Przymiarki Keesa van Wonderena do roli dyrektora technicznego Feyenoordu wydają się definitywnie zakończone. Według ustaleń Martijna Krabbendama, eksperta śledzącego poczynania rotterdamskiego klubu, były obrońca nie obejmie funkcji pionie sportowym na De Kuip. Tym samym poszukiwania nowego dyrektora technicznego przez włodarzy z Rotterdamu wciąż nie przynoszą rezultatu.
Już wcześniej Feyenoord informował, że Van Wonderen „póki co” nie obejmie stanowiska w strukturach technicznych. Jednak w podcaście Dick Voormekaar Krabbendam stwierdził, że szanse na zaangażowanie byłego reprezentanta kraju są obecnie bliskie zeru.
– Docierają do mnie sygnały, że temat Keesa van Wonderena ostatecznie upadł. W oficjalnym komunikacie prasowym pojawiło się sformułowanie, że nie nastąpi to „na razie”, na co sam Van Wonderen przystał. Jednak z zakulisowych rozmów wynika, że jego przyjście zostało całkowicie wykluczone – informuje dziennikarz.
Z dostępnych informacji wynika, że Van Wonderen kilkukrotnie spotkał się z Dennisem te Kloese oraz Robinem van Persiem. Podczas tych rozmów wyszło na jaw, że Van Persie oczekuje na stanowisku dyrektora technicznego innej charakterystyki niż ta, którą reprezentuje Van Wonderen.
– Wtedy Kees miał odpowiedzieć: „w takim razie rezygnuję”. Nie znamy dokładnych powodów tej decyzji. Może to wynikać z faktu, że Kees po prostu stracił zapał do tego projektu, co zdarzało mu się już wcześniej w trakcie kariery – dodaje Krabbendam.
Ekspert nie ukrywa zdziwienia sposobem, w jaki Feyenoord komunikował sprawę jako sytuację przejściową. Sugeruje on, że mogło to służyć jedynie uspokojeniu nastrojów wokół klubu.
– Wczoraj podczas spotkania usłyszałem, że prawdopodobieństwo jego zatrudnienia jest znikome. Obecnie w Feyenoordzie panuje zastój, sprawy toczą się własnym biegiem. Poszukiwania dyrektora technicznego trwają już od roku i jak widać, opcja z Van Wonderenem również zakończyła się fiaskiem – podsumowuje Krabbendam.
Komentarze (0)