W ostatnich dniach atmosfera wokół Robina van Persiego stała się wyraźnie napięta. Trener Feyenoordu znalazł się w centrum krytyki po głośnym wystąpieniu Quintena Timbera, które odbiło się szerokim echem w mediach oraz wśród kibiców. Szkoleniowcowi zarzuca się przede wszystkim problemy z zarządzaniem zespołem i relacjami w szatni. Mimo narastającego szumu informacyjnego, kierownictwo klubu nie traci jednak wiary w Van Persiego i nie zamierza reagować pod wpływem presji opinii publicznej.
Zdaniem dziennikarza Marcela van der Kraana obraz sytuacji przedstawiany w mediach jest zbyt jednostronny. Publicysta zwraca uwagę, że otwarta krytyka trenera płynie głównie ze strony zawodników, którzy w ostatnim czasie stracili swoje miejsce w wyjściowym składzie. Wśród nich wymieniani są m.in. Quinten Timber, Ramiz Zerrouki, Calvin Stengs oraz Quilindschy Hartman. Van der Kraan podkreśla, że decyzje Van Persiego miały charakter stricte sportowy i były wynikiem oceny formy, przygotowania fizycznego oraz przydatności poszczególnych graczy dla zespołu.
– Nazwiska, które się teraz pojawiają, jak Zerrouki, po prostu nie były wystarczająco dobre na poziom Feyenoordu i dlatego zostały odsunięte – zaznacza dziennikarz w podcaście De Telegraaf. – To naturalnie rodzi frustrację. Hartman wrócił po kontuzji i był przekonany, że od razu może grać. Tymczasem sztab szkoleniowy i performance uznał, że nie jest jeszcze gotowy, by odzyskać miejsce. W tym przypadku dane były jednoznaczne – nie był wystarczająco przygotowany fizycznie. Smal i Bueno byli w znacznie lepszej dyspozycji. Stengs z kolei usłyszał od Van Persiego, że nie jest już brany pod uwagę do podstawowego składu, ponieważ zmagał się z licznymi problemami fizycznymi i nie był w stanie grać regularnie. To właśnie ci zawodnicy zaczęli publicznie reagować dopiero wtedy, gdy stracili swoje miejsca.
Timber, kontrakt i narastające napięcie
Publiczna krytyka ze strony Quintena Timbera, jak podkreśla Marcel van der Kraan, nie była nagłym impulsem, lecz konsekwencją długotrwale narastającego napięcia. Istotną rolę w całej sytuacji odgrywała również kwestia kontraktowa pomocnika. Pomimo częstych problemów zdrowotnych Feyenoord widział w Timberze przyszłą twarz drużyny i jednego z kluczowych zawodników, na których klub chciał budować swój wizerunek oraz sportową tożsamość. Z tego względu przez długi czas podejmowano próby przedłużenia jego umowy.
– Były długie okresy, w których Timber w ogóle nie grał, a mimo to klub bardzo konsekwentnie próbował doprowadzić do podpisania nowego kontraktu – tłumaczy van der Kraan. – Niezależnie od tego, czy chodziło o umowę na rok czy dwa lata, Feyenoord bardzo chciał go zatrzymać. Był bardzo ceniony. Na tyle wysoko, że mógł podpisać najlepiej opłacany kontrakt w historii klubu, jeśli chodzi o pensję. Do tego dochodziły premie oraz wysoka prowizja dla jego agentów.
Według dziennikarza letni transfer Timbera mógłby okazać się rozwiązaniem korzystnym dla wszystkich stron. Przeciągająca się niepewność sprawiła, że sytuacja zaczęła negatywnie wpływać na atmosferę w drużynie.
– Taki scenariusz był brany pod uwagę i wiele wskazywało na to, że do transferu dojdzie latem (poprzedniego roku, red.). To był też powód, dla którego Van Persie zdecydował się wyznaczyć innego kapitana, zakładając, że przed końcem okna transferowego Timber odejdzie. Jeśli coś można mu zarzucić, to fakt, że ta decyzja nie zapadła wcześniej. Przez długi czas musiał funkcjonować w niejasnej sytuacji. Przez ostatnie miesiące właściwie nie było tygodnia, w którym wszystko układałoby się spokojnie.
W miniony weekend Van Persie zdecydował się posadzić Timbera na ławce rezerwowych. Jak podkreśla van der Kraan, była to decyzja oparta na analizie gry oraz danych zbieranych przez sztab szkoleniowy.
– Van Persie jasno zakomunikował, że z materiałów meczowych i statystyk wynika, iż Timber nie wykazuje tej samej intensywności w fazach przejściowych, szczególnie przy szybkim przechodzeniu do defensywy – mówi dziennikarz. – To zostało powiedziane publicznie, bo poziom frustracji był już bardzo wysoki. Trzeba jednak dodać jedno: jeśli decydujesz się odstawić zawodnika, najlepiej byłoby jednocześnie wygrać mecz.
Komentarze (0)