Feyenoord po raz kolejny kieruje swoją uwagę na rynek angielski, szukając wzmocnienia pozycji bramkarza. Wśród kandydatów do uzupełnienia obsady między słupkami, za numerem jeden w zespole Timonem Wellenreutherem, coraz częściej pojawia się nazwisko Stevena Bendy. 27-letni Niemiec uchodzi za jedną z realnych opcji, a klub z Rotterdamu miał już oficjalnie zgłosić się do Fulham. Rozmowy są na zaawansowanym etapie i niewykluczone, że strony wkrótce dojdą do porozumienia.
Benda pozostaje zawodnikiem Fulham od lata 2023 roku. Jego umowa obowiązuje do połowy 2026 roku i zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon. W bieżących rozgrywkach bramkarz występował na zasadzie wypożyczenia w Millwall FC, gdzie rywalizował na poziomie Championship. Łącznie zanotował tam dziewięć występów ligowych.
Niemiecki golkiper ma za sobą karierę rozwijaną zarówno w Niemczech, jak i w Anglii. Szkolił się m.in. w akademiach VfB Stuttgart oraz TSV 1860 München, a następnie trafił do Swansea City. Po drodze zaliczył kilka wypożyczeń, które ostatecznie otworzyły mu drzwi do gry w klubie z Premier League. Benda mierzy 192 centymetry wzrostu, jest bramkarzem prawonożnym, choć nie uchodzi za zawodnika szczególnie cenionego za grę nogami.
W Feyenoordzie trwa poszukiwanie solidnego i sprawdzonego zmiennika dla Wellenreuthera. Klub chce postawić na bramkarza, który będzie gotowy do natychmiastowej gry w razie potrzeby, a jednocześnie zaakceptuje rolę rezerwowego. Według dostępnych danych rynkowych wartość Bendy szacowana jest obecnie na około milion euro.
Zimą Niemiec wrócił przedwcześnie z wypożyczenia do Millwall FC. Pobyt w londyńskim klubie nie okazał się jednak w pełni udany. Po serii nieprzekonujących występów stracił miejsce w podstawowym składzie, a jego gra spotkała się z ostrą krytyką ze strony kibiców. W mediach społecznościowych jeden z fanów określił go jako 'jednego z najgorszych bramkarzy, jakich kiedykolwiek widział w Millwall. Inny poszedł jeszcze dalej, pisząc: – Fatalny bramkarz z fatalnym nastawieniem.
Komentarze (0)