FC Utrecht

Eredivisie
Galgenwaard

Nie

08.02

12:15

PSV Eindhoven

Eredivisie
Philips Stadion

Nie

01.02

14:30

3:0

Hancko: Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, byłoby to dla mnie osobiście największe osiągnięcie w Feyenoordzie

05.04.2025 11:38; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: AD.nl

Dla Dávida Hancko, popołudniowe starcie z AZ Alkmaar to coś więcej niż tylko kolejny mecz. To kluczowy punkt sezonu, który może nadać ton końcówce rozgrywek i rozpalić nadzieje na dogonienie PSV Eindhoven.

– Wygrywamy nawet wtedy, gdy nie gramy na najwyższym poziomie – mówi z przekonaniem. Temat drugiego miejsca i możliwego zakończenia sezonu na pozycji wicemistrza dzieli opinie wśród kibiców i ekspertów. Trener Robin van Persie unika spekulacji, uznając je za bezcelowe. Hancko zgadza się z byłym gwiazdorem reprezentacji Holandii, ale nie ukrywa, że w szatni temat ten regularnie powraca.

– Rozmawiamy o tym między sobą. Dzisiejszy mecz z AZ, nasz trzeci w ciągu sześciu dni, jest naprawdę istotny. Jeśli uda nam się wygrać również w Alkmaar, możemy mówić o serii, która zbuduje nas na resztę sezonu.

Obrońca zwraca uwagę, że Feyenoord koncentruje się przede wszystkim na sobie, nie na PSV czy FC Utrecht. – To my musimy dać z siebie wszystko. Ale nie da się ukryć, że walka o drugie miejsce dodaje energii. PSV może być teraz w fazie rozczarowania po utracie tytułu, co może mieć wpływ na ich postawę. My natomiast mamy o co grać – tłumaczy.

Dla Hancko to już trzeci sezon w barwach Feyenoordu. Jak sam przyznaje, każde z tych rozgrywek miały swoją specyfikę i wartość. – W pierwszym roku zdobyliśmy mistrzostwo kraju, w kolejnym – Puchar Holandii. W obu sezonach przekroczyliśmy granicę 80 punktów. Gdybyśmy w tym sezonie zakończyli ligę na drugim miejscu, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, byłoby to dla mnie osobiście największe osiągnięcie w Feyenoordzie – mówi bez wahania.

Słowak nie ukrywa, że sezon był wyjątkowo wymagający. Klub musiał radzić sobie bez wielu kluczowych graczy. – Latem straciliśmy Matsa Wieffera, Lutsharela Geertruidę i Yankubę Minteha. Zimą odszedł nasz najlepszy strzelec, Santiago Giménez. A do tego wszystkiego – zmiana trenera już po raz trzeci w sezonie i fala kontuzji, która uderzyła w nas od samego początku – wylicza.

Wspomina również o pamiętnym meczu z AC Milan, w którym Feyenoord zdziesiątkowany kontuzjami zdołał awansować dalej. – Gdy za kilka lat spojrzymy wstecz i przypomnimy sobie, że pokonaliśmy Milan bez wielu podstawowych zawodników, zrozumiemy, jak wyjątkowy to był moment – mówi z dumą.

Dzisiejszy mecz z AZ będzie dla defensora 49. występem w sezonie – z czego 25 przypadło na Eredivisie. Do tego dochodzi 12 meczów w Lidze Mistrzów, 2 w krajowym pucharze, mecz o Tarczę Johana Cruijffa i 8 spotkań rozegranych w barwach reprezentacji Słowacji.

– Oczywiście, że to odczuwam – przyznaje. – Ale jestem w formie. Praktycznie nie opuściłem żadnego meczu dla Feyenoordu. Muszę dziękować Bogu za zdrowie. Kontuzje mogą przyjść nagle, tak jak w przypadku Jordana Lotomby, który złamał nogę. Tego nie da się przewidzieć.

Hancko wspomina również czasy ze Sparty Praga, gdzie uchodził za zawodnika podatnego na kontuzje. – Wtedy gazety pisały, że jestem "człowiekiem ze szkła". Teraz mówicie, że jestem ze stali – śmieje się. – Ale ja naprawdę robię dużo, by utrzymać ciało w formie. Regeneracja to podstawa i dziś zbieram tego owoce.

Z siedmiu ostatnich meczów sezonu, Feyenoord aż trzy rozegra na własnym stadionie. Czy będą to ostatnie występy na legendarnym De Kuip? – Quilindschy Hartman powiedział mi ostatnio przed meczem z FC Groningen: "Może to nasze ostatnie spotkania tutaj". Coś w tym jest. Nigdy nie wiadomo. Zawsze podkreślałem, że gra w tym klubie to dla mnie zaszczyt. Ale jeśli pojawi się naprawdę dobra oferta… cóż, być może czas na nowe wyzwanie. Porozmawiamy o tym latem – zapowiada.

W zeszłym roku zainteresowanie wyrażało Atlético Madryt, a zimą jego sytuację sondował Juventus. Żaden z klubów nie spełnił jednak oczekiwań finansowych Feyenoordu. Obrońca ma ważny kontrakt do 2028 roku. – Na razie nic się nie dzieje. Skupiam się tylko na końcówce sezonu – ucina spekulacje.

Hancko widzi dużą szansę na mocne zakończenie sezonu, również dzięki świetnej formie niektórych kolegów z zespołu. – Igor Paixão i Anis Hadj-Moussa są teraz w topowej formie. Paixão to fantastyczny chłopak, jego rodzina bardzo pilnuje, by pozostał sobą. A Hadj-Moussa? Zrobił ogromne postępy. Na początku bywało, że irytował mnie na treningach, bo ciągle robił te same zwody. Ale to właśnie czyni go tak nieprzewidywalnym. Ma duży potencjał – komplementuje.

Hancko dodaje, że ważne będą też powroty do składu: – Ayase Ueda i Ramiz Zerrouki wracają do zdrowia, a to gracze, którzy podnoszą poziom całego zespołu. Feyenoord wygrał ostatnie mecze z Go Ahead Eagles i FC Groningen, choć – jak przyznaje Hancko – nie był to futbol najwyższych lotów. – Musimy wywierać większą presję na rywalach. Ale fakt, że wygrywamy, mimo iż nie gramy najlepiej, to dobry znak. Tego brakowało na początku sezonu.

Komentarze (0)

Wyniki 22. kolejka

Gospodarz

Gość

NAC Breda

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

Heracles Almelo

PEC Zwolle

? - ?

FC Volendam

FC Twente

? - ?

SC Heerenveen

Fortuna Sittard

? - ?

Sparta Rotterdam

FC Utrecht

? - ?

Feyenoord Rotterdam

AZ Alkmaar

? - ?

Ajax Amsterdam

Go Ahead Eagles

? - ?

SC Telstar

FC Groningen

? - ?

PSV Eindhoven

Zdjęcie Tygodnia

1-8 lutego

Feyenoord skompromitował się w Eindhoven w sposób, który trudno ubrać w dyplomatyczne słowa.

Video

PSV 3-0 Feyenoord

W spotkaniu z PSV można było zobaczyć obraz nędzy i rozpaczy, jaki zaprezentowali Stadionowi.

Live chat

Gość

Żukowski ma 9 goli w 9 meczach Magdeburga.
A tak się śmieli z tego transferu XD

DamianM

Żukowski prime

DamianM

Zdrowy mecz

Gość

4-5

Gość

Greuther Furth-Magdeburg 1 połowa 3-5 - 8 goli! Hattrick Żukowskiego.

Gość

Zbyt wiele rzeczy w Feye nie działa. Czas na zmiany u góry.

Gość

To że dali Larinowi numer 10 to skandal. Nie dość że nie gracz o takie charakterystyce to jeszcze wypożyczeniec.

Gość

Żeby u nas byli tylko tacy zawodnicy jak Valente...szacunek chłopaku, a reszta to się nadaje do tarcia chrzanu. No może poza Moussą, Readem

Gość

Myśle że w brazylii jest kilka perełek które cały kraj śledzi - Endrick czy Estevao pewnie są takimi. Tak jak u nas ten Pietuszewski - wiąże się z nim spore nadzieje, tak samo tam z tamtymi.

DamianM

a Turcja? To jest powalone też, też potrafią

Gość

Brazylijczycy ładnie nabijają wyświetlenia :D

Gość

Jak Endrick nie strzelił to do 300 tys :D endrick strzela = milion + :D

DamianM

to jak japończycy gdzieś ida, albo ci z indonezji bodaj, czy malezji, co do lechii przyszedł i miliony wszystkiego

Gość

Lyon w skrótach meczów na youtube zwykle od kilkadziesiąt do kilkaset tysięcy wyświetleń - przyszedł endrick i są miliony :D Z Metz 4.9 mln na youtube :D

Gość

Latem nie zauważono że Oxlade-Chamberlain był bez klubu - można było go do pomocy zakontraktować - teraz bierze go celtic.

Gość

Aż śmieszne że prezydent ingeruje w takie bzdury. :D

DamianM

Takie rzeczy tylko w Serbii. Prezydent kraju zablokował zwolnienie nieudolnego trenera Partizana Nenada Stojakovicia który sabotuje drużynę aby nie zagrażała Crvenej zvezdzie. Zarząd Partizana go zwolnił na zebraniu ale przyszedł telefon od prezydenta.

Gość

Zobaczcie pudło Luisa Suareza ze Sportingu w 108 minucie w dogrywce. Nie trafił z metra do pustej bramki XDDD ale za to gol Catamo na 3-2 palce lizać ;)

Gość

i jest 0-5 - a atalanta 3-0 powiozła juve.

Gość

Benzema jaki debiut - hattrick i asysta.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.