Przed spotkaniem Ligi Europy ze Sturmem Graz In-Beom Hwang odniósł się do trudnego okresu, w jakim obecnie znajduje się Feyenoord. Podczas konferencji prasowej poprzedzającej siódmą kolejkę fazy ligowej pomocnik podkreślił, że cała uwaga zespołu skupiona jest na jutrzejszym meczu, a kluczowe znaczenie mają zaufanie, jedność drużyny oraz radość, jaką piłkarze chcą ponownie dać kibicom.
– To oczywiście wymagający tydzień dla nas jako zespołu. Przed nami jednak kolejny mecz, więc cała koncentracja skierowana jest właśnie na niego – rozpoczął Hwang. – Mamy nadzieję, że uda nam się znów dać radość naszym fanom. Nawet jeśli mamy tylko 0,1 procent szans na awans do kolejnej rundy, musimy dać z siebie wszystko. Dla mnie osobiście najważniejsze jest, aby znów uszczęśliwić ludzi związanych z klubem. Kibice wciąż przychodzą na stadion i to jest najistotniejsze.
Koreański pomocnik zaznaczył, że w swojej karierze niejednokrotnie przechodził przez trudne momenty, dlatego doskonale rozumie, jak ważna w takich sytuacjach jest współpraca całego zespołu. – Muszę skupić się na tym, aby wyciągnąć maksimum ze swojej gry, i każdy z nas powinien zrobić to samo. Potrzebujemy jednego zwycięstwa, aby odzyskać spokój, dlatego mam nadzieję, że jutro postawimy pierwszy krok w tym kierunku.
– Nie ma już większego znaczenia, czy awansujemy do kolejnej rundy Ligi Europy, bo dla atmosfery w drużynie nawet jeden punkt zdobyty w Europie byłby bardzo cenny – kontynuował reprezentant Korei Południowej. – W ostatnich meczach zbyt często traciliśmy punkty w końcówkach spotkań. Gdy znów zaczniemy je zdobywać, w tym zespole automatycznie wzrośnie pewność siebie. Jeśli chodzi o mnie, nadal nie mogę być w pełni zadowolony ze swojej gry, bo wiem, że stać mnie na więcej.
Zdaniem Hwanga odejścia Justina Bijlowa i Quintentna Timbera nie mają wpływu na nastawienie drużyny przed starciem z Austriakami. – To część piłkarskiej rzeczywistości i nie może być wymówką dla braku koncentracji. Na treningach wszyscy wyglądali na skupionych, więc musimy przełożyć to na mecz i wykonywać właściwe rzeczy. Wtedy, moim zdaniem, będziemy mieli dużą szansę na zwycięstwo.
Na zakończenie pomocnik odniósł się jeszcze do emocjonalnego aspektu rozstań z kolegami z zespołu. – Gdy ktoś bliski opuszcza klub, nigdy nie jest to łatwe. Tak po prostu wygląda świat futbolu. Sam wielokrotnie zmieniałem kluby i wiem, że to zawsze trudne. To jednak nieodłączna część tej profesji, a Feyenoord musi iść dalej. Życzę im powodzenia w kolejnym etapie kariery – podsumował Hwang.
Komentarze (0)