Choć Feyenoord wygrał trzy ostatnie spotkania, w Enschede nastroje przed nadchodzącym weekendem są pełne wiary we własne możliwości. W otoczeniu FC Twente panuje przekonanie, że to właśnie gospodarze mogą nadać ton rywalizacji. W Rotterdamie wciąż mówi się o zwycięstwach, ale gra zespołu pozostawia niedosyt. Tymczasem drużyna Johna van den Broma z meczu na mecz skuteczniej wykorzystuje wypracowane okazje.
– Przed nami hitowe spotkanie. Widać to po zainteresowaniu w tym tygodniu – mówi szkoleniowiec na łamach oficjalnej strony klubowej. – Mieliśmy na przykład bardzo licznie odwiedzane treningi otwarte, pojawiło się mnóstwo dzieci. To było naprawdę miłe doświadczenie.
Trener Twente podkreśla, że jego zespół ma solidne podstawy, by z optymizmem podejść do starcia z Feyenoordem. Wspomina mecz z pierwszej części sezonu jako jeden z najlepszych w wykonaniu swojej drużyny. – Pod wieloma względami był to jeden z naszych najmocniejszych występów – zaznacza.
Spotkanie na De Kuip zakończyło się remisem 1:1, choć – jak uważa obóz z Enschede – goście zasłużyli wówczas na więcej. – Jeśli chodzi o nasze założenia, intensywność, sposób kreowania sytuacji, powinniśmy byli tam wygrać. Zabrakło skuteczności. Dobre elementy z tamtego meczu zabieramy ze sobą i mogą nam się bardzo przydać w niedzielę. W Rotterdamie mieliśmy jeszcze problem z wykończeniem akcji, na szczęście teraz zdobywanie bramek przychodzi nam coraz łatwiej – podkreśla były opiekun m.in Lecha Poznań.
Dodatkowym impulsem dla gospodarzy jest powrót do kadry meczowej Ricky’ego van Wolfswinkela. 35-letni napastnik znów jest do dyspozycji szkoleniowca. – Z Rickym wszystko przebiega dobrze. Cieszymy się, że w tym tygodniu ponownie trenował z zespołem. To daje nam więcej wariantów w ofensywie – wyjaśnia trener. Wciąż niedostępny pozostaje natomiast kapitan Robin Pröpper. – Robin sygnalizuje, że czuje się coraz lepiej i robi postępy w rehabilitacji – przekazał Van den Brom.
Głos przed meczem zabrał również dyrektor generalny FC Twente, Dominique Scholten. W jego wypowiedzi nie zabrakło odniesienia do przebiegu obecnego sezonu. – W wielu spotkaniach prezentowaliśmy się bardzo dobrze, dominowaliśmy, oddawaliśmy sporo strzałów, a mimo to nie wygrywaliśmy. Z Groningen nasza gra w polu była może nieco słabsza, nie byliśmy aż tak przeważający, ale tym razem zwyciężyliśmy. Na tym polega futbol – stwierdził.
Scholten wierzy, że zespół zakończy rozgrywki na satysfakcjonującej pozycji i jednocześnie zapowiada rewanż za bolesną porażkę z poprzedniego sezonu. – W niedzielne popołudnie drużynę Johna van den Broma czeka kolejne wyzwanie na De Grolsch Veste. Robin van Persie przyjeżdża z Feyenoordem, jesteśmy gotowi na to duże spotkanie. W ubiegłym roku to było dla nas bolesne popołudnie – przegraliśmy 2:6 i byliśmy bezradni. Tym razem do tego nie dopuścimy.
Forma drużyny dostarczony przez Superscore
Komentarze (0)