Klasyk 28. kolejki Eredivisie z pewnością nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii tych prestiżowych starć. W niedzielne popołudnie obie ekipy prezentowały szarpany, pełen niedokładności futbol, choć w wielu fazach spotkania to Feyenoord sprawiał wrażenie strony przeważającej. Mimo to drużyna z Amsterdamu zdołała wyjść na prowadzenie, a remis 1:1 okazał się dla gospodarzy maksymalnym możliwym do osiągnięcia rezultatem.
Podopieczni Robina van Persiego rozpoczęli mecz z dużym animuszem, przejmując kontrolę nad przebiegiem boiskowych wydarzeń już w początkowych minutach. Klub Ludu utrzymywał się przy piłce i skutecznie zakładał wysoki pressing, zamykając rywali na ich połowie. Najlepszą okazję w pierwszej odsłonie zmarnował Tsuyoshi Watanabe – po dośrodkowaniu z rzutu wolnego jego strzał głową został wybity z linii bramkowej. Zagrożenie pod bramką gości kreowali także Jordan Bos i Anis Hadj Moussa, operujący na skrzydłach, jednak Stadionowi mieli wyraźny problem z wypracowaniem czystych sytuacji strzeleckich.
Ajax w pierwszej połowie nie potrafił odpowiedzieć na te działania. Amsterdamska ekipa tylko sporadycznie meldowała się pod polem karnym Feyenoordu, ani razu poważnie nie zagrażając bramce strzeżonej przez Timona Wellenreuthera. Pod koniec pierwszej części gra nieco się wyrównała, lecz wciąż brakowało jej tempa i precyzji z obu stron. Do szatni piłkarze schodzili przy bezbramkowym remisie.
Po przerwie Feyenoord ponownie ruszył do ataków. Tuż po wznowieniu gry Ayase Ueda stanął przed szansą na zdobycie gola po dośrodkowaniu Hadj Moussy, jednak Japończyk uderzył głową niecelnie. Chwilę później losy meczu niespodziewanie się odwróciły. Ajax objął prowadzenie właściwie z niczego – po zablokowanym dośrodkowaniu piłka spadła pod nogi Seana Steura, który potężnym strzałem zza pola karnego pokonał bramkarza.
Stracona bramka sprawiła, że inicjatywę przejęli goście, spychając gospodarzy do defensywy. Van Persie zareagował na tę sytuację zmianą, wprowadzając Leo Sauera w miejsce Raheema Sterlinga, by ożywić poczynania swojej drużyny. Sztab szkoleniowy z Amsterdamu również dokonał kilku roszad, chcąc utrzymać korzystny rytm gry. Choć gospodarze szukali luki w defensywie rywali, przebicie się przez zorganizowane szyki obronne Ajaksu sprawiało im widoczną trudność.
Nadzieja powróciła w samej końcówce. W 80. minucie doszło do kluczowej sytuacji – Jordan Lotomba oddał strzał, po czym został sfaulowany, a dobitka jednego z jego kolegów poszybowała nad poprzeczką. Po interwencji systemu VAR arbiter słusznie podyktował rzut karny dla rotterdamskiej ekipy. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Jakub Moder i precyzyjnym strzałem doprowadził do wyrównania, ratując punkt dla swojej drużyny.
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
Komentarze (0)