Rola Gonçalo Borgesa w Feyenoordzie wydaje się przesądzona. Wszystko wskazuje na to, że portugalski skrzydłowy opuści Rotterdam już po zaledwie jednym sezonie. Zawodnik nie zdołał pozostawić po sobie większego wrażenia, a wewnątrz klubu coraz poważniej brany jest pod uwagę jego transfer podczas nadchodzącego okna transferowego, twierdzi Algemeen Dagblad.
Latem ubiegłego roku Feyenoord zapłacił FC Porto około jedenaście milionów euro za sprowadzenie Borgesa. Oczekiwania wobec ofensywnego zawodnika były wysokie, zwłaszcza że – jak podkreślał dyrektor generalny Dennis te Kloese – klub dysponował aż siedemnastoma pozytywnymi raportami scoutingowymi dotyczącymi skrzydłowego. Mimo to współpraca na De Kuip nigdy nie przerodziła się w sukces.
25-letni Portugalczyk przez większą część sezonu nie potrafił wywalczyć sobie stałego miejsca w zespole prowadzonym przez Robina van Persiego. Borges nie zdołał na stałe włączyć się do walki o miejsce w podstawowym składzie i z czasem coraz bardziej tracił na znaczeniu w Rotterdamie. Ostatecznie rozegrał osiemnaście spotkań, w których zdobył trzy bramki i zanotował jedną asystę.
– Aby pozbyć się Borgesa, Feyenoord będzie musiał liczyć się z poważną stratą finansową – ocenił dziennikarz Mikos Gouka.
Wartość rynkowa prawoskrzydłowego znacząco spadła. Według danych Transfermarkt Borges jest obecnie wyceniany na około cztery miliony euro, podczas gdy niespełna rok temu Feyenoord sprowadzał go za zdecydowanie wyższą kwotę.
Komentarze (0)