Feyenoord poniósł bolesną porażkę w Deventer. Zespół prowadzony przez Robina van Persiego nie potrafił znaleźć sposobu na dobrze zorganizowane Go Ahead Eagles i uległ 1:2. Ta przegrana okazała się kosztowna – PSV powiększyło przewagę w tabeli Eredivisie do trzech punktów.
Początek spotkania zapowiadał jednak zupełnie inny scenariusz. Już w czwartej minucie Annis Hadj Moussa stanął przed doskonałą okazją na otwarcie wyniku. Jego mocne uderzenie musnął jeszcze bramkarz Go Ahead, De Busser, a piłka odbiła się od poprzeczki i nie wpadła do siatki. Ta sytuacja okazała się zapowiedzią długiego, nieskutecznego wieczoru w wykonaniu Feyenoordu. Rotterdamczycy potrafili dochodzić do sytuacji, lecz brakowało im precyzji i pewności w decydujących momentach.
Po dynamicznym początku inicjatywę niespodziewanie przejęli gospodarze. W dwunastej minucie Leo Sauer popełnił niepotrzebny faul we własnym polu karnym, a sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Mats Deijl wykorzystał jedenastkę bezbłędnie, dając Go Ahead prowadzenie 1:0. Od tego momentu Feyenoord sprawiał wrażenie zaskoczonego i przez długi czas nie potrafił odzyskać rytmu w grze.
Choć piłkarze Van Persiego dominowali w posiadaniu piłki, nie potrafili przełożyć tego na realne zagrożenie. Tempo akcji spadło, podania często były niedokładne, a w ofensywie brakowało ruchu i pomysłu. Bezpośrednio po przerwie trener zdecydował się na podwójną zmianę – na boisko weszli Sem Steijn i Aymen Sliti, którzy mieli ożywić grę i wnieść więcej energii w ataku. Jednak mimo tych roszad, obraz gry nie uległ większej zmianie. Feyenoord wciąż bił głową w mur.
Go Ahead Eagles broniło się niezwykle zorganizowanie, z pełnym zaangażowaniem całego zespołu, skutecznie ograniczając przestrzeń między liniami. Najgroźniejsza sytuacja po zmianie stron dla Feyenoordu przyszła ze stałego fragmentu gry – po dobrze bitym rzucie rożnym Steijna, Ayase Ueda główkował nieznacznie nad poprzeczką.
W końcówce spotkania Feyenoord próbował jeszcze podkręcić tempo, ale gospodarze bronili się coraz niżej i coraz ciaśniej. Zespół z Deventer liczył na kontrataki – i właśnie po jednym z nich rozstrzygnął losy meczu. Na pięć minut przed końcem Dean James popisał się znakomitym rajdem, zakończonym precyzyjnym uderzeniem na 2:0. Chwilę później Tsuyoshi Watanabe dał jeszcze gościom nadzieję, zdobywając gola kontaktowego, jednak na wyrównanie zabrakło już czasu i sił.
Go Ahead Eagles 2-1 Feyenoord
13' Mats Deijl 1-0
85' Dean James 2-0
89' Tsuyoshi Watanabe 2-1
Opstelling Feyenoord: Wellenreuther; Read (77' Nieuwkoop), Ahmedhodzic, Watanabe, Smal; Timber, Valente, Larin (46' Steijn); Hadj Moussa, Ueda, Sauer (46' Sliti)
Komentarze (0)