FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

„Jeśli tracisz kontrolę nad swoimi zawodnikami, to w gruncie rzeczy jest już po wszystkim”

02.02.2026 20:27; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Od końca października ubiegłego roku Feyenoord niemal całkowicie zatracił umiejętność wygrywania meczów. Przez moment sytuacja w Rotterdamie wydawała się nieco spokojniejsza, jednak kolejne porażki – najpierw z Realem Betis, a przede wszystkim z PSV – ponownie roznieciły kryzys w tym tygodniu. Szeroko o problemach Feyenoordu dyskutowano także w najnowszym odcinku NOS Voetbalpodcast.

Jeroen Grueter był świadkiem tego, co określił mianem „niewyobrażalnie bolesnej porażki” Feyenoordu w Eindhoven. – Sposób, w jaki Feyenoord nie tylko przegrał, ale wręcz został upokorzony, wymyka się wszelkim słowom. W trakcie spotkania miałem wrażenie, że wynik może rozrosnąć się do jeszcze większych rozmiarów. Feyenoord kompletnie nie potrafił złapać kontaktu z grą, był przesuwany z jednej strony boiska na drugą i zupełnie nie istniał w pojedynkach. PSV było lepsze na każdym możliwym polu, a wręcz absolutnie dominowało. Feyenoord może mówić o szczęściu, że w Eindhoven został oszczędzony.

Naturalnie nasuwa się pytanie, jak to możliwe, że Feyenoord tak bezradnie zaprezentował się w meczu tej rangi. – Miałem poczucie, że nie wszyscy byli gotowi zrobić ten dodatkowy krok – stwierdził Jan Roelfs. – Van Persie mówił po meczu o rozczarowaniu przegranymi pojedynkami i intensywnością, ale to w dużej mierze kwestia mentalna. Brakowało mi przekonania, że od pierwszej minuty wyjdą na boisko z nożem w zębach. Tak naprawdę w Feyenoordzie nie było wiary. Przeczucie wysokiej porażki było widoczne w zachowaniu drużyny: strach, brak pewności siebie.

Grueter jako pierwszy zwrócił uwagę na rolę Robina van Persiego. – Próbował przy linii bocznej prowadzić zespół, przywrócić go do gry w piłkę, ale reakcja była zerowa. Po spotkaniu sam przyznał, że jest rozczarowany nastawieniem zawodników. Jeśli już na tym poziomie coś nie funkcjonuje, oznacza to, że nie jesteś w stanie dotrzeć do drużyny – albo przynajmniej do jej części. A gdy do tego dochodzi, gdy tracisz kontrolę nad swoimi piłkarzami, to w zasadzie jest po wszystkim.

Jeroen Elshoff szukał przyczyn problemów nie tyle w nastawieniu zawodników, co w samym planie na mecz. – Gdy gra się nie układa, bardzo szybko zaczyna się mówić o mentalności. Ale przecież nikt nie uwierzy, że piłkarz wychodzi na boisko z nastawieniem innym niż właściwe. Zwłaszcza przeciwko PSV każdy zawodnik Feyenoordu daje z siebie sto procent. Trzeba więc spojrzeć na to, jak Feyenoord chciał grać. Zamierzali agresywnie podchodzić, wysoko kryć. Tylko dlaczego chwiejny Feyenoord, z niskim poziomem pewności siebie, miałby być w stanie iść na pełną wymianę ciosów z rozpędzonym PSV? Zwłaszcza z piłkarzem takim jak St. Juste, który praktycznie nie grał.

– To jest właśnie romantyczny Van Persie – odpowiedział Roelfs. – Wciąż ma romantyczną wizję tego, jak jego zespół powinien grać, podczas gdy kompletnie nie przystaje ona do dzisiejszej rzeczywistości. Być może piłkarze to czują i myślą: tego po prostu nie jesteśmy w stanie unieść. Na boisku powstaje wtedy efekt kuli śnieżnej. PSV zaczyna znakomicie, a Feyenoord rozsypuje się jak domek z kart – taktycznie i mentalnie.

Zgodnie reporterzy przyznają, że nad funkcjonowaniem Van Persiego jako trenera pojawiają się coraz poważniejsze znaki zapytania. Grueter nie spodziewa się jednak szybkiej reakcji ze strony klubu. – Mogli to zrobić znacznie wcześniej. Skoro tego nie zrobiono, nie wiem, czy był to jego ostatni kredyt zaufania – ocenił. Jednocześnie nie widzi wielu argumentów, by dalej dawać szkoleniowcowi czas. – Pozostaje właściwie tylko nadzieja, że w pewnym momencie wszystko się odwróci. I że inny kształt sztabu oraz lepsi piłkarze w przyszłym sezonie przyniosą konkretne efekty.

– To, co Van Persie zrobił z Feyenoordem na początku, wyglądało obiecująco – kontynuował Grueter. – Zespół momentami grał bardzo dobrą piłkę. Na tej podstawie można było uznać, że także w dłuższej perspektywie coś z tego wyniknie. Tyle że dziś nie widzimy już absolutnie nic. Nie ma żadnej linii, żadnego rozwoju w grze. Zawodnicy nieustannie zmagają się z kontuzjami. Nie jestem dyrektorem, ale ja straciłbym już wiarę.

Elshoff podchodził do sprawy nieco bardziej wyważenie, zaznaczając, że zwolnienie Van Persiego również nie daje gwarancji poprawy. – Dennis te Kloese zaryzykował, stawiając na niedoświadczonego trenera. Teraz musi zaryzykować ponownie. Czy go zwalniasz i liczysz, że z kimś innym będzie lepiej? Kontuzje przecież same nie znikną. Czy zostawiasz go i masz nadzieję, że wszystko się jeszcze ułoży? To prawdziwa decyzja rodem z kasyna.

Ostatnim scenariuszem byłaby rezygnacja samego Van Persiego. – Ciągle podkreśla, jak wielkim jest Feyenoorderem i że klub stawia na pierwszym miejscu. Mógłby więc powiedzieć: odchodzę sam. Byłby to sposób na pokazanie własnej wrażliwości i „serca do Feyenoordu”, a jednocześnie zachowanie twarzy. Jeśli naprawdę chce dobra klubu, mogłaby to być droga wyjścia z tej sytuacji.

Trener dał jednak w niedzielę jasno do zrozumienia, że nie zamierza podjąć takiej decyzji.

Komentarze (0)

Gospodarz

Gość

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwiec

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

TOP 10 goli w 2025-2026

ESPN przygotowało kompilację dziesięciu najładniejszych bramek zdobytych przez rotterdamski klub w minionych rozgrywkach.

Live chat

Gość

do Leverkusen.

Gość

Lyon sprzedał Afonso Moreire za 29.5 mln - a kupił go rok temu za 2 mln.

DamianM

troche zaskoczony jestem

Gość

2-0

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Gość

usa-austraila to zobacze

DamianM

w Hiszpanii łaczyli z nami Iniaki Penię, co do bramkarzy, ale idzie do Panaty

DamianM

Nie ma co się nakręcać, jest nowy zarząd i nie ma co im nic przypisywać z poprzednika. Trzeba dać czas i zobaczymy efekty. Takich zmian nie zrobi się w 5 minut tak o.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.