Robin van Persie nie zamierza wykorzystać letniej przerwy w taki sam sposób, jak Mats Deijl. Podczas gdy prawy obrońca Feyenoordu ma pojawić się przy mistrzostwach świata w roli telewizyjnego eksperta, szkoleniowiec klubu z Rotterdamu planuje zupełnie inne lato. Po intensywnym i wymagającym sezonie Van Persie chce przede wszystkim odpocząć i na chwilę odciąć się od piłki nożnej w medialnym wydaniu.
Podczas konferencji prasowej przed domowym spotkaniem z AZ Alkmaar trener został zapytany, czy kibice zobaczą go w trakcie mundialu w roli eksperta lub analityka telewizyjnego. Odpowiedź byłego napastnika była jednak jednoznaczna i utrzymana w żartobliwym tonie.
– Czy gdzieś się pojawię? Mam nadzieję, że na leżaku na plaży – zaśmiał się Van Persie. Legenda Feyenoordu przyznała jednocześnie, że praca w telewizji nie jest mu obca. W przeszłości miał okazję sprawdzić się jako ekspert w Anglii i wspomina ten okres bardzo pozytywnie. Podkreślił jednak, że wtedy znajdował się w zupełnie innym momencie swojej kariery.
– Nie zamierzam wypowiadać się o mistrzostwach świata, za żadne pieniądze. Byłem analitykiem w Anglii i bardzo mi się to podobało. Wtedy byłem jednak właściwie na sportowej emeryturze.
Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Van Persie zaznaczył, że prowadzenie Feyenoordu pochłania ogromne ilości energii – zarówno fizycznej, jak i mentalnej. Po miesiącach pracy pod presją wyników i ciągłego funkcjonowania na najwyższych obrotach uważa, że trener musi znaleźć czas na regenerację oraz chwilę oddechu przed kolejnymi wyzwaniami.
– Szczególnie po takim sezonie jako trener Feyenoordu uważam, że szkoleniowiec musi po prostu chwilę odetchnąć. Widziałem, że Kompany powiedział coś podobnego. Dostał ofertę od BBC, ale odmówił i doskonale to rozumiem. Trzeba spędzić czas z rodziną, odpocząć, spojrzeć wstecz na miniony sezon i zacząć przygotowywać się do kolejnego.
Komentarze (0)