FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Jubileusz w cieniu kryzysu. El Ahmadi: Najpierw Gimenez i Jørgensen, teraz Ueda

06.03.2026 11:40; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ screen / Źródło: FR12.nl

Ayase Ueda, mimo wyraźnego spadku formy strzeleckiej, zapisał się już na kartach historii Feyenoordu. Podczas niedzielnego starcia wyjazdowego z FC Twente, 27-letni reprezentant Japonii rozegrał swój setny oficjalny mecz w barwach drużyny z De Kuip. Tym samym wychowanek japońskich uczelni stał się dopiero drugim zawodnikiem z Kraju Kwitnącej Wiśni – po legendarnym Shinji Ono, który licznik występów zatrzymał na liczbie 149 – któremu udało się osiągnąć tę imponującą barierę w Rotterdamie.

Choć pierwsza połowa sezonu w wykonaniu Uedy była popisem skuteczności (18 zdobytych bramek), rok 2026 przyniósł gwałtowne zahamowanie. Japończyk wciąż czeka na swoje pierwsze trafienie w nowym roku kalendarzowym, co sprawiło, że dyskusja o jego przydatności dla zespołu rozgorzała na nowo.

Karim El Ahmadi, były pomocnik i kapitan klubu, dostrzega w tej sytuacji niepokojący, powtarzalny wzorzec, który od lat dotyka snajperów grających dla ekipy z De Kuip. – To, co dzieje się z napastnikami w tym klubie, jest doprawdy osobliwe – zauważył El Ahmadi w studiu ESPN. – Najpierw obserwowaliśmy to u Santiago Gimeneza, który przed zimą seryjnie trafiał do siatki, by później zupełnie się zaciąć. Podobnie było w moich czasach z Nicolaiem Jørgensenem. Teraz ten sam scenariusz pisze życie w przypadku Uedy.

Bram van Polen, analizując grę japońskiego napastnika, wskazuje na widoczny brak instynktu killera, który cechował go jeszcze kilka miesięcy temu. – Widzimy rzeczy nietypowe: niepewne przyjęcia piłki, brak płynności w ruchach. To kwestia detali i tej milimetrowej precyzji, której mu teraz brakuje. Na początku sezonu był nie do zatrzymania – cokolwiek dotknął, głową czy nogą, lądowało w siatce. Dziś ta boiskowa ostrość po prostu wyparowała – ocenił ekspert.

Mimo krytyki za brak goli, sztab szkoleniowy wciąż dostrzega wartość, jaką Ueda wnosi do konstrukcji akcji. W niedawnym starciu z Telstar to właśnie jego praca w głębi pola okazała się kluczowa przy zwycięskiej bramce. – Uważam, że jego rola w budowaniu gry jest niedoceniana. Timon Wellenreuther często szuka go bezpośrednim podaniem, a Ueda potrafi utrzymać się przy piłce i odegrać ją do wbiegających partnerów – tłumaczył El Ahmadi.

Brak pewności siebie u Japończyka stał się jednak aż nadto widoczny podczas niedanego meczu z Go Ahead Eagles, kiedy to zrezygnował z wykonania rzutu karnego na rzecz Caspera Tengstedta. Jak zauważył Van Polen: – Gdy napastnik czuje „gaz”, nigdy nie oddaje piłki przy jedenastce.

– Jak już wcześniej wspomniałem, Ueda to zawodnik, który potrafi wyjść do podania, „pokazać się” do gry i umiejętnie ją kontynuować. U Tengstedta raczej tego nie uświadczymy. To klasyczny egzekutor: jeśli dostanie szansę, prawdopodobnie ją wykończy, ale jego ograniczona rola w samym procesie rozgrywania futbolówki sprawia, że nie zawsze mieści się w koncepcji trenera – podsumował z kolei El Ahmadi.

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Feyenoord Rotterdam (@feyenoord)

Komentarze (0)

Gospodarz

Gość

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwiec

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

TOP 10 goli w 2025-2026

ESPN przygotowało kompilację dziesięciu najładniejszych bramek zdobytych przez rotterdamski klub w minionych rozgrywkach.

Live chat

Gość

do Leverkusen.

Gość

Lyon sprzedał Afonso Moreire za 29.5 mln - a kupił go rok temu za 2 mln.

DamianM

troche zaskoczony jestem

Gość

2-0

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Gość

usa-austraila to zobacze

DamianM

w Hiszpanii łaczyli z nami Iniaki Penię, co do bramkarzy, ale idzie do Panaty

DamianM

Nie ma co się nakręcać, jest nowy zarząd i nie ma co im nic przypisywać z poprzednika. Trzeba dać czas i zobaczymy efekty. Takich zmian nie zrobi się w 5 minut tak o.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.