FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Holandia lepsza od Turcji

07.09.2012 22:36; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ b/d / Źródło: iGol.pl

To miało być jedno z najciekawszych spotkań tej kolejki eliminacyjnej. Nie było. Słaba Holandia wygrała z jeszcze gorszą Turcją. Goście walczyli tylko w pierwszej części meczu i gdyby nie to, że „Oranje” marnowali swoje sytuacje, mogli przegrać jeszcze wyżej. Skończyło się na wyniku 2:0.

 

Po dokładnie 61 dniach pracy Louis van Gaal stanął przed pierwszym ważnym testem. Nie przeprowadził w kadrze „Oranje” rewolucji, ale też nie bał się sprawdzić nowych zawodników. Reprezentacja Turcji, najpoważniejszy przeciwnik w walce o awans z grupy D, przyjechała do Amsterdamu sprawdzić, czy były trener Bayernu Monachium zdołał już odmienić grę drużyny, która na Euro 2012 kompletnie zawiodła. Nastroje kibiców gospodarzy były przed starciem mocno pesymistyczne – podopieczni van Gaala przegrali przecież w ostatnim towarzyskim meczu z Belgią 2:4.

 

W składzie Holandii nowe twarze – przed szansą debiutu w dzisiejszym (lub następnym) meczu staną Daryl Janmaat i Jordy Clasie (obaj Feyenoord) oraz Bas Dost z klubu VFL Wolfsburg. Wśród powołanych zabrakło van der Wiela, Schaarsa czy nowego nabytku AC Milan Nigela de Jonga. Gracze przyjezdnych marzą o awansie na wielką imprezę, ponieważ od Euro 2008 nie bywali na piłkarskich salonach. Do zwycięstwa ma ich poprowadzić selekcjoner Abdullah Avci oraz Nuri Sahin, który zaledwie wczoraj stwierdził, że jego drużyna na pewno zagra na mundialu w Brazylii.

 

„Oranje" rozpoczęli w ofensywnym ustawieniu 4-3-3 z Robbenem, Narsinghiem i van Persiem z przodu. Za nimi znalazł się rozgrywający Wesley Sneijder. W wyjściowym składzie niespodzianki – w bramce stanął Tim Krul, oprócz niego na boisko wybiegli również Daryl Janmaat i Jordy Clasie. Goście pojawili się na murawie bez Nuriego Sahina, za to z Hamitem Altintopem, nietypowo ustawionym na pozycji wysuniętego prawego...obrońcy.

 

Turcy zaczęli odważnie – już w pierwszej minucie Omer Toprak groźnie strzelał głową po rzucie rożnym. Piłka po jego uderzeniu minęła prawy słupek bramki Krula. W odpowiedzi szarżował Robben, ale jego dośrodkowanie zostało zablokowane. Był to jednak popis indywidualny i widać było, iż Holendrzy niespecjalnie rozumieją się na boisku.Czas mijał i gracze w pomarańczowych strojach powoli zaczynali przeważać. Częściej byli w posiadaniu piłki, próbowali atakować skrzydłami, ale niewiele z tego wynikało. Za to Turcja znów stworzyła konkretne zagrożenie – po dośrodkowaniu z lewej strony Bruno Martins Indi niezbyt zrozumiał intencje swojego golkipera i o mało nie skończyło się to samobójczym trafieniem. Obrońca Feyenoordu w ostatniej chwili wybił piłkę z linii bramkowej.

 

Ten słaby początek nie przeszkodził jednak Holendrom zdobyć pierwszego gola. W 16. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Sneijder, van Persie uciekł obrońcom i strzałem głową skierował piłkę do siatki. Goście znad Bosforu wydawali się zszokowani takim obrotem spraw na boisku. Składną akcję udało im się przeprowadzić dopiero kilka minut później, ale lekki strzał bez problemu obronił Tim Krul. W 23. minucie fatalny błąd popełnił Jetro Willems – lewy obrońca z PSV Eindhoven stracił futbolówkę przed własnym polem karnym.

 

Arda Turan popędził w stronę bramki rywali, ale minimalnie chybił. To była doskonała sytuacja, aby doprowadzić do remisu. Pomocnik Atletico Madryt wyraźnie próbował wziąć na siebie ciężar gry i zachęcał kolegów do ataków, szczególnie, że mniej doświadczeni piłkarze „Oranje” grali jak sparaliżowani. Luciano Narsingh nie potrafił wykorzystać fantastycznej kontry, chociaż wystarczyło, aby podał do dobrze ustawionego Robbena i mogło być 2:0. Skrzydłowy Bayernu Monachium tym razem miał się na co wściekać.

 

urcy próbowali doprowadzić do wyrównania i nie można im było odmówić ambicji i zaangażowania. Ich nieliczne uderzenia były jednak niecelne lub blokowane, a żaden z ich piłkarzy nie potrafił dojść do piłki przy stałych fragmentach. Wszystko mogło się zmienić w 40. minucie – po rzucie wolnym Umut Bulut zdołał wyskoczyć wyżej niż Tim Krul, ale po główce Turka futbolówka zatrzymała się na spojeniu słupka z poprzeczką.Druga połowa zaczęła się nieco sennie. Stadion przebudził się dopiero w 55. minucie po bombie Hamita Altintopa z dystansu. Golkiper Holendrów obronił to uderzenie z ogromnym trudem. Było to jednak przebudzenie chwilowe – Turcy nie poszli za ciosem, chociaż powinni przecież gonić wynik.

 

W 63. minucie spotkania podopieczni Louisa van Gaala mogli podwyższyć wynik – znów lewą stroną pobiegł Robben, wrzucił piłkę na głowę van Persiego, ale napastnik Manchesteru United chybił z kilku metrów. W odpowiedzi goście wyprowadzili szybką kontrę prawą stroną boiska, ale Arda Turan nie wykorzystał dokładnego dośrodkowania. Pięć minut później Turkom musiały zadrżeć serca, bo Sneijder obsłużył świetnym podaniem van Persiego, ale okazało się, że bramkostrzelny Holender był na spalonym.

 

Wydawało się, że to gracze z drużyny Abdullaha Avciego powinni dominować po przerwie i zaryzykować, ale było zupełnie inaczej – to „Oranje” przeważali, a na bramkę Tolgi Zengina sunął atak za atakiem. Hamit Altintop miał mnóstwo pracy w defensywie, bo na jego stronie szalał Arjen Robben. Nuri Sahin, który pojawił się na boisku, był zupełnie niewidoczny.Gdyby ktoś pod koniec meczu zaczął przysypiać, wcale bym go nie budził, bo nie za bardzo było na co patrzeć. Niby Turcy próbowali stwarzać zagrożenie pod bramką Krula, ale wyglądało to jak walenie głową w mur. Holendrzy nie forsowali niepotrzebnie tempa po wcześniejszych huraganowym natarciu.

 

Przed samym końcowym gwizdkiem sędziego udało im się jeszcze wyprowadzić świetną, zaskakującą kontrę i strzelić drugiego gola. Narsingh pokonał bramkarza rywali w sytuacji sam na sam. Louis van Gaal był niesamowicie szczęśliwy po drugim trafieniu swojej ekipy.Turcja przegrała to spotkanie jak najbardziej zasłużenie. Jeden Arda Turan wiosny nie czyni. „Oranje” muszą za to popracować nad zgraniem. W pozostałych meczach grupy D Estonia (ostatnio za mocna dla Polaków) poległa na własnym boisku w starciu z Rumunią 0:2, a Węgrzy rozbili na wyjeździe reprezentację Andory, strzelając jej aż pięć goli.

 

Holandia 2-0 Turcja

1-0 Van Persie 17'
2-0 Narsingh 93'


Holandia: Krul, Janmaat (46 Van Rhijn), Heitinga (86 Vlaar), Martins Indi, Willems; Clasie (50 Fer), Sneijder, Strootman; Narsingh, Van Persie, Robben

 

Autor: Paweł Lasiuk

Więcej o reprezentacji Holandii na iGol.pl

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwieca

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

Konferencja nowego trenera

Giovanni van Bronckhorst spotkał się z mediami, ponownie jako trener Feyenoordu Rotterdam.

Live chat

DamianM

'takie mecze się nie zdarzają' yhymmm dwa pod rząd. Ok

Gość

"- Pracuję w piłce 35 lat. Takie mecze zdarzają się raz na 50 spotkań, takie mecze się nie zdarzają. A nam zdarzyły się dwukrotnie. Oddaliśmy ponad 60 strzałów, a nie wspomnę już o posiadaniu piłki - powiedział, cytowany przez platformę FutbolArena."

brzmi jak wytłumaczenie van persiego.

DamianM

Turcja mocno. Ale tam rozpizdziel musi być teraz w mediach :D

Gość

do Leverkusen.

Gość

Lyon sprzedał Afonso Moreire za 29.5 mln - a kupił go rok temu za 2 mln.

DamianM

troche zaskoczony jestem

Gość

2-0

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.