Feyenoord oraz Olympique Marsylia osiągnęły porozumienie w sprawie transferu Quintena Timbera. Informację tę potwierdził we wtorek podczas noworocznego spotkania klubu dyrektor generalny i techniczny Feyenoordu, Dennis te Kloese. Finalizacja transakcji uzależniona jest teraz wyłącznie od osiągnięcia indywidualnego porozumienia pomiędzy samym zawodnikiem a francuskim klubem.
Rotterdamczycy od dłuższego czasu prowadzili rozmowy z pomocnikiem na temat przedłużenia wygasającego kontraktu, jednak negocjacje zakończyły się fiaskiem. Te Kloese, odnosząc się do całego procesu, szczegółowo wyjaśnił kulisy rozmów oraz przesłanki, którymi kierował się klub. – Od bardzo długiego czasu próbowaliśmy doprowadzić do przedłużenia jego kontraktu, ale nie byliśmy w stanie się porozumieć – rozpoczął Te Kloese.
– My mamy swoje możliwości, a on swoje oczekiwania. Jeśli te dwie strony się nie pokrywają – a Timber nie jest jedynym piłkarzem, któremu nie udaje się znaleźć wspólnego języka z klubem – to w pewnym momencie trzeba postawić kropkę. Z nim nie udało nam się dojść do porozumienia. Jako klub dogadaliśmy się z jego ewentualnym nowym pracodawcą, teraz mamy nadzieję, że on również zaakceptuje te warunki. Zrobiliśmy maksimum.
Zapytany o to, czy problemem okazały się zbyt wysokie oczekiwania finansowe zawodnika, Te Kloese jasno wskazał na granice polityki płacowej Feyenoordu, której klub zamierza konsekwentnie się trzymać.
– On wycenia siebie na określonym poziomie, a my mamy swój maksymalny pułap. W ramach naszej struktury płacowej i biorąc pod uwagę rozwój klubu w ostatnich latach, zrobiliśmy – w naszym odczuciu – absolutne maksimum. Ostatecznie nie doszliśmy do porozumienia, choć różnice nie były ogromne. My jesteśmy już po swojej decyzji, teraz wszystko zależy od niego. Mamy nadzieję, że uda się pożegnać w godny i pozytywny sposób.
Hadj Moussa zostaje na De Kuip. Zimowe odejście wykluczone
Feyenoord zablokował możliwość odejścia Anisa Hadj Moussy podczas zimowego okna transferowego. Klub, po konsultacjach z otoczeniem skrzydłowego, jednoznacznie ustalił, że transfer w przerwie zimowej nie wchodzi w grę. Choć piłkarz jest intensywnie łączony z klubami z Francji oraz Portugalii, na razie pozostanie w Rotterdamie. Decyzję tę potwierdził również Dennis te Kloese podczas noworocznego spotkania Feyenoordu.
– Transfer Hadj Moussy nie jest opcją, nie zamierzamy tego robić – podkreślił. – Rozmawialiśmy o tym z jego agentem i bezpośrednio z Anisem. Pozwolę sobie zdjąć wszystkie „czapki” i powiedzieć to osobiście: przed nim mistrzostwa świata, zaczyna stawiać pierwsze kroki w reprezentacji narodowej. To nie jest dobry moment na zmianę klubu.
Zdaniem Te Kloese kluczowe znaczenie ma również sportowy kontekst w Feyenoordzie. – Jest tu doceniany przez trenera, kibiców i kolegów z zespołu. Ja sam nie zdecydowałbym się na odejście zimą, by spróbować szczęścia w znacznie większym klubie, w trudniejszej lidze. Wtedy musisz się zastanawiać, czy w ogóle będziesz grał, a mistrzostwa świata mogą stanąć pod znakiem zapytania. Hadj Moussa myśli podobnie – zaznaczył dyrektor.
Na zakończenie Te Kloese odniósł się do dużego zainteresowania zawodnikiem oraz jego ambicji. – To wyjątkowy piłkarz i byłoby dziwne, gdyby dobry klub go nie znał. Jest obserwowany przez wiele zespołów i nie bez powodu przedłużyliśmy z nim kontrakt – te rozmowy przebiegły bardzo sprawnie. Nie jest tajemnicą, że ma ambicje, a my jako klub potrafimy na tym skorzystać. Jestem przekonany, że w przyszłości taki transfer na pewno nastąpi.
Włochy coraz bliżej: Bijlow przeszedł testy medyczne
Justin Bijlow pomyślnie przeszedł we Włoszech badania medyczne przed planowanym transferem do Genui. Bramkarz Feyenoordu musi już tylko złożyć podpis pod kontraktem, po czym oba kluby oficjalnie potwierdzą transakcję. Informację tę przekazał włoski dziennikarz Gianluca Di Marzio.
Komentarze (0)