Mohamed Ihattaren może latem opuścić Fortunę Sittard za mniej niż trzy miliony euro. W ostatnich tygodniach klub aktywował jednostronną opcję w jego kontrakcie, ale sam zawodnik podkreśla, że chce pozostawić po sobie realny zysk dla drużyny, która dała mu szansę na odbudowanie kariery. Jak przyznaje, władze Fortuny są gotowe rozważyć ofertę poniżej zapisanej w umowie kwoty wykupu. Klub marzeń Ihattarena? Feyenoord.
Napastnik zdradził również, że rozmawiał z trenerem Dannym Buijsem o warunkach, jakie musiałby spełnić, aby myśleć o przenosinach do Feyenoordu – kierunku, który sam otwarcie wymienia wśród swoich ambicji. – Klauzula odejścia wynosi trzy miliony euro, ale Fortuna nie będzie stawiać przeszkód, jeśli pojawi się klub gotów zapłacić nieco mniej. Nie wiem dokładnie, jakie są ich plany. Przyszedłem tu za darmo, więc nie będą robić problemów – wyjaśnia.
W rozmowie dla programu „Goedemorgen Eredivisie” Ihattaren podkreślił, że jego priorytetem jest pozostanie w Holandii, a celem – transfer do jednego z czołowych klubów. – Wiem, że stać mnie na więcej i jestem w pełni gotowy, by to pokazać. Mam w sobie jeszcze sporo. To był mój pierwszy pełny sezon od długiego czasu, bo dopiero w grudniu ubiegłego roku wznowiłem grę w barwach RKC – przypomina.
Aby wejść na wyższy poziom, zawodnik nie zamierza robić sobie długiej przerwy. – Latem będę cały czas trenował. Najpierw krótki wyjazd, a potem zaczynam indywidualny plan przygotowawczy, który przygotował dla mnie Team Raiola. Sam przeprowadzę swoją presezonową pracę – zapowiada.
Przed programem Hans Kraay Jr. rozmawiał także z Buijsem, który widzi w Ihattarenie realne wzmocnienie dla Feyenoordu. – Rozmawiałem z Buijsem i usłyszałem od niego: „Jeśli dołożysz brakujące piętnaście procent i przepracujesz całe lato, możesz być wzmocnieniem dla Feyenoordu”. Mo miał udział przy dwudziestu golach Fortuny, więc to samo może dać Feyenoordowi – przekazał Kraay.
Komentarze (0)