Feyenoord każdego roku niezmiennie przesyła Stevenowi Berghuisowi zaproszenie na tradycyjną recepcję noworoczną w De Kuip. Tę zaskakującą informację ujawnił doświadczony skrzydłowy Ajaksu w rozmowie z Algemeen Dagblad. Dziennikarze śledzący losy obu klubów, Mikos Gouka i Johan Inan, podzielili się tą anegdotą w ramach zapowiedzi zbliżającego się Klasyka.
Steven Berghuis reprezentował barwy Feyenoordu w latach 2016–2021, po czym zdecydował się na bezpośrednie przenosiny do Ajaksu. Od czasu tego transferu regularnie pojawia się na De Kuip już jako zawodnik z Amsterdamu – zarówno przy okazji meczów reprezentacji, jak i spotkań wyjazdowych przeciwko drużynie z Rotterdamu. Jak opisują Gouka i Inan, nazwisko piłkarza po jego głośnym odejściu nigdy nie zostało wykreślone z listy gości.
– W domu Stevena Berghuisa wywołuje to czasem uśmiech. Co roku otrzymuje on zaproszenie na noworoczne przyjęcie Feyenoordu – relacjonują dziennikarze. – Wygląda na to, że po głośnym transferze do Ajaksu nikt nie usunął go z zestawienia zaproszonych osób. Berghuis za każdym razem rezygnuje z możliwości wzniesienia toastu za pomyślność w nowym roku. Z drugiej strony, nikt również nie witaja go szczególnie entuzjastycznie, gdy pojawia się na obiekcie.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Berghuis ponownie wystąpi na De Kuip podczas niedzielnego Klasyka. Przewiduje się, że jego bezpośrednim rywalem na skrzydle będzie Jordan Bos. Według analizy dziennika może to być jedno z najciekawszych starć tego pełnego napięcia meczu. Eksperci przypuszczają, że ofensywne usposobienie Bosa może okazać się kluczowe dla losów spotkania.
Komentarze (0)