Nicolai Jørgensen odchodzi z Feyenoordu, o czym informowaliśmy kilka dni temu. Duńczyk w wywiadzie dla tamtejszego BT był mocno poirytowany faktem, że dziennikarze przedstawiają go ostatnio w złym świetle. Pisało się chociażby o jednym z najlepiej zarabiającym zawodniku, który nie wywiązuje się ze sowich obowiązków na boisku oraz, który miał problemy na testach sprawnościowych.
- Mam z tym problem. Oczywiście jestem jednym z lepiej opłacanych graczy, ale jednocześnie można to odwrócić i powiedzieć, że mieli kilka szans na sprzedaż mnie do klubu, w którym mógłbym zarobić więcej pieniędzy niż teraz.
Obecnie napastnik trenuje oddzielnie od zespołu. Było to spowodowane rozmową duńskiego piłkarza z trenerem Arne Slotem. Ten pierwszy zaznaczył, że chce odejść i planuje kontynuować karierę gdzie indziej. Slot w zamian zakomunikował, że woli skupić się na 22 zawodnikach, których będzie miał do dyspozycji. I którzy wiążą przyszłość z portowym klubem i są na nim skupieni.
- Stwierdził, że w takiej sytuacji będzie lepiej, gdy będę trenował osobno i szukał dla siebie nowego klubu. To całkowicie normalne. Nie spodziewałem się jednak, że wszystko potoczy się tak szybko i już teraz będę do czegoś zmuszony - podsumował Nicolai.
Komentarze (0)