Po miesiącu z dość ograniczonym wkładem w grę pojawiają się wątpliwości wokół Anisa Hadja Moussy. Skrzydłowy Feyenoordu wciąż pokazuje przebłyski swoich umiejętności, jednak brakuje mu regularnej efektywności. Jednocześnie w tym tygodniu pojawiła się informacja, że trener rezerw Pascal Bosschaart opuści klub.
– Nadal uważam, że Hadj Moussa robi te same rzeczy co wcześniej, tylko jego liczby są po prostu słabsze – ocenia Michiel Kramer. – Ma mniejszą skuteczność w swoich akcjach i dośrodkowaniach, więc szybko wraca się do porównań z poprzednim sezonem: „wszystko fajnie, te sztuczki, ale zacznij wreszcie dawać konkrety”. To też nic dziwnego, że forma lekko spadła, bo on jest bardzo młody. Potrafi z niczego zdobyć genialną bramkę, ale nie przekłada się to jeszcze na regularność.
Były piłkarz Leen van Steensel uważa, że skrzydłowy powinien grać bardziej „dla zespołu”. – Jeśli Feyenoord ma walczyć o czołowe miejsca, to moim zdaniem Hadj Moussa nie jest wystarczająco dobry. Te jego zwody i obroty wyglądają efektownie, ale ostatecznie liczy się konkret. Jeśli wykonasz dwadzieścia dośrodkowań i żadne nie kończy się golem, to trudno mówić o realnym wkładzie. Uważam, że to za mało na Feyenoord. Przy tak dużym posiadaniu piłki najważniejsze są gole i asysty, a on ma ich zdecydowanie za mało.
– Mam też wrażenie, że wszystko jest dodatkowo wyolbrzymiane, bo jest właściwie jedynym zawodnikiem robiącym różnicę w Feyenoordzie – wtrąca Van Eersel. – Valente również ma takie możliwości, ale potrzeba więcej takich piłkarzy. Hadj Moussa odczuwa też brak wsparcia na lewym skrzydle, przez co cała uwaga skupia się na nim. Oczywiście musi poprawić liczby, ale obecnie z lewej strony nie ma praktycznie żadnego zagrożenia. Mimo to wciąż stanowi dla klubu wartość i być może właśnie teraz może wykonać kolejny krok w rozwoju.
Odejście Bosschaarta
W tym tygodniu pojawiła się również informacja, że Pascal Bosschaart odejdzie z Feyenoordu. – Komunikat mógł sprawiać wrażenie, że Bosschaart chciał zostać, ale z drugiej strony jest też gotowy na nowe wyzwanie – kontynuuje Van Eersel na antenie FC Rijnmond. – Jest w trakcie kursu trenerskiego na pierwszego szkoleniowca i w jego ramach musi odbyć staż. Najłatwiej byłoby zrobić to w Feyenoordzie lub Cambuur, ale ta decyzja daje mu możliwość zdobycia doświadczenia w zupełnie innym środowisku.
Komentarze (0)