Ron Jans z optymizmem spogląda w stronę niedzielnego spotkania. Dla doświadczonego szkoleniowca będzie to ostatnia w karierze konfrontacja z Feyenoordem w roli trenera FC Utrecht. Obie drużyny pilnie potrzebują zwycięstwa, co – zdaniem Jansa – dodatkowo podnosi rangę nadchodzącego starcia.
– To będzie mecz dwóch zespołów znajdujących się w trudnym momencie – powiedział trener na klubowym kanale. – Feyenoord musi jeszcze chwilę poczekać z przełamaniem tej serii, bo dla nas zdobycie punktów byłoby czymś fantastycznym. Oni jednak podejdą do tego dokładnie tak samo, dlatego zapowiada się naprawdę interesująca konfrontacja. Już się na nią cieszę.
Szkoleniowiec FC Utrecht nie chciał jednoznacznie oceniać szans swojej drużyny w rywalizacji z zespołem z Rotterdamu, podkreślił jednak, że jego piłkarze konsekwentnie przygotowują się do tego spotkania. Utrecht wygrał tylko jeden z ostatnich czternastu meczów, lecz w dwóch poprzednich kolejkach zaprezentował się wyraźnie lepiej.
– W starciu z Heerenveen było naprawdę sporo dobrych momentów, podobnie jak w meczu ze Spartą. Problem w tym, że gdy przegrywasz, te pozytywne elementy przestają mieć znaczenie. Jedziemy na Feyenoord z dobrym nastawieniem. Bywa chłodno, ale to dla nas żaden kłopot – zaznaczył Jans.
W nadchodzący weekend trener będzie musiał radzić sobie bez Mike’a Eerdhuijzena, Davida Mina, Victora Jensena i Sebastiana Hallera. Klub z Utrechtu był jednak aktywny w końcówce okna transferowego. W dniu zamknięcia rynku do zespołu dołączył utalentowany angielski lewy obrońca Emeka Adiele, sprowadzony z West Ham United, lecz przeciwko Feyenoordowi nie jest jeszcze uprawniony do gry. Do dyspozycji szkoleniowca pozostaje natomiast Artem Stepanov – 18-letni napastnik, który również niedawno zasilił szeregi Utrechtu i w niedzielę może pojawić się na boisku.
Komentarze (0)