W Feyenoordzie kontrakty Raheema Sterlinga i Gernota Traunera wygasają wraz z końcem bieżącego sezonu. Kluby są zobowiązane do podjęcia formalnej decyzji dotyczącej przyszłości zawodników do 1 kwietnia, co sprawiło, że podczas przerwy reprezentacyjnej dyskusja o tej dwójce rozgorzała na nowo.
– Myślę, że Sterling nie grałby nawet w Lisse. Mam u siebie lepszych piłkarzy – zaczął cynicznie Leen van Steensel w programie FC Rijnmond. Były zawodnik, który po zakończeniu kariery rozpoczął pracę trenerską w FC Lisse, kontynuował diagnozę formy Anglika: – Sterling ma po prostu pod górkę i wciąż musi się adaptować. Mam nadzieję dla dobra Feyenoordu, że coś z tego jeszcze będzie. To był transfer ratunkowy; widać, że ciężko pracował. W niedzielę pod względem defensywnym wypadł idealnie, we Włoszech po takim meczu bileby mu brawo na stojąco.
Van Steensel rozumie, że Sterling wciąż może wrócić do swojej optymalnej dyspozycji, uważa jednak, że klub z Rotterdamu nie powinien dawać mu na to czasu. – Nie kontynuowałbym z nim współpracy po tym sezonie. Bardzo słabo oceniam też występ Hadj Moussy, a to właśnie tacy gracze są niezbędni, gdy cofasz się głęboko do defensywy. Potrzebujesz skrzydłowych z indywidualną akcją i bocznych obrońców włączających się do przodu, ale w De Klassieker tego zabrakło. Nie wiązałbym przyszłości ze Sterlingiem i rozejrzałbym się za młodszymi profilami zawodników.
Do dyskusji włączył się Michiel Kramer. – Jeśli będzie w pełni sił, oczywiście może stanowić wartość dodaną. Pytanie jednak brzmi, czy warto blokować miejsce takim graczom jak Sauer czy Borges. Oni też mogą tam występować. Na co zatem postawić na tej pozycji? Wybrać kogoś, kto potencjalnie może grać na wysokim poziomie, czy dać szansę chłopakom takim jak Sauer, Sliti i Borges? Ja wybrałbym to drugie rozwiązanie, bo w ten sposób można budować realną efektywność zespołu.
Dennis van Eersel również zgadza się z opinią, że Stadionowi powinni szukać innych rozwiązań. Jego zdaniem na szansę zasługują inni gracze z obecnej kadry lub nowo pozyskani zawodnicy z potencjałem sprzedażowym. – To poniekąd marnowanie kapitału. W kadrze są zawodnicy, w których zainwestowano spore pieniądze. Czy Sterling rzeczywiście jest kimś, kto robi różnicę? Nie jest, a generuje określone koszty. W takiej sytuacji dalsze stawianie na niego jest trudne do uzasadnienia.
Wygasający kontrakt Traunera
Sytuacja Gernota Traunera to zupełnie inna historia. Obrońca od dłuższego czasu zmaga się z kontuzją i nie wiadomo, czy pojawi się jeszcze na boisku. – Podchodzę do tego sceptycznie – przyznał Van Eersel. – Słyszę w klubie, że wciąż tli się nadzieja, głównie ze względu na niego samego. Zasłużył na to. Jeśli jednak powrót do gry nie nastąpi, należy mu się przynajmniej godne pożegnanie. Niektóre wspomnienia z czasem blakną, ale on był dla klubu naprawdę ważną postacią. Zasługuje na dobre rozstanie i szczerze mu tego życzę. Choć oczywiście, dopóki ważą się losy miejsca w tabeli, kwestie sentymentalne schodzą na dalszy plan.
Komentarze (0)