Simon Gustafson krótko po podpisaniu czteroletniego kontraktu z Feyenoordem skomentował cały transfer. - Słyszałem tylko dobre rzeczy o tym klubie - tak brzmiały pierwsze słowa Szweda. - Już teraz czuję tutaj bardzo dobrze - dodawał.
20-latek dużo słyszał o Feyenoordzie od samego Johna Guidettiego, który przed laty z powodzeniem występował na De Kuip. - John zaliczył fantastyczny rok w Feyenoordzie i ma ciepłe wspomnienia z tego okresu - kontynuował pomocnik pozyskany z BK Häcken.
- Ale, mimo, że jego zdanie było bardzo pozytywne, to jego opinia nie była decydujące jeśli chodzi o ten transfer. Po prostu mam bardzo dobre przeczucia co do tego klubu. Mogę dobrze rozwijać się tutaj jako piłkarz i jestem przekonany, że liga holenderska będzie mi odpowiadać - dodawał młodzieżowy reprezentant Szwecji.
Po załatwieniu wszelkich formalności, Gustafson wyszedł na trybuny i same boisko. - Ogromny stadion - mówił z podziwem. - Na YouTube widziałem kilka filmików o De Kuip, wiem, że atmosfera tutaj jest naprawdę gorąca, że Feyenoord ma fanatycznych kibiców. Nie mogę się doczekać, by wbiec już na boisko i móc grać tutaj - komentował dumny pomocnik.
Zawodnik z kibicami zapozna się już w niedzielę. W nadchodzący weekend zaplanowany jest bowiem tradycyjny Dzień Otwarty w sezonie 2015-2016. I jak zwykle nowe nabytki pojawią się na stadionie helikopterem. - Na początku myślałem, że to żart. Ale okazało się, że nie. To będzie moje pierwsze doświadczenie z helikopterem, ale już nie mogę się doczekać. Mam wysokie oczekiwania, jeżeli chodzi o mój pobyt tutaj - zakończył Simon.
Komentarze (0)