Sturm Graz

Liga Europy
De Kuip

Czw

22.01

18:45

Sparta Rotterdam

Eredivisie
De Kuip

Nie

18.01

16:45

3:4

Głębszy kryzys Feyenoordu. Pytanie nie brzmi „kto zawiódł”, lecz „kto panuje nad sytuacją”

19.01.2026 12:56; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ screen / Źródło: FR12.nl

Pogrążony w sportowym kryzysie Feyenoord stał się w ostatnich tygodniach areną narastającej krytyki wobec trenera Robina van Persiego. Jak jednak przekonuje dziennikarz i wieloletni obserwator klubu Martijn Krabbendam, problem nie sprowadza się wyłącznie do postaci szkoleniowca. W obszernym tekście opublikowanym na łamach VI Pro autor stawia znacznie poważniejsze pytania – o strukturę władzy, odpowiedzialność decyzyjną i brak spójnej wizji sportowej.

Jednym z kluczowych wątków artykułu jest kwestia tego, kto w Feyenoordzie powinien – i czy w ogóle jest w stanie – zdyscyplinować trenera. – Kto zna realia Feyenoordu, wie, że w praktyce niemal nikt tego nie robi – zauważa Krabbendam. Teoretycznie taką rolę powinien pełnić dyrektor generalny i techniczny Dennis te Kloese, lecz jego pozycja jest nierozerwalnie związana z losem Van Persiego. Po nieudanym epizodzie z Brianem Priske, który kosztował klub miliony, trudno sobie wyobrazić, by niespełna rok później ponownie zwalniał szkoleniowca i wystawiał zarządowi kolejny wysoki rachunek.

Krytyka dziennikarza obejmuje również radę nadzorczą, która – zamiast ograniczać się do funkcji kontrolnej – coraz wyraźniej współuczestniczy w kształtowaniu polityki sportowej. – To organ nadzorczy, ale w Feyenoordzie jego członkowie są de facto pół-decyzyjnymi menedżerami – pisze Krabbendam. Wskazuje przy tym na Toona van Bodegoma i Sjaaka Troosta, którzy aktywnie uczestniczą w rozmowach i ocenach, a rok wcześniej popierali zatrudnienie Van Persiego, licząc, że jego nazwisko i klubowa przeszłość wprowadzą spokój po okresie niepewności. Sam trener twierdził niedawno, że w Feyenoordzie „wszystkie zegarki chodzą tak samo”. Zdaniem Krabbendama, jeśli to prawda, to nad De Kuip powinna powiewać czerwona flaga ostrzegawcza.

Rok po objęciu zespołu przez Van Persiego bilans sportowy pozostaje – w ocenie autora – bezlitosny. Feyenoord nie zrobił realnego kroku naprzód. Krabbendam docenia cierpliwość klubu, który nie zdecydował się na pochopne zwolnienie trenera, ale jednocześnie zaznacza, że za tą powściągliwością kryje się także zwykły interes własny. – Jego dymisja uruchomiłaby efekt kuli śnieżnej – argumentuje. Skoro szkoleniowiec miałby odejść, to dlaczego mieliby pozostać ci, którzy go zatrudnili i przez miesiące przyglądali się rozwojowi wydarzeń? Drugim, jeszcze poważniejszym problemem jest brak jakiejkolwiek wizji następcy.

Autor szkicuje przy tym złożoną i niejednoznaczną strukturę zarządzania pionem sportowym. Dennis te Kloese łączy funkcję dyrektora technicznego i dyrektpra, co w przeszłości przyniosło kilka trafnych decyzji. Bieżące sprawy piłkarskie powierzono jednak Markowi Ruijlowi, technicznemu menedżerowi pozbawionemu formalnych uprawnień i autorytetu niezbędnego do stawiania granic trenerowi. Co więcej, sam Ruijl znajduje się pod presją ze strony rady nadzorczej, choć jednocześnie to on odpowiada za procesy wypożyczeń i transferów przychodzących.

W tym kontekście Krabbendam zadaje fundamentalne pytanie: kto właściwie ma dziś prawo i mandat, by interweniować? A nawet jeśli taka osoba by się znalazła – co dalej? Nowy dyrektor techniczny obok te Kloese? W jakiej strukturze i według jakich zasad miałby funkcjonować? – Jaka jest dziś wizja Feyenoordu? – pyta autor. – Jak klub chce grać, jakich piłkarzy do tego potrzebuje, jak praca akademii ma się do filozofii pierwszego zespołu? I wreszcie: jakie są realia finansowe, jeśli zabraknie Ligi Mistrzów, a do zespołu wrócą drogie kontrakty, takie jak Calvin Stengs czy Luka Ivanušec?

Wszystkie te pytania prowadzą do jednego, kluczowego wniosku: zagubiła się spójna linia sportowego rozwoju. Zniknęła „czerwona nić”, która jeszcze niedawno wyznaczała kierunek działań – ta sama, którą pozostawił po sobie Arne Slot, odchodząc z Feyenoordu.

– Klub ma dziś do rozwiązania znacznie więcej problemów niż tylko kwestię trenera – podsumowuje Krabbendam. Trzy lata po mistrzostwie i zaledwie rok po znakomitej kampanii w Lidze Mistrzów jest to, jego zdaniem, gorzka konstatacja. Zmiany w polityce sportowej są niezbędne i pilne, lecz wygląda na to, że nikt nie chce, nie potrafi lub nie odważy się ich przeprowadzić. Dopóki tak pozostanie, Feyenoord skazany jest na bierne obserwowanie nieprzewidywalnych decyzji szkoleniowca i nadzieję, że końcowy rachunek w maju okaże się możliwy do zaakceptowania. – Nadzieja nie jest strategią – kończy autor.

Komentarze (0)

Wyniki 19. kolejka

Gospodarz

Gość

Ajax Amsterdam

2 - 2

Go Ahead Eagles

PEC Zwolle

3 - 1

AZ Alkmaar

Excelsior Rotterdam

2 - 2

SC Telstar

Fortuna Sittard

1 - 2

PSV Eindhoven

NAC Breda

3 - 4

NEC Nijmegen

SC Heerenveen

0 - 2

FC Groningen

FC Volendam

2 - 1

FC Utrecht

Heracles Almelo

0 - 2

FC Twente

Feyenoord Rotterdam

3 - 4

Sparta Rotterdam

Zdjęcie Tygodnia

18-25 stycznia

Derby Rotterdamu miały być momentem przełamania, a stały się symbolem sportowej zapaści.

Video

Feyenoord 3-4 Sparta Rotterdam

Feyenoord raz po raz przegrywa. Teraz na De Kuip triumfowała Sparta Rotterdam.

Live chat

DamianM

Lol Bijlow odchodzi

Gość

Nie pierwszy raz nasi zawodnicy z akademii prezentują lepszy poziom niż ci kupieni przez te klose.

DamianM

Patrząc czysto piłkarsko, nie przez pryzmat ojciec-syn. Po prostu chłopak się broni moim zdaniem. Sam. Swoją postawą.

DamianM

Szkoda, że taka stypa wyszła ostatecznie, bo naprawdę fajna historia wczoraj by była. Syn wchodzi, wali dwa łądne gole. Cieszynka też jak ojciec, i chu, młody nawet do mediów nie może wyjśc, bo takie pogrzeb jest. Młody lepiej wygląda w tych wejściach, niż Duńczyk i Larin razem wzięci.

Gość

Za chwilę to będziemy o piąte "walczyli"

Van den Graaf

Co tam się musi jeszcze stać aby wreszcie ktoś wziął za to odpowiedzialność. Zespół nie gra nic ale liczymy że Robin ich wydobędzie z kryzysu... No nic w czwartek stracimy matematyczne szanse na awans w LE. A już niebawem będzie narracja walczymy o 3 miejsce bo ono daje baraże o LM...

DamianM

Kaligula :D

Gość

van Persie to jest jak w rzymie cesarz Kaligula.

Gość

Popadniemy znowu w przeciętność - a może nawet w ogromne długi.

DamianM

wyjebanie obu oznaczać będzie dym w Radzie i Zarządzie, bo wtedy w kolejce są Troost i van Bengdom. Nie ma szans na taki przewrót. Absolutnie. Widzicie zresztą po tym co mówią. Jara sie dookoła, ale trzymają się stołków. Tam nie wiadomo juz kto jest decyzyjnym, itp, zobaczcie w analizę VI. To jest jeden, wielki burdel.

Gość

Jprdl k*rwa mać!!!

Jeszcze tylko St. Juste brakuje w obronie.

"Wzmocnienie" XDDD

Gość

To wyj*bać obu!!! van Persie i te Kloese won!!!

DamianM

ale zwolnisz, w tym cały szkopuł właśnie

Gość

Nie musisz zatrudniać kolejnego - Daj Heke spróbować. Gorzej nie będzie.

DamianM

Vi potwierdza to co ja pisze, nie zwolnią go. Nie zwolnią, bo kolejny niewypał będzie oznaczał, że odejść będą musieli inni, a oni trzymają sie stołków. To jest niemożliwe po prostu.

DamianM

Ja tam zawsze gotowy, już kilka takowych przeżyłem. I teraz dam radę hehe

Gość

Szykujmy się zatem na pełnoskalową katastrofę.

DamianM

I TO CO MÓWIŁEM JA. Mianował go te kloese, jak Priske. Zwolnienie = zwolnienie te kloese, z racji, że to on go mianował też. Proste niestety.

Gość

i jest dokładni to co się spodziewałem - zostaje.

DamianM

to są dziadki, beton u nas sie mówi

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.