FC Utrecht

Eredivisie
De Kuip

Nie

20.09

12:15

PEC Zwolle

Eredivisie
MAC³PARK stadion

Nie

13.09

16:45

0:7

„Jeśli tracisz kontrolę nad swoimi zawodnikami, to w gruncie rzeczy jest już po wszystkim”

02.02.2026 20:27; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Od końca października ubiegłego roku Feyenoord niemal całkowicie zatracił umiejętność wygrywania meczów. Przez moment sytuacja w Rotterdamie wydawała się nieco spokojniejsza, jednak kolejne porażki – najpierw z Realem Betis, a przede wszystkim z PSV – ponownie roznieciły kryzys w tym tygodniu. Szeroko o problemach Feyenoordu dyskutowano także w najnowszym odcinku NOS Voetbalpodcast.

Jeroen Grueter był świadkiem tego, co określił mianem „niewyobrażalnie bolesnej porażki” Feyenoordu w Eindhoven. – Sposób, w jaki Feyenoord nie tylko przegrał, ale wręcz został upokorzony, wymyka się wszelkim słowom. W trakcie spotkania miałem wrażenie, że wynik może rozrosnąć się do jeszcze większych rozmiarów. Feyenoord kompletnie nie potrafił złapać kontaktu z grą, był przesuwany z jednej strony boiska na drugą i zupełnie nie istniał w pojedynkach. PSV było lepsze na każdym możliwym polu, a wręcz absolutnie dominowało. Feyenoord może mówić o szczęściu, że w Eindhoven został oszczędzony.

Naturalnie nasuwa się pytanie, jak to możliwe, że Feyenoord tak bezradnie zaprezentował się w meczu tej rangi. – Miałem poczucie, że nie wszyscy byli gotowi zrobić ten dodatkowy krok – stwierdził Jan Roelfs. – Van Persie mówił po meczu o rozczarowaniu przegranymi pojedynkami i intensywnością, ale to w dużej mierze kwestia mentalna. Brakowało mi przekonania, że od pierwszej minuty wyjdą na boisko z nożem w zębach. Tak naprawdę w Feyenoordzie nie było wiary. Przeczucie wysokiej porażki było widoczne w zachowaniu drużyny: strach, brak pewności siebie.

Grueter jako pierwszy zwrócił uwagę na rolę Robina van Persiego. – Próbował przy linii bocznej prowadzić zespół, przywrócić go do gry w piłkę, ale reakcja była zerowa. Po spotkaniu sam przyznał, że jest rozczarowany nastawieniem zawodników. Jeśli już na tym poziomie coś nie funkcjonuje, oznacza to, że nie jesteś w stanie dotrzeć do drużyny – albo przynajmniej do jej części. A gdy do tego dochodzi, gdy tracisz kontrolę nad swoimi piłkarzami, to w zasadzie jest po wszystkim.

Jeroen Elshoff szukał przyczyn problemów nie tyle w nastawieniu zawodników, co w samym planie na mecz. – Gdy gra się nie układa, bardzo szybko zaczyna się mówić o mentalności. Ale przecież nikt nie uwierzy, że piłkarz wychodzi na boisko z nastawieniem innym niż właściwe. Zwłaszcza przeciwko PSV każdy zawodnik Feyenoordu daje z siebie sto procent. Trzeba więc spojrzeć na to, jak Feyenoord chciał grać. Zamierzali agresywnie podchodzić, wysoko kryć. Tylko dlaczego chwiejny Feyenoord, z niskim poziomem pewności siebie, miałby być w stanie iść na pełną wymianę ciosów z rozpędzonym PSV? Zwłaszcza z piłkarzem takim jak St. Juste, który praktycznie nie grał.

– To jest właśnie romantyczny Van Persie – odpowiedział Roelfs. – Wciąż ma romantyczną wizję tego, jak jego zespół powinien grać, podczas gdy kompletnie nie przystaje ona do dzisiejszej rzeczywistości. Być może piłkarze to czują i myślą: tego po prostu nie jesteśmy w stanie unieść. Na boisku powstaje wtedy efekt kuli śnieżnej. PSV zaczyna znakomicie, a Feyenoord rozsypuje się jak domek z kart – taktycznie i mentalnie.

Zgodnie reporterzy przyznają, że nad funkcjonowaniem Van Persiego jako trenera pojawiają się coraz poważniejsze znaki zapytania. Grueter nie spodziewa się jednak szybkiej reakcji ze strony klubu. – Mogli to zrobić znacznie wcześniej. Skoro tego nie zrobiono, nie wiem, czy był to jego ostatni kredyt zaufania – ocenił. Jednocześnie nie widzi wielu argumentów, by dalej dawać szkoleniowcowi czas. – Pozostaje właściwie tylko nadzieja, że w pewnym momencie wszystko się odwróci. I że inny kształt sztabu oraz lepsi piłkarze w przyszłym sezonie przyniosą konkretne efekty.

– To, co Van Persie zrobił z Feyenoordem na początku, wyglądało obiecująco – kontynuował Grueter. – Zespół momentami grał bardzo dobrą piłkę. Na tej podstawie można było uznać, że także w dłuższej perspektywie coś z tego wyniknie. Tyle że dziś nie widzimy już absolutnie nic. Nie ma żadnej linii, żadnego rozwoju w grze. Zawodnicy nieustannie zmagają się z kontuzjami. Nie jestem dyrektorem, ale ja straciłbym już wiarę.

Elshoff podchodził do sprawy nieco bardziej wyważenie, zaznaczając, że zwolnienie Van Persiego również nie daje gwarancji poprawy. – Dennis te Kloese zaryzykował, stawiając na niedoświadczonego trenera. Teraz musi zaryzykować ponownie. Czy go zwalniasz i liczysz, że z kimś innym będzie lepiej? Kontuzje przecież same nie znikną. Czy zostawiasz go i masz nadzieję, że wszystko się jeszcze ułoży? To prawdziwa decyzja rodem z kasyna.

Ostatnim scenariuszem byłaby rezygnacja samego Van Persiego. – Ciągle podkreśla, jak wielkim jest Feyenoorderem i że klub stawia na pierwszym miejscu. Mógłby więc powiedzieć: odchodzę sam. Byłby to sposób na pokazanie własnej wrażliwości i „serca do Feyenoordu”, a jednocześnie zachowanie twarzy. Jeśli naprawdę chce dobra klubu, mogłaby to być droga wyjścia z tej sytuacji.

Trener dał jednak w niedzielę jasno do zrozumienia, że nie zamierza podjąć takiej decyzji.

Komentarze (0)

Wyniki 7. kolejka

Gospodarz

Gość

FC Groningen

? - ?

PEC Zwolle

ADO Den Haag

? - ?

SC Cambuur

Sparta Rotterdam

? - ?

SC Heerenveen

Ajax Amsterdam

? - ?

Excelsior Rotterdam

Willem II Tilburg

? - ?

Fortuna Sittard

Feyenoord Rotterdam

? - ?

FC Utrecht

AZ Alkmaar

? - ?

SC Telstar

NEC Nijmegen

? - ?

Go Ahead Eagles

FC Twente

? - ?

PSV Eindhoven

Zdjęcie Tygodnia

13-20 września

Na MAC³PARK Stadion spotkanie zakończyło się zwycięstwem Rotterdamczyków 7:0.

Video

PEC Zwolle 0-7 Feyenoord

Feyenoord zdemolował PEC Zwolle! 0:7!

Live chat

Gość

"Według naszych informacji Dariusz Mioduski może wkrótce sprzedać mniejszościowy pakiet akcji Legii Warszawa"

aaaa czyli ten cieć nadal będzie miał większość..

Gość

Mówią świerszcze że mioduski bliski sprzedaży Legii :D

Gość

Parkując w takim miejscu akurat...

Gość

To trzeba mieć pecha:
https://www.facebook.com/share/v/19eX6zqnsA/

Gość

Ten rózga to tak lata jak dron bez pilota po tym boisku :D bezmózg kompletny.

DamianM

I ten Rózga. Synek jego. Masakra

Gość

Umie strzelać bramki ale to za mało - karolek świderski nie potrafi ale poza tym jest zajebistym napastnikiem.

DamianM

Hahahahahaha a ja dupia

DamianM

Jan Urban o powołaniu dla Karola Czubaka:

Troszkę mu brakuje moim zdaniem, żeby wejść do reprezentacji.

Dla mnie jest to zawodnik oczywiście pola karnego z tych takich, który potrafi się tam znaleźć. Przede wszystkim gra głową, natomiast no uważam, że to wystarczy w polskiej Ekstraklasie, w reprezentacji nie.

Gość

Tak długo jak wynik będzie stał ponad tożsamością kadry tak nic nie osiągniemy - tak hiszpania zbudowała swój sukces - zbudowali zespół na filozofii guardioli i wyniki przyszły. Polska nie ma piłkarsko żadnej tożsamości ani stylu gry.

Gość

jakie tłumaczenia?

DamianM

O te tłumaczenia haha, japierdole, i jak i nas ma być dobrze?

Gość

Dokładnie - dlatego nie ma to przyszłości. Ale kogo dziwi że beton kolesia zatrudnił betona? chyba nikogo nie powinno. Polska piłka to zaschły gruby beton, który może skruszyć jedynie potężne tsunami lub potężne trzęsienie ziemii.

DamianM

Świderski dalej w kadrze, Urban to taki sam beton jak reszta

Gość

Crystal - Lech w celnych strzałach 6 - 6
a wynik 4 - 0 XDDD

Gość

trafiłem wynik lecha - jeszcze 1 gol juve i też trafie

Gość

marsylka rozbita - trener zaraz poleci.

Gość

To jest jednak różnica klas - może gdyby nec zachowało onala, ouaisse i sano to remis by wyrwali - a tak bez szans.

Gość

Juve 4-0

Gość

Kokcu 2 asysty

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.