W programie FC Rijnmond szeroko przeanalizowano sytuację piłkarzy wypożyczonych z rotterdamskiego klubu. Choć wielu z nich wciąż ma ważne kontrakty na De Kuip, ich perspektywy na regularną grę wydają się ograniczone. Zdaniem komentatorów nadchodzące lato będzie dla władz klubu czasem koniecznych i zdecydowanych rozstrzygnięć kadrowych.
Wśród omawianych nazwisk znaleźli się m.in. Calvin Stengs (obecnie Pisa), Ramiz Zerrouki (w FC Twente) oraz Luka Ivanušec (grający w PAOK-u). Wszyscy trafili na wypożyczenia z różnych przyczyn - urazów, rozczarowujących występów bądź utraty zaufania sztabu. Według analityków niewielkie są także szanse na powrót Neraysho Kasanwirjo, który już kilkukrotnie był wypożyczany do innych klubów.
Inaczej może wyglądać sytuacja młodszych zawodników: Gjivaia Zechiëla (obecnie FC Utrecht), Jadena Slory'ego z Go Ahead Eagles czy Jana Pluga z FC Dordrecht. W ich przypadku wypożyczenia postrzegane są raczej jako etap rozwoju niż sygnał definitywnego rozstania.
Komentator Dennis van Eersel nie pozostawia wątpliwości: – Przy każdym wypożyczeniu jest konkretny powód. Albo chodzi o młody talent, który musi dojrzeć, jak Zechiël, Plug czy Slory, albo o zawodników, którym w Feyenoordzie się nie powiodło. W takich przypadkach klub musi pogodzić się ze stratą.
W studiu pojawiły się również pochlebne opinie o Zechiëlu. Były reprezentant Maroka Ali Boussaboun podkreślił: – To piłkarz, który już teraz mógłby grać w Feyenoordzie. Przy takich umiejętnościach zasługiwał na swoją szansę. W Utrechcie, także w meczach europejskich, pokazuje naprawdę wysoki poziom.
Van Eersel dodał jednak, że z perspektywy czasu łatwo formułować takie oceny: – Latem wydawało się, że w środku pola jest wręcz nadmiar opcji. Wtedy nikt nie przewidywał takiego scenariusza.
Zdaniem dziennikarza liczba powrotów latem będzie niewielka. – Teoretycznie wielu zawodników wróci z wypożyczeń, ale każdy z nich odchodził z konkretnego powodu. U Stengsa były to kontuzje, Zerrouki nie spełnił oczekiwań. Co prawda teraz zaczyna się odradzać, ale klub musi znaleźć rozwiązanie. Nie spodziewam się, że ci gracze wrócą do składu.
Boussaboun zaznaczył, że wiele zależy od sytuacji na ławce trenerskiej i przyszłości szkoleniowca Robina van Persieego: – Jeśli wszystko pozostanie bez zmian, zgadzam się z taką oceną. Ale gdyby trener odszedł i pojawił się nowy, sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. To jest piłka. W przypadku niektórych, jak Stengs z jego urazami, rozumiem jednak chęć rozstania.
Bardziej umiarkowany ton przyjął Nasser El Khayati, który przypomniał, jak zmienna bywa kariera piłkarza: – Sam to przeżyłem. W futbolu wszystko zależy od formy i momentu, w którym ją osiągniesz. Jeśli dobrze przepracujesz przygotowania i pokażesz się z najlepszej strony u nowego trenera, przeszłość nie ma znaczenia.
Zwrócił też uwagę na relacje personalne: – Jeśli Van Persie zostanie, a zawodnik - jak na przykład Zerrouki - nie miał z nim dobrej relacji, klub raczej spróbuje rozwiązać tę sytuację jeszcze przed startem przygotowań.
Van Eersel pozostaje jednak sceptyczny: – Rozumiem ten punkt widzenia, ale w przypadku Zerroukiego i Ivanušeca problem polega na tym, że u kilku trenerów nie potrafili stać się podstawowymi graczami. Czasem chodzi o brak chemii z jednym szkoleniowcem, lecz tu widać pewną tendencję. Klub musi więc podjąć twardą decyzję - i moim zdaniem ona już zapadła.
Komentarze (0)