Feyenoord zaliczył w niedzielne popołudnie jeden z najbardziej bolesnych momentów sezonu, wyraźnie przegrywając prestiżowe starcie z PSV. Już po siedemnastu minutach gry na tablicy wyników w Eindhoven widniało 3:0 dla gospodarzy – nigdy wcześniej w historii swoich występów w Eredivisie klub z Rotterdamu nie znalazł się w tak trudnym położeniu tak szybko. Katastrofalny początek nie tylko obnażył sportową słabość zespołu, ale również jeszcze mocniej podgrzał dyskusję wokół pozycji trenera Robina van Persiego.
Paradoksalnie pierwsze minuty nie zapowiadały aż takiego załamania. Feyenoord wyglądał na zespół skoncentrowany, z wyraźnie zarysowanym podziałem ról w środku pola. Hwang operował wyżej, Targhalline odpowiadał za równowagę w grze defensywnej, a Valente częściej cofał się, by wspierać rozegranie. Problem w tym, że za organizacją nie poszła jakość pod bramką rywala. Feyenoord miał ogromne trudności z kreowaniem zagrożenia, a jego defensywa od początku sprawiała wrażenie niepewnej.
Pierwszy cios padł po dziesięciu minutach. Dośrodkowanie z rzutu wolnego Joeya Veermana zakończyło się zupełnie niepilnowaną główką Armando Obispo, co dobitnie pokazało chaos w ustawieniu gości. To był początek całkowitego rozpadu. Zaledwie cztery minuty później Guus Til z bliskiej odległości podwyższył wynik po zagraniu Mauro, a obrona Feyenoordu ponownie była jedynie statystą wydarzeń. Najbardziej bolesny moment nastąpił chwilę później – dziecinna strata piłki Anisa Hadja Moussy pozwoliła PSV błyskawicznie wyprowadzić akcję, którą Ismael Saibari bez problemu zamienił na gola numer trzy.
Sposób, w jaki Feyenoord po pierwszym trafieniu zupełnie stracił kontrolę nad meczem, rodzi poważne pytania pod adresem sztabu szkoleniowego. Drużyna Van Persiego wygląda na zespół psychicznie kruchy, niezdolny do reakcji na niekorzystny rozwój wydarzeń. Brak pewności siebie widać niemal w każdym działaniu piłkarzy. Jedynym „pozytywem” pierwszej połowy było to, że lider tabeli wyraźnie obniżył tempo, dzięki czemu rozmiary strat nie urosły jeszcze bardziej.
17 - Feyenoord were 3-0 down after 17 minutes, their fastest 3-0 deficit ever in an Eredivisie match. Demolition. pic.twitter.com/Su8SAlBBl7
— OptaJohan (@OptaJohan) February 1, 2026
Komentarze (0)