Choć w październiku Heracles Almelo został rozgromiony przez Feyenoord aż 0:7, zamykający ligową tabelę zespół wybiera się w ten weekend do Rotterdamu bez kompleksów. Trener Ernest Faber podkreśla, że jego piłkarze powinni podjąć to wyzwanie bez strachu, mając świadomość, że w obecnej sytuacji każdy zdobyty punkt ma dla drużyny z Almelo ogromną wartość.
– Mierzymy się z bardzo dobrym przeciwnikiem na pięknym stadionie. Dla piłkarzy to wyłącznie atrakcyjne wyzwanie. To idealny moment, żeby pokazać, na co nas stać – mówił Faber na klubowym kanale. – Kluczowe będzie wykonanie założeń. W ostatnich dniach dużo rozmawialiśmy z zawodnikami. Zastanawialiśmy się, w jaki sposób możemy im pomóc, by prezentowali się lepiej na boisku.
Szkoleniowiec jasno zaznacza, że jego zespół nie zamierza ograniczać się wyłącznie do głębokiej defensywy. – Potrafimy i chcemy grać w piłkę. Podobnie jak wcześniej przeciwko PSV, także w niedzielnym meczu z Feyenoordem otrzymamy ku temu przestrzeń. Wtedy decydujące będą odpowiedni moment, trafne decyzje i precyzja. Jeśli sami będziemy dobrze operować piłką, możemy powalczyć o korzystny wynik. Na tym etapie każdy punkt jest dla nas na wagę złota i z takim nastawieniem wyjdziemy na murawę przeciwko Feyenoordowi – podkreśla Faber.
W niedzielne popołudnie w Rotterdamie Heracles będzie musiał poradzić sobie bez jednego ze swoich kluczowych zawodników. Ajdin Hrustić, doświadczony pomocnik i jedna z ważniejszych postaci zespołu, pauzuje za kartki. Dodatkowo Erik Ahlstrand zmaga się z urazem i jego występ stoi pod znakiem zapytania.
– Z pewnością będziemy musieli dokonać korekt w linii pomocy – przyznaje trener. – Ajdin jest jednym z naszych lepszych piłkarzy, więc jego nieobecność to strata. Z drugiej strony taka sytuacja otwiera nowe możliwości dla innych zawodników. Musimy rozwijać się jako drużyna i wspólnie podnosić poziom gry, a każdy piłkarz powinien wziąć na siebie odpowiedzialność za swoją rolę – podsumowuje Faber.
Komentarze (0)