FC Utrecht

Eredivisie
De Kuip

Nie

20.09

12:15

PEC Zwolle

Eredivisie
MAC³PARK stadion

Nie

13.09

16:45

0:7

Feyenoord 3-2 FC Utrecht

05.10.2025 16:27; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: własne

Feyenoord Rotterdam z ogromnym trudem pokonał w niedzielne popołudnie FC Utrecht. Stadionowi, którzy po pierwszej połowie powinni byli prowadzić różnicą kilku bramek, pozwolili rywalowi wrócić do gry po przerwie. Ostatecznie to jednak Ayase Ueda, niezawodny ostatnio snajper (8 goli w 8 spotkaniach), zapewnił gospodarzom komplet punktów i utrzymanie trzy­punktowej przewagi nad PSV przed październikową przerwą reprezentacyjną.

Na początku roku FC Utrecht sprawił sensację, wywożąc z Rotterdamu punkty. Tym razem jednak ekipa Rona Jansa przyjechała w znacznie gorszej formie. Od początku września „Domstedelingen” zdołali zdobyć zaledwie jedno oczko – po remisie z SC Heerenveen – a w czwartek ulegli norweskiemu SK Brann 0:1 w rozgrywkach europejskich. Feyenoord także przegrał w Lidze Europy, ulegając Aston Villi, lecz mimo porażki pozostawił po sobie pozytywne wrażenie i tę energię przeniósł na spotkanie z Utrechtem.

Robin van Persie zdecydował się na drobną rotację – odpoczynek po intensywnym meczu z Anglikami otrzymał Hwang In-beom, a jego miejsce w środku pola zajął Oussama Targhalline. Po kilku minutach spokojnej wymiany piłek gospodarze przejęli pełną kontrolę nad spotkaniem, nie pozwalając Utrechtowi nawet na chwilę wytchnienia.

Pierwsze efekty przyszły po kwadransie gry. Jordan Bos, wracający do wyjściowej jedenastki, dał sygnał do ataku, a kilka minut później padła bramka otwierająca wynik. Targhalline idealnie wypuścił Ayase Uedę, który minął bramkarza Vasiliosa Barkasa i spokojnie umieścił piłkę w siatce – 1:0 dla Feyenoordu.

Po golu gospodarze nie spuścili z tonu. Ueda minimalnie chybił po dynamicznej akcji Anisa Hadj Mousy, Targhalline postraszył Barkasa mocnym, nieprzyjemnym uderzeniem z dystansu, a sam Japończyk jeszcze raz zmusił greckiego golkipera do świetnej interwencji.

Mimo dominacji i przewagi w sytuacjach bramkowych, Feyenoord nie potrafił postawić kropki nad „i”. Tuż przed przerwą Utrecht miał nawet okazję do wyrównania – Gjivai Zechiël stanął oko w oko z Timonem Wellenreutherem, lecz przegrał pojedynek z niemieckim bramkarzem.

Po zmianie stron obraz gry zmienił się niespodziewanie, ale i spodziewanie. Już w pierwszych minutach drugiej połowy Zechiël ponownie znalazł się w dobrej pozycji i tym razem nie spudłował – jego uderzenie z około 18 metrów zaskoczyło Wellenreuthera i dało Utrechtowi remis 1:1.

Ten gol jakby obudził Feyenoord. Reakcja była natychmiastowa – Sem Steijn szybko przywrócił prowadzenie gospodarzom, zdobywając swoją czwartą bramkę w tym sezonie Eredivisie po dośrodkowaniu Reada.

Van Persie postawił na ofensywę, utrzymując Reada na boisku mimo żółtej kartki – decyzja, która się opłaciła. To właśnie prawy obrońca był kluczowy przy golu na 2:1, a chwilę później Steijn był o włos od drugiego trafienia, uderzając głową tuż nad poprzeczką.

Mimo przewagi, gospodarze nie potrafili zamknąć meczu. Barkas zatrzymał kolejne groźne próby, a po godzinie gry w rotterdamskich szeregach zaczęło brakować energii – podobnie jak w meczu z Aston Villą. Utrecht to wykorzystał. Na siedem minut przed końcem Derry John Murkin, który zastąpił kontuzjowanego Niklasa Vesterlunda, huknął nie do obrony i wyrównał na 2:2.

Widmo drugiej ligowej straty punktów (po remisie 3:3 z AZ) zajrzało Feyenoordowi w oczy, lecz w końcówce gospodarze zdołali jeszcze raz poderwać się do ataku. Van Persie wprowadził Cyle’a Larina, który od razu odmienił grę ofensywną. Kanadyjczyk zagrał błyskotliwe podanie w tempo do Uedy, a ten z zimną krwią sfinalizował akcję.

Dzięki bramce Uedy w ostatnich minutach meczu Feyenoord zachował pozycję lidera Eredivisie i trzy punkty przewagi nad PSV Eindhoven. Mimo problemów w drugiej połowie, drużyna Van Persiego po raz kolejny pokazała charakter i umiejętność wygrywania nawet wtedy, gdy nie wszystko idzie zgodnie z planem.

Feyenoord - FC Utrecht 3-2
20' Ayase Ueda 1-0
47' Gjivai Zechiël 1-1
50' Sem Steijn 2-1
83' Derry Murkin 2-2
87' Ayase Ueda 3-2

Feyenoord: Wellenreuther; Read (69' Lotomba), Ahmedhodzic, Watanabe, Bos; Targhalline (85' Larin), Valente, Steijn (69' Hwang); Hadj Moussa, Ueda, Sauer

Komentarze (0)

Wyniki 7. kolejka

Gospodarz

Gość

FC Groningen

? - ?

PEC Zwolle

ADO Den Haag

? - ?

SC Cambuur

Sparta Rotterdam

? - ?

SC Heerenveen

Ajax Amsterdam

? - ?

Excelsior Rotterdam

Willem II Tilburg

? - ?

Fortuna Sittard

Feyenoord Rotterdam

? - ?

FC Utrecht

AZ Alkmaar

? - ?

SC Telstar

NEC Nijmegen

? - ?

Go Ahead Eagles

FC Twente

? - ?

PSV Eindhoven

Zdjęcie Tygodnia

13-20 września

Na MAC³PARK Stadion spotkanie zakończyło się zwycięstwem Rotterdamczyków 7:0.

Video

PEC Zwolle 0-7 Feyenoord

Feyenoord zdemolował PEC Zwolle! 0:7!

Live chat

Gość

Będzie się działo na Lądku ;-)

DamianM

dzisiaj legendarny mecz milwall-whu, jestem ciekaw

DamianM

i bardzo dobrze

Gość

Po meczu widać że zlekceważyli przeciwnika i to jest kara

DamianM

3-0 JAPIER :o :o

Gość

Taki klubik Brentford nie wywala setek milionów co roku i leje takie bogate kluby jak chelsea, liverpool, united.

Gość

Brentford-Chelsea 3-0 - powrót do rzeczywistości :D

Gość

Ale Felipe Luis robi robotę w Monaco

Gość

helmuty zawsze zazdrosne, to u nich normalne

Gość

I już widzę te nagłówki jutro na meczykach:
Bayern pozazdrościł Feyenoordowi ;-P

Gość

Brentford-Chelsea 1-0 w 80 minucie XDDD

Gość

No sami zajebali wrocławiwnie bo niepotrzebny faul

DamianM

no i wisła

Gość

A najwięcej debilny to jest właściciel Pogoni

Gość

wisła 2-1

Gość

Może i debilny ale ma dużo racji,

DamianM

oby śląsk wygrał i zgasił tego debilnego Królewskiego

Gość

Ale ten Olise to ma strzał kapitalny.

Gość

7-0 15 minut do końca może być wesoło

Gość

Bayern union 6-0

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.