Zimowe okno transferowe w Feyenoordzie weszło w decydującą fazę. Rotterdamski klub pracuje równolegle nad możliwymi odejściami z zespołu oraz nad wzmocnieniami kadry na drugą część sezonu. Aktualną sytuację transferową na De Kuip przybliżył w podcaście Tekengeld dziennikarz i obserwator Feyenoordu, Sinclair Bischop.
Jednym z poruszonych tematów była przyszłość Cyle’a Larina. Napastnik, wypożyczony do Feyenoordu z Majorki, niemal nie dostaje minut gry i jego pozycja w rotacji pozostaje marginalna. W kontekście rywalizacji o miejsce w reprezentacji Kanady brak regularnych występów może mieć dla niego poważne konsekwencje.
– Larin poprosił o rozwiązanie umowy wypożyczenia – ujawnia Bischop. – Wróci wtedy na Majorkę i będzie liczył na transfer do innego klubu. Jego sytuacja jest właściwie bez wyjścia, zwłaszcza że Shaqueel van Persie rozwija się bardzo dobrze i dodatkowo ogranicza mu szanse na grę.
Skrzydła priorytetem
Równolegle Feyenoord pozostaje aktywny na rynku transferowym. Po sprowadzeniu Matsa Deijla i Jeremiaha St. Juste trener Robin van Persie zyskał dodatkowe opcje w defensywie, jednak największe potrzeby kadrowe wciąż dotyczą formacji ofensywnych, a konkretnie skrzydeł. Pojawiają się również sygnały, że młody Aymen Sliti może zostać wypożyczony, by zbierać doświadczenie poza Rotterdamem.
– Feyenoord nadal szuka rynkowych okazji, szczególnie na lewe skrzydło – podkreśla Bischop. – Leo Sauer w niedzielnym meczu z Heraclesem Almelo zaprezentował się przyzwoicie, ale z przodu klub stracił też Jadena Slory’ego. Gonçalo Borges po raz kolejny przesiedział pełne dziewięćdziesiąt minut na ławce i to zawodnik, który – mówiąc wprost – nie spełnia oczekiwań. Na skrzydłach zwyczajnie brakuje jakości. Po prawej stronie jest Anis Hadj Moussa, który niemal zawsze daje konkret, natomiast po lewej stronie forma bywa bardzo nierówna.
Mimo niedawnych wzmocnień linii obrony, problemy defensywne Feyenoordu nie znikają. – Jeśli chodzi o obrońców, ten sezon to jedno wielkie pasmo trudności. Zaczęło się od poważnej kontuzji Thomasa Beelena, a powrót Gernota Traunera, który po operacji miał nastąpić jeszcze przed zimową przerwą, wciąż się oddala. Feyenoord celuje w drugie miejsce w lidze, a do tego potrzebna jest stabilność w defensywie. Kadra jest wąska, a jeśli St. Juste nie będzie jeszcze gotowy do gry, być może klub znów będzie musiał rozejrzeć się po rynku – zaznacza Bischop.
Kitolano również opcją dla Feyenoordu w zimowym oknie
Feyenoord rozważa także wzmocnienie środka pola poprzez pozyskanie Joshuy Kitolano. Rotterdamski klub najchętniej sięgnąłby po 24-letniego pomocnika Sparty Rotterdam już tej zimy, choć alternatywą pozostaje transfer na De Kuip dopiero latem. Informuje o tym Voetbal International.
W ubiegłym tygodniu pojawiły się doniesienia, że Feyenoord celuje w sprowadzenie Norwega na zasadzie wolnego transferu po zakończeniu sezonu, jednak teraz tygodnik podaje, iż zimowa transakcja również wchodzi w grę. Kitolano nie jest w Feyenoordzie postacią anonimową — jego nazwisko figurowało na listach skautingowych jeszcze w czasach, gdy dyrektorem technicznym klubu był Frank Arnesen.
Pomocnik Sparty zwrócił na siebie szczególną uwagę niedawno właśnie w starciu z Feyenoordem, kiedy popisał się bardzo dobrym występem i zdobył dwa gole. Według VI inicjatywa transferu wychodzi bezpośrednio od trenera Robina van Persiego, który konsekwentnie pracuje nad nową hierarchią w szatni.
Kitolano ma kontrakt ważny do końca obecnego sezonu i w trwających rozgrywkach Eredivisie ponownie odgrywa istotną rolę w zespole Maurice’a Steijna — w osiemnastu meczach ligowych zdobył pięć bramek i zaliczył dwie asysty. W Feyenoordzie postrzega się Kitolano przede wszystkim jako wzmocnienie szerokości kadry.
Jego potencjalna rola byłaby zbliżona do tej, jaką pełni Mats Deijl, choć władze klubu liczą również, że tacy zawodnicy pomogą lepiej zbalansować relacje i rywalizację wewnątrz drużyny. Szacunkowa wartość rynkowa Norwega wynosi około dwóch milionów euro, a jego obecna umowa obowiązuje do połowy 2026 roku.
Komentarze (0)