Niedzielne popołudnie w Rotterdamie przyniosło Feyenoordowi kolejne sportowe rozczarowanie, lecz wydarzenia rozgrywające się wokół meczu okazały się niemal równie istotne jak sam wynik. Seria porażek zespołu wciąż się wydłuża, a narastające napięcie coraz wyraźniej wykracza poza boisko. W centrum uwagi znalazła się publiczna wymiana zdań pomiędzy Robinem van Persiem a Quintenem Timberem, która dobitnie pokazała skalę kryzysu w relacjach trenera z jednym z kluczowych zawodników.
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem Van Persie pozwolił sobie na krytyczną ocenę Timbera. Po zakończeniu spotkania pomocnik odpowiedział w zdecydowanym i bezpośrednim tonie, nie ukrywając narastającej frustracji. Jego wypowiedź szybko odbiła się szerokim echem w piłkarskim środowisku, a komentatorzy zgodnie podkreślali, że konflikt przestał być sprawą wewnętrzną i wszedł w otwartą fazę.
W rozmowie z ESPN Mario Been zwracał uwagę, że cała sytuacja została poprowadzona w niewłaściwy sposób. – Przed meczem już o tym dyskutowaliśmy. Timber przez trzy i pół roku prezentował bardzo wysoki poziom i zawsze dawał z siebie maksimum. Decyzja o posadzeniu go na ławce należała do trenera, ale takie kwestie powinny być wyjaśniane bezpośrednio z zawodnikiem. Po jego słowach wyraźnie słychać, że były one całkowicie szczere – podkreślał Been.
Były piłkarz zaznaczał również, że emocje Timbera po meczu nie pozostawiały żadnych wątpliwości co do jego intencji. Zawodnik nie zamierza opuszczać klubu kosztem Feyenoordu, a wręcz przeciwnie – jego zdaniem ewentualne odejście w obecnym momencie mogłoby przynieść korzyści wszystkim zainteresowanym stronom.
– On nie chce odchodzić za darmo. Lepszym rozwiązaniem byłby transfer teraz: skorzystałby na tym sam zawodnik, klub uzyskałby wpływy, a w perspektywie są jeszcze mistrzostwa świata. Przy tak napiętej relacji z trenerem dalsze pozostawanie w zespole trudno uznać za rozsądne – oceniał Been.
Po stronie Timbera stanął również Danny Koevermans. – Jeśli cała sprawa nie została z nim wcześniej omówiona, a Van Persie zdecydował się na takie działanie, w pełni rozumiem stanowisko zawodnika. To porozumienie wyraźnie się zakończyło. Wyglądało tak, jakby Timber sam poprosił o rozmowę przed kamerą, by sprostować pewne kwestie i jasno przekazać swoją wersję wydarzeń. Między nim a trenerem nie ma już realnej relacji – mówił Koevermans.
Been wrócił także do wcześniejszych decyzji szkoleniowca, które jego zdaniem zapoczątkowały obecny kryzys. – Pierwsze rysy pojawiły się w momencie odebrania opaski kapitańskiej. Mówiłem o tym wielokrotnie, choć nie wszyscy chcieli to słyszeć. Był to poważny błąd niedoświadczonego trenera. Van Persie patrzy na to inaczej, lecz dla zespołu Timber pozostawał pierwszym kapitanem. Wtedy doszło do sytuacji, której nie dało się już naprawić – zaznaczył.
O skali napięcia świadczyło również zachowanie zawodnika po meczu. Choć ESPN zazwyczaj dysponuje ograniczoną liczbą pomeczowych wywiadów z piłkarzami Feyenoordu, Timber sam zgłosił się do Hansa Kraaya Jr., prosząc o możliwość wypowiedzi przed kamerą. – Widać w nim ogromne rozgoryczenie. Wielu sądziło, że chce odejść bez odstępnego, co nie ma nic wspólnego z prawdą. Zależy mu na tym, by „jego Feyenoord” zarobił na transferze – wyjaśniał Kraay Jr.
Dziennikarz dodał, że pomocnik bardzo przeżywa reakcje kibiców i odczuwa potrzebę wyjaśnienia swojej sytuacji. – To mocno go dotyka. Chciał zdjąć z siebie ten ciężar. Przekaz był jednoznaczny: jego odejście może nastąpić w najbliższych dniach, klub otrzyma za niego pieniądze i on naprawdę tego chce – podsumował przedstawiciel ESPN.
Komentarze (0)