Club Brugge

Towarzyski
De Kuip

Sob

11.07

12:00

FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

0:6

Feyenoord 6-1 PEC Zwolle

06.12.2025 22:55; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: własne

Feyenoord w sobotni wieczór nie pozostawił żadnych złudzeń. W meczu przed własną publicznością, rozegranym w surowych, jesiennych warunkach na De Kuip, rotterdamski zespół pokonał PEC Zwolle aż 6:1. Bohaterem widowiska został Ayase Ueda, który w fenomenalnym stylu zdobył cztery bramki i po piętnastu kolejkach Eredivisie ma już na koncie osiemnaście trafień.

Spotkanie rozpoczęło się od śmiałych ataków gospodarzy, którzy – z Gonçalo Borgesem w wyjściowej jedenastce – od pierwszych minut narzucili PEC Zwolle własne tempo. Feyenoord, mający w pamięci wymęczone zwycięstwo nad Telstar sprzed tygodnia, tym razem mierzył się z trzynastą drużyną ligi i szybko pokazał, że nie zamierza powtarzać wcześniejszych trudności.

Już po jedenastu minutach trybuny eksplodowały radością. Ayase Ueda świetnie odnalazł się w polu karnym po dograniu Borgesa i z pełnym spokojem wyprowadził Feyenoord na prowadzenie. Dziewięć minut później Japończyk znów znalazł się w odpowiednim miejscu i z zimną krwią podwyższył wynik na 2:0.

Dominacja gospodarzy narastała, a kolejne akcje jedynie potwierdzały, że to będzie wieczór jednego zawodnika. Po nieco ponad pół godzinie gry Ueda został powalony w polu karnym przez Toma de Graaffa. Arbiter Marc Nagtegaal bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Quinten Timber i mocnym, precyzyjnym strzałem w lewy róg bramki wykorzystał rzut karny, podnosząc wynik do 3:0.

Chwilę przed przerwą padł gol, który śmiało można nazwać ozdobą meczu. Gijs Smal posłał perfekcyjne, efektowne dośrodkowanie, a Ueda – wycofując się i balansując ciałem – zdołał uderzyć piłkę głową w samo okienko. 

Druga połowa nie przyniosła zmiany scenariusza. Gospodarze wciąż grali swoje, a Ueda kontynuował koncert. Po świetnie wykonanym rzucie rożnym Luciano Valente Japończyk ponownie najwyżej wyskoczył w polu karnym i skierował piłkę do siatki, ustalając wynik na 5:0 oraz kompletując swoje czwarte trafienie tego wieczoru.

Dzięki temu wyczynowi Ueda dołączył do wąskiego grona piłkarzy Feyenoordu, którym udało się strzelić cztery gole w jednym meczu Eredivisie. Ostatnim, któremu się to udało, był Georginio Wijnaldum w 2011 roku. Co więcej, napastnik wyprzedził w ligowej klasyfikacji strzelców ubiegłorocznego lidera, Igora Paixão, który zakończył poprzedni sezon z szesnastoma bramkami.

Po siedemdziesięciu minutach Ueda opuścił boisko wśród zasłużonej owacji na stojąco. Zastępujący go Casper Tengstedt od razu mógł wpisać się na listę strzelców, lecz jego pierwsza próba została zatrzymana przez De Graaffa. Nie minęło jednak wiele czasu, a Duńczyk dopiął swego i zdobył debiutancką bramkę dla Feyenoordu, ustalając wynik na 6:0.

Jedynym niepokojącym momentem meczu była kontuzja Sem Steijna. Kapitan Feyenoordu, trzymając się za mięsień dwugłowy uda, musiał opuścić murawę. W jego miejsce pojawił się Ayoub Ouarghi, siedemnastolatek, który w ten sposób zadebiutował w pierwszej drużynie.

W doliczonym czasie gry PEC Zwolle zdobyło honorową bramkę. Po kontrowersyjnym zagraniu Ouarghiego piłkę złapał Wellenreuther, co sędzia zinterpretował jako niedozwolone podanie do bramkarza. Z pośredniego rzutu wolnego Shola Shoretire z bliska wpakował piłkę do siatki. Był to pierwszy ligowy gol PEC w Rotterdamie od 2004 roku.

Feyenoord nie pozostawił wątpliwości, kto tego wieczoru rządził na boisku, odnosząc przekonujące zwycięstwo 6:1. Teraz zespół może skupić się na nadchodzącym wyzwaniu w Europie — czwartkowym starciu wyjazdowym z FCSB w ramach szóstej kolejki Ligi Europy. Stawką tego meczu jest gra w europejskich pucharach na wiosnę, a trzy punkty w Bukareszcie mogą okazać się kluczowe. Stadionowych wspierać będzie komplet ponad czterech tysięcy kibiców, którzy wykupili wszystkie miejsca w sektorze gości.

Skład Feyenoordu: Wellenreuther (K); Lotomba, Ahmedhodžić (46' Kraaijeveld), Watanabe, Smal (62' Bos); Targhalline, Timber, Valente (62' Steijn); Hadj Moussa (C), Ueda (70' Tengstedt), Borges.

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

29 czerwca-5 lipca

Oficjalnie Robert Eenhoorn przejął w Feyenoordzie obowiązki dyrektora generalnego.

Video

Konferencja nowego trenera

Giovanni van Bronckhorst spotkał się z mediami, ponownie jako trener Feyenoordu Rotterdam.

Live chat

DamianM

Taaa, dokładnie. Niech się zgrywają i bez przesadnej walki, wynik tak ważny nie jest. Wystarczy, że już Bos wyleciał

Gość

Z belgami to szczególnie uważać bo jak mówiłem - 2 lata pod rząd nam kasowali zawodników.

DamianM

na spokojnie niech grają, żeby urazów nie było, ciekawe czy mecz w ogóle będzie bo upały podobno znowu totalne

Gość

Jutro pierwszy poważny sparing.

Gość

Już od razu jak Timber złapał uraz i on wszedł od razu mówie "on musi grać" i byłem przeciwny ściągania zerroukiego, który niepotrzebnie przyszedł rok później i rywalizacji z nim nie wygrał.

DamianM

no i od tamtej pory na luzie podchodze do kazdego transferu. Po kims siespodziewasz wiele - nic. Nie spodziewasz sie,, zwraca uwage i zaczynasz go lubić. Dosłownie do każdego dystans, dlatego czasami staram się unikać w newsach WZMOCNIENIE, bo wzmocnienie, to sie dopiero okaże, ale czasami zapominam

Gość

Tak miałem z Wiefferem - aż zobaczyłem jego 1 mecz w 1 składzie - totalnie mnie przekonał.

DamianM

ja lubię takich Dessersów, nic wielkiego sie nie spodziewasz, a co wejdzie, to szumu narobi, ale Pelle chyba nikt nie przebije, jaki skwierk był przed jego przyjściem, że jakie słabe staty itp, i jak to sie skonczylo.

Gość

dżoker jak Dessers :D

Gość

i znowu merino im daje awans.

Gość

był sparing kiedyś i hiszpania wygrala 6-1

DamianM

taa znowu ta końcówka

Gość

Argentyna - Hiszpania też byłby dobry finał

Nigdy wcześniej nie było chyba. Ogólnie rzadko na siebie wpadają

Gość

bramkarz united kompromitacja - jak onana

Gość

znowu w końcówce wcisneli

Gość

szwedzi się skompromitowali a ograli tych naszych frajerów.

Gość

Zdanie tych ludzi nie ma znaczenia :D Oni się do niczego nie nadają co wielokrotnie pokazali.

DamianM

Widzieliście wywiad z Bereszyńskim? Nagle bronią Czesia. A gdzie wtedy byli? Plus on mówi, że Polska nie może być jęk Egipt bo mają za dużo gwiazd w silnych ligach, zobaczcie kto gdzie gra, nie licząc Salaha czy Msrmusza

Gość

Oczywiści Cubarsi - w barcy też zawalał gole często.

DamianM

No ooo, z niczego gol

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.