Reprezentacja Algierii zakończyła swój udział w Pucharze Narodów Afryki, co dla Anisa Hadj Mousy oznacza powrót do obowiązków klubowych. Skrzydłowy pożegnał się z turniejem po porażce Algierczyków 0:2 z Nigerią w fazie pucharowej, która bezlitośnie zweryfikowała ich aspiracje do dalszej gry.
Hadj Moussa nie znalazł się w wyjściowym składzie na to spotkanie i na murawie pojawił się dopiero po przerwie. W momencie jego wejścia Algieria przegrywała już 0:2, najpierw po trafieniu Victora Osimhena, który skutecznie wykorzystał przewagę Nigeryjczyków. Nadzieje na odwrócenie losów meczu zostały jednak szybko rozwiane - zaledwie kilka minut po wznowieniu gry Nigeria podwyższyła prowadzenie za sprawą Akora Adamsa, co w praktyce przesądziło o wyniku rywalizacji.
Sztab szkoleniowy oraz kibice Algierii wiązali spore oczekiwania z pojawieniem się zawodnika Feyenoordu, licząc, że jego dynamika i kreatywność pozwolą tchnąć nowe życie w ofensywne poczynania zespołu. Mimo starań urodzonego w Paryżu piłkarza, obraz gry nie uległ jednak znaczącej zmianie. Nigeria zachowała pełną kontrolę nad przebiegiem spotkania, umiejętnie zarządzając tempem gry i skutecznie neutralizując ataki przeciwnika. Algierczycy mieli wyraźne problemy ze stworzeniem klarownych sytuacji bramkowych, podczas gdy ich rywale byli momentami bliżsi zdobycia trzeciego gola niż dopuszczenia do straty kontaktowej bramki. W końcowej fazie meczu zawodnik Feyenoordu obejrzał jeszcze żółtą kartkę.
Dla 23-latka turniejowa przygoda dobiegła zatem końca, a najbliższe dni upłyną mu pod znakiem powrotu do Holandii i ponownego włączenia się w treningi klubowe. Na ten moment nie jest jeszcze jasne, kiedy dokładnie ponownie zamelduje się w Rotterdamie i będzie do dyspozycji sztabu szkoleniowego Feyenoordu.
Komentarze (0)