Robin van Persie nie zamierza czekać na przyjście nowego dyrektora generalnego i dyrektora technicznego w Feyenoordzie. Szkoleniowiec klubu z Rotterdamu jest przekonany, że również w przyszłym sezonie pozostanie trenerem zespołu i już teraz aktywnie uczestniczy w przygotowaniach do nowych rozgrywek.
Van Persie chce mieć także istotny wpływ na kształt kadry oraz ewentualne wzmocnienia. Takie informacje przekazał we wtorkowe popołudnie „Algemeen Dagblad”. W Feyenoordzie rośnie przekonanie, że Robert Eenhoorn w najbliższym czasie zostanie nowym dyrektorem generalnym klubu. Pozytywnie oceniane są również szanse na zatrudnienie Dévy’ego Rigaux na stanowisku dyrektora technicznego.
Sam Van Persie skupia się jednak przede wszystkim na swojej roli. – Tak, w przyszłym sezonie będę trenerem Feyenoordu – powiedział jasno szkoleniowiec w rozmowie z rotterdamskim dziennikiem. Van Persie w trakcie sezonu regularnie mierzył się z krytyką, jednak podkreślił, że wewnątrz klubu zawsze czuł wsparcie ze strony Dennisa te Kloese oraz przewodniczącego rady nadzorczej Toona van Bodegoma.
– To silne osobowości. Zarówno w dobrych momentach, jak i w trudniejszych okresach wspieraliśmy się nawzajem. To przecież piękne, że ten klub właśnie za tym stoi. Mam na myśli to, że razem przechodzi się przez trudne chwile. Nam się to udało. Moim zdaniem więcej klubów mogłoby brać z tego przykład. Czy to był dobry rok? Nie, zdecydowanie nie. To był sezon pełen wyzwań. Na wielu poziomach. Również bardzo ciężki rok – przyznał.
Van Persie chce odgrywać kluczową rolę w polityce sportowej Trener Feyenoordu zaznaczył, że w najbliższych tygodniach będzie intensywnie zajmował się budową kadry na kolejny sezon. – Odpowiadam za mój sztab i za zawodników. To ja ustalam sposób pracy oraz styl gry. Ostatecznie to ja decyduję o kadrze, o tym, kto może odejść, a kto zostanie. To należy do mnie. Właśnie teraz mam czas, by przeanalizować, jak zawodnicy prezentowali się na przestrzeni całego sezonu i mogę ich ocenić w szerszej perspektywie – wyjaśnił.
– Proces zaczyna się właśnie teraz i z czasem dołącza do niego ten drugi świat. Mam na myśli finalizowanie transferów i domykanie negocjacji. To nie jest moja praca i nie zamierzam się tym zajmować. Jednak na wcześniejszym etapie mogę odegrać istotną rolę. Już teraz wraz ze sztabem analizowaliśmy zawodników z innych klubów pod kątem tego, czego konkretnie oczekujemy na każdej pozycji – dodał Van Persie.
Komentarze (0)