie ratował swój zespół po uderzeniach głową i dobitkach. Mimo wyraźnej dominacji wynik wciąż pozostawał bezbramkowy.
Goście skupili się niemal wyłącznie na obronie i spowalnianiu tempa gry, podczas gdy gospodarze regularnie zagrażali po stałych fragmentach. De Busser wyróżniał się kolejnymi interwencjami, a zamieszania w polu karnym nie przynosiły upragnionego gola. Tuż przed przerwą z trybun dało się słyszeć nieśmiałe gwizdy – kibice oczekiwali więcej niż bezbramkowego remisu.
Po zmianie stron nacisk Feyenoordu jeszcze wzrósł. Ueda ponownie miał okazje, lecz jego próby mijały cel. Wkrótce potem piłka po rzucie rożnym zatrzymała się na poprzeczce, a liczba kornerów rosła z minuty na minutę.
Van Persie próbował ożywić ofensywę roszadami personalnymi. Na murawie pojawił się Gonçalo Borges, a Mats Deijl został przesunięty do środka pola, by zwiększyć presję na defensywę rywali. Choć przez długi czas gospodarze nie schodzili z połowy przeciwnika, w końcówce tempo ataków wyraźnie spadło. Feyenoord tworzył coraz mniej sytuacji, a Go Ahead Eagles sporadycznie potrafił wyjść spod naporu, co wprowadziło nerwowość w ostatnich minutach.
Rozstrzygnięcie przyszło dopiero w doliczonym czasie gry. Arbiter podyktował rzut karny dla gospodarzy, a Tengstedt zachował zimną krew i pewnym strzałem zapewnił swojej drużynie zwycięstwo w doliczonym czasie.
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
Komentarze (0)